Forum Forum finansoweKredyty

Banki zbyt liberalne? KNF przykręci śrubę

Banki zbyt liberalne? KNF przykręci śrubę

skomentuj
Wyświetlaj:
Sal / 83.4.220.* / 2008-09-01 19:38
"Trzy z sześciu banków gotowe były dać kredyt z ratą przekraczającą połowę dochodów czteroosobowej rodzinie z 4 tys. zł dochodu netto. - Oznaczałoby to, że rodzinie tej pozostaje na utrzymanie 1,5 tys. zł, a minimum socjalne dla rodziców i dwojga dzieci przekracza 2,6 tys. zł - wylicza WSJ."
hmmm... w ubiegłym roku na własne oczy zobaczyłam przykład udzielenia kredytu hipotecznego 3-osobowej rodzinie z dochodem netto 1600 zł (tak, tu nie ma błędu), dodam że zona kredytobiorcy była w bardzo zaawansowanej ciąży, a rata miała wynosić blisko 900 zł.
dostali ten kredyt - czy go spłacają, nie wiem...
R-2oor / 2008-09-15 05:19
Tyle udało się pokazać w banku ;) a jaka jest prawda trudno stwierdzić. Zazwyczaj bardziej optymistyczna.
ogryzek / 84.10.10.* / 2008-09-02 07:05
Liberalne? Kredyty udzielane przez banki dawniej nazywane były... lichwą. Kredyt owszem niby na ok 12% w stosunku rocznym ale łącznie z innymi "dodatkami" wynosi ok 50 %. Nic dziwnego że bardzo chętnie udzielają kredytu każdemu kto tylko zapragnie. Nawet jak część nie spłąci to i tak wyjdą na swoje. Kredyt hipoteczny dodatkowo upoważnia do zarekwirowania "zabezpieczenia" nawet w ostatnim stadium spłaty. PO drugie, wiele osób ma dochody większe niż chce je wykazać. Choćby z powodu trudności w uzyskaniu zaświadczeń. JA osobiście mógłbym wziąć kredyt RÓWNY moim dochodom (z jednego miejsca)
R-2oor / 2008-09-15 05:33
Który bank udzielający kredytów hipotecznych czy nawet pożyczek (to są różne produkty - informuję autora artykułu) ma oprocentowanie 50% ? Z moich doświadczeń maksymalny kosmos jaki sobie jeden z banków policzył (oddział na zasadach franszyzy - więc to wina franszyzobiorcy) to było 19%. 50% to możesz mieć za pożyczkę gotówkową w Providencie - i tam dokładnie taka filozofia przyświeca jak opisałeś, ale nie w branży hipotek.
Zgryzek / 83.4.193.* / 2008-09-02 22:06
Kredyt hipoteczny jest oprocentowany znacznie niżej, a to dlatego, że jest zabezpieczenie w nieruchomości. Wyobraź sobie jednak sytuację w której bank kredytuje zakup mieszkania w 100%. Na dzień wyceny, wartość nieruchomości jest równa wartości udzielonego kredytu. A teraz 20% osób, które zaciągnęło kredyt nie spłaca go. Następuje przejęcie zabiezpieczenia, i co...? I na rynek następuje wysyp lokali których nie można sprzedać, bo jest ich dużo, trzeba obniżać ceny. Bank nie dość, że nie ma zysku z marży, to jeszcze sprzedaje nieruchomość po wartości niższej niż kwota udzielonego kredytu. Poza tym co z tego, że bank przejmuje ci nieruchomość w ostatnim stadium spłaty, skoro i tak może wziać jedynie kapitał pozostały do spłaty + opłaty windykacyjne, sądowe.
R-2oor / 2008-09-15 05:25
Bez przesady z tym wysypem :D W Polsce brakuje milionów lokali co winduje ceny badziewia do kwot absurdalnych. Do tego mentalność Polaka i przekonanie o tym czego to on nie ma, i że przecież taniej od sąsiada nie sprzeda, bo piękniejszego "M" napewno tamten nie miał. Ten "wysyp" tylko by poprawił sytuację na rynku. Polska to nie USA ani UK. Nie sugeruj się tym.
skomentuj

Najnowsze wpisy

Kredyty gotówkowe - najlepsza oferta: