Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Gomułka: Słaby złoty zmniejsza ryzyko recesji

Gomułka: Słaby złoty zmniejsza ryzyko recesji

skomentuj
Wyświetlaj:
chłop jag / 84.234.10.* / 2009-02-16 21:22
Jak myślicie, dokąd będą wiać okrągłostołowi budowniczowie III RP? Do Izraela czy może dalej?
Handel wyrokami 1 / 83.5.255.* / 2009-02-16 18:45
Kraje Europy Wschodniej przeżywają dramatyczny spadek wartości swych walut. Polsce, Węgrom i Czechom grozi krach - ostrzega "Die Welt". W ocenie niemieckiego dziennika, program oszczędnościowy polskiego rządu może zaostrzyć kryzys gospodarczy, a wartość złotego spaść może nawet o dalsze 10 proc.
"Sytuacja rozwija się w kierunku najgorszym z możliwych" - mówił gazecie analityk Commerzbanku Ulrich Leuchtmann, komentując spadek wartości walut polskiej, czeskiej i węgierskiej.
Grozi nam "spirala spadkowa"

Według dziennika państwa te, mające znaczne zadłużenie zagraniczne, mogą wpaść w niebezpieczną "spiralę spadkową". "Osłabienie walut powoduje wzrost wartości zadłużenia oraz wzmacnia ucieczkę kapitału, co zaostrza jeszcze krytyczną sytuację gospodarczą i może doprowadzić do dalszych spadków wartości złotego, korony i forinta" - pisze "Die Welt

Czyli złotego diabli wezmą - teraz rozumiem skad ta kolejka pod kantorem...
klaps... / 151.92.176.* / 2009-02-17 14:29
Za to Słowacja - oaza spokoju i stabilności... Ciekawe dlaczego?
MN4 / 80.51.231.* / 2009-02-16 15:40
Narodowe podejście do waluty. Społeczne podejście do waluty. Poltyczne podejście do waluty.
A kogo obchodzą te narodowo-społeczno-polityczne bełkoty.
Waluta jest droga, to źle, tania też źle. Symulować, regolować, walutę, eksport, gospodarkę, bo narodowo-społeczno-polityczne. To jakiś Mrożek, a nie ekonomia.

1. Waluta tania ma swoje wady i zalety, waluta droga też.
2. Waluta EUR jest bardziej stabilna niż drobniutkie PLN.
Politolog/Ekonomista/Informatyk / 89.79.58.* / 2009-02-16 14:16
Ekspercie Gomułka, ja się tylko zastanawiam, co Ty tym ludziom ze Stanforda opowiadasz, że cię jeszcze nie zlinczowali, bo za to co bredzisz w Polsce, która - żeby Ci tak nieśmiało przypomnieć, jest Twoją ojczyzną - powinni Cię postawić przed Trybunałem Stanu. Jesteś jeszcze gorszy niż ten, który nosił Twoje nazwisko w czasach PRL-u, bo tamten - podobno - był przynajmniej zdolny do samokrytyki.
F-16 / 79.162.164.* / 2009-02-16 14:57
Fundamenty Polski są solidne (sic!). Fundamenty te gorliwie przez blisko 20 lat „stawiali” szulerzy spod znaku UD (UW), KLD, SLD i PSL. Przez blisko 20 lat metodycznie rozkradali Polskę szulerzy pod przywództwem Kwasa, Tuskaczenki i Pawloka.
klaps... / 151.92.176.* / 2009-02-17 14:32
Wymieniłeś wszystkich oprócz PIS-u i Kaczyńskich. Dlaczego? Przecież oni tez rządzili? Bo uważasz że oni nie kradną i są jedyni prawi i sprawiedliwi w Polsce czy po prostu zwyczajnie ktoś ci zrobił pranie mózgu?
Np taka słynna (z "miłości i zrozumienia" zwłaszcza do Żydów) rozgłośnia?
F-16 / 79.162.171.* / 2009-02-19 01:49
Do szkoły ty głąbie; lekcji historii się uczyć!!! Lech Kaczyński kradł, jak był ministrem sprawiedliwości, i to krótko?!!! Jarosław Kaczyński – przez rok i dwa miesiące, jako premier rządu IV RP okradł kogoś, choćby na złotówkę?!!! Ty gnido, masz czelność opluwać polskich patriotów?!!!
Ps. Chamie zostaw Rydzyka w spokoju; on nie siedzi z założonymi rękoma. Tylko z jednego odwiertu geotermalnego mógłby ogrzać ponad pół Torunia, gdyby mu ten Szwab ze Schetyną nie przeszkadzał.
F-16 / 79.162.171.* / 2009-02-19 02:06
I jeszcze jedno, z tatuśkiem mam do czynienia? Córunia już śpi; tatuś przejął pałeczkę??? Nieźle żeś wytresował tą swoją "krasulę".
Politolog/Ekonomista/Informatyk / 89.79.58.* / 2009-02-16 15:32
Very True. Od lat mam wrażenie nieustannego deja-vu, tak jakby historia musiała się powtarzać, jakby wszystkie błędy popełniane przed Wielką Rzezią 1939-1945 musiały być popełnione raz jeszcze tylko w modern-konktekscie. Krasomówstwo, kłamstwo, obłuda, niekompetencja, hipokryzja i co tam jeszcze sobie można wymyślić.
Examplum: ekspert "na zamówienie" Gomułka uchodzi za jednego z najczęściej cytowanych ekonomistów polskich, wykłada na poważnych zachodnich uczelniach itp. Więc ja pytam już całkiem śmiało: gdzie ON ma mózg ten niekompetentny typ, co to za brednie śmie wygadywać i wypisywać? Jaki to specjalista od ekonomii, który nie widzi, co się dzieje w naszej gospodarce splecionej w globalizacyjnym-matrixowym uścisku tak, że kwiczy jak biedne rzeźne zwierze. Wszyscy jako tako zorientowani, albo po prostu gospodarujący to widzą, tylko nie ON. Wszyscy mówią o ataku na złotówkę, o wysysaniu kapitału i to zdecydowanie nie od dziś, o potwornej recesji kolosalnym długu publicznym i prywatnym,o recesji, która będzie jeszcze gorsza dzięki wyśmienitemu "programowi ratunkowemu" polskiego rządu. Oraz o inwestorach z zagramanicy dla których wielu z nas pracuje. W języku polskim słowo inwestor jest ciekawym eufemizmem zastępującym słowo "złodziej".Najgorsze jest to, że jeśli ON, ten Gomułka, te brednie sobie a muzom by tworzył, to jego sprawa, ale on "doradza", czy też "doradzał" naszym wspaniałym, błyskotliwym politykom z rządzącej koalicji. Zdziałaj tu coś Polaku mądry w tym gównie po pas...
Howard Webb / 2009-02-17 00:28 / Bywalec forum
człowieku tyleś czasu stracił na pisaniu tych bredni, więc albo swojego szefa oszukujesz i gówno w pracy robisz, albo cię za pysk z tej roboty wylali i z frustracji schamiłeś się już do końca
miłośnikBerniniego / 89.79.58.* / 2009-02-17 14:25
Najzabawniejsze jest to, że ja na tym forum używam względnie przyzwoitego języka, w przeciwieństwie do tych, którzy mi chamstwo zarzucają. Na marginesie: nie mam szefa, sam sobie jestem szefem i całkiem nieźle na tym wychodzę. Poza tym, w XXI wieku Howardzie Webbie ( to takie symptomatyczne, że podpisujesz się cudzym nazwiskiem i do tego nazwiskiem sędziego piłkarskiego - czyżby kompleks?) szef rozlicza za efekty pracy, a nie za czas jej poświęcony, więc jeśli mój domniemany szef byłby z nich zadowolony, mógłbym sobie siedzieć na forach pół dnia. Ale mam dla Ciebie radę: jeśli wkurza Cię to co piszę, to po co to czytasz?Musisz odreagować swoje frustracje?
gwiazdeczka............. / 151.92.176.* / 2009-02-17 14:43

w przeciwieństwie do tych, którzy mi chamstwo zarzucają
- kto zarzucił ci chamstwo bo jakoś nie widzę?
Za to mnóstwo ludzi zarzuca ci pisanie BREDNI I Z TYM SIĘ ZGADZAM.
Zauważyłeś że sam siebie nazywasz złodziejem? To jeszcze jestem w stanie zrozumieć, w końcu ty sam siebie znasz najlepiej ale dlaczego obrażasz mojego i innych pracodawców (inwestorów), którz zainwestowali w Polsce(często grube miliony), dają prace Polakom, przeważnie przyzwoicie płacą (w przeciwieństwie do polskich firm i polskich "biznesmenów"), zapewniaja zaplecze socjalne itp, tego nie rozumiem.
Tutaj już posuwasz się za daleko ponieważ ocenianie innych według siebie jest dobre w domu przy gryzieniu chipsów (kradzione?), przed telewizorem a nie na publicznym forum.
Pozdrawiam i życzę trochę więcej myślenia.
anty_ / 213.17.199.* / 2009-02-17 03:07
brawo!
bardzo trafny komentarz!
paragraf 20 / 79.163.104.* / 2009-02-16 16:25
Nie szkoda ci czasu na te pretensjonalne frazesy? Matrix, uścisk, itd. Poetą lepiej zostań. Takich jak ty mędrków koleś to w kraju od zaje.ania, a jak było, tak jest dalej. Za każdym razem powtarzam sobie "nie będę czytał na forum tych debili", co to zawsze podają się za znawców ekonomii, a jak któegoś poniesie fantazja to jeszcze dorzuci politologię, informatykę oraz technologię żywienia. Napisz coś gamoniu konstruktywnego, bo to że ekonomiści rządowi od gwiazd pokroju Stiglitza po naszych rodzimych serwują ekonomię polityczną to każdy inteligentny człowiek wie. Takiś podobno inteligentny, to napisz co takiego rząd powinien zrobić to cię zaraz zjadę patałachu i zrozumiesz jak gó.no się na ekonomii znasz
Agis IV / 77.91.33.* / 2009-02-16 21:18
jak wiesz to po ch..j głosowałeś na ten rzą?
politolog/itd. / 89.79.58.* / 2009-02-16 17:25
1)Mam dyplomy z dwóch wymienionych kierunków, pracuję zawodowo w branży IT , a precyzyjniej ,choć definicyjnie szerzej w ICT.
2)Składnia Ci się rozsypuje.
3)Ekonomia polityczna czy polityka gospodarcza? Zdaje się, że masz problem z używaniem podstawowych pojęć.
4)Na technologii żywienia się nie znam, wiec nie dorzucam.
5)Jeśli powtarzasz sobie, żeby czegoś nie czytać a robisz to, to masz poważne problemy z opanowaniem własnej woli, co skutecznie leczy się na psychoterapii lub przez ćwiczenia indywidualne.
5a)Nie bardzo rozumiem określenie "patałach". To komplement? Jeśli tak, grzecznościowo dziękuję, choć nie przepadam.
6)Jak to (zagrożenie recesją) rozgrywać?Tymczasem odpowiedź "negatywna: ani na modłę quasi-monetarystów, ani postkeynesistowskimi metodami Obamy, bo Polska to nie USA, broń allachu metodami Populisty Pawlaka.
7)Matrix to nie frazes, to umowna, potoczna nazwa pewnego rodzaju działań, które podejmowane są na międzynarodowych rynkach walutowych przez globalnych graczy spekulacyjnych , graczy działających poza wszelką faktyczną kontrolą państw (podatek Tobina miałby temu procederowi cześciowo przeciwdziałać na obszarze UE). Gracze oczywiście spekulują walutą, a nie żadnymi akcjami. Vide: podatek Tobina itp. częstokroć kładąc walutę danego kraju na łopatki. W wypadku Polski to wprawdzie nie oni są winni zadymie, ale fakt jest faktem, że strona monetarna kryzysu najbardziej daje się nam we znaki (póki co).
8) Clue, choć będzie bardzo ogólnikowo, bo i po co więcej? Nie pracuję dla rządu. Wszystko, jak zawsze odbywa się po stronie monetarnej! A więc jedynie instrumentarium polityki monetarnej może tu coś faktycznie zdziałać. Jeśli chcesz więcej, to najpierw mnie - patalacha "zjedź", to może mnie zmotywujesz.
poli... / 89.79.58.* / 2009-02-16 17:37
Last but not least: nigdy nie twierdziłem, że jestem inteligentny. Dysponuję "zwykłą" inteligencją, a liczba skończonych kierunków nie świadczy i nie świadczyła nigdy o inteligencji, za to świadczy o młodzieńczości umysłu tego, kto takie hipotezy stawia. Dysponuję natomiast pamięcią, doświadczeniem i umiejętnością wyciągania wniosków z doświadczeń, również doświadczeń zawodowych.
Handel wyrokami 1 / 83.30.168.* / 2009-02-16 11:02
Polski dług rośnie co dzień, nieomal eksploduje za sprawa słbiutkiej złotówki.
Jesteśmy bliżej bankructwa niż euro. Rostowski przestań już kłamac tych biednych ludzi.

Jaki scenariusz wybieracie - Islandia , Ukraina, Argentyna ?

III RP ma juz 20 lat - najwyzsza pora na bankructwo .....
myślnik / 217.98.20.* / 2009-02-16 10:58
Zgadzam się z poglądami S.G. Pan S.G. dobrze wiedział co się święci w gospodarce i jakie są kompetencje i priorytety rządu i dlatego słusznie odszedł z Ministerstwa Finansów. Inni będą doić państwową kasę do ostatniej chwili.
mareczek999 / 80.48.211.* / 2009-02-17 00:32
Nikt nie widział co się święci
Handel wyrokami 1 / 83.30.168.* / 2009-02-16 10:40
Kryzys łomocze do Polskich drzwi - bedzie dokładnie tak samo jak w czasie Wielkiego Kryzysu.
Wtedy kryzys w Polsce zaczął sie z opóznieniem ale trwał w Polsce najdłuzej w swiecie i miał takze najgłebsze dno (spadek do 52 % PKB sprzed kryzysu) własnie w Polsce.

Obecnie sytyuacje dodakowo dołują rządy Aferałów II
hen / 194.213.1.* / 2009-02-16 09:40
"Jeżeli wykaże determinację i w razie potrzeby zdecyduje się np. na podnoszenie podatków lub przywrócenie wyższej składki rentowej, to utrzymanie deficytu w ryzach jest możliwe. I wtedy termin 2012 stanie się możliwy do dotrzymania."
rozwado / 2009-02-16 13:24 / Tysiącznik na forum
Podnoszenie podatkow w takiej sytuacji to recepta na samobojstwo.
davem / 194.145.185.* / 2009-02-16 09:18
popipszone dziady _ przecież bedzie bieda jak ...
arch / 2009-02-16 09:57 / Tysiącznik na forum
a co ty myślisz są jeszcze Polskie sub-primes, -kredyty hipoteczne udzielone w walutach obcych -
--do przekucia balona na tym rynku dzieli nas zaledwie kilka
miesięcy,

http://unicreditshareholders.com/nowe_info_2009
Alexaner88 / 83.17.249.* / 2009-02-16 16:57
Zamknięte koło, którego każdy z nas wcześniej czy później pozostanie ofiarą...nawet politycy...Dzisiaj jest źle....A restrykcyjna polityka budżetowa to tylko pogorszy. Władza jest jak jest - póki mając płacone miesięcznie - z kancelarii - to drą się, plany zakładają na wyrost. Jakby kto był zainteresowany tym co się tak naprawdę dzieje: to polecam podręcznik do makroekonomii napisany przez ludzi, którzy opisują w nim prawdziwe zjawiska: "Ograniczanie wydatków, deficytu budżetowego w dobie kryzysu z reguły pogłębia zapaść gospodarczą kraju." TO co to jest ważniejsze: to żebyśmy mieli za 3 lata euro tylko w konstytucji zapisane, bo i tak nikt nie będzie go miał w kieszeni?? A metoda mówiąca, że jak zabraknie żeby utrzymać deficyt to się nałoży większe podatki i ubezpieczenia rentowe, żeby dobić przedsiębiorców. Ja bym to powiedział tak: Jak rząd będzie dążył na siłę do wprowadzenia euro:"Wykonaliśmy znaczący krok do przodu, (stojąc na granicy przepaści) - jak to powiedział kiedyś Gomułka - niestety, nie ten który udzielał opinii do tego wywiadu.
srebrnooka / 2009-02-16 18:28
nie zauważyłeś że Keynes doprowadził do tego co teraz mamy czy może nie chcesz zauważyć.
skomentuj

Najnowsze wpisy