Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Jakimczyk: Wojna o media trwa

Jakimczyk: Wojna o media trwa

Money.pl / 2006-11-02 11:42
Komentarze do wiadomości: Jakimczyk: Wojna o media trwa.
Wyświetlaj:
kszyhoo / 83.26.225.* / 2006-11-02 17:57
Do Pana Jachimka. Coś się Panu pochrzaniło, prawdopodobnie skutkiem kiepskiej pogody bo nie podejrzewa, aby Pan 'dojrzał i przejrzał na oczęta jak dzisiaj wielu'. Ani mi w głowie szukać autorów i tekstów o wakacjach z agentem i innych historiach, które Pan śladem dzisiejszych luminarzy dziennikarstwa nawróconego raczył przytoczyć i sru.. do ogródka 'komba Subotica'. Ale zapewniam Pana, że jak wielu byłem doskonale poinformowany dzięki TVN, Polsat, TVP (!!!!), GW, Rp, Politykę, Wprost i Dziennik Łódzki, że 'prezio' raczył się nawalić w Charkowie, zmusił Siwca do wąchania trawy, spotykał się albo nie w swojej rezydencji, etc., etc. To nie była wiedza z RM, TV Trwam, czy wydawnictw bezdebitowych z mozołem i narażeniem zdrowia i życia produkowanych przez bezkompromisowych 'Jakimczyków' gdzieś w piwnicach blokowisk na Górnym Ursynowie. Prędzej ci ślepi na jedno oko - Lis, Olejnik, Paradowska - wykonywali w moim imieniu zadania właściwe dla IV władzy w mojej Rzeczpospolitej
maa / 2006-11-02 16:53 / Tysiącznik na forum
Tak sie głupio składa, że baronowie, baronessy o koryfeusze zwykle nie lubią pana Jarosława i jego brata. Ja też nie lubię. Obaj są dla mnie PRL-owskimi zombie, wybranymi głosami miłośników Edwarda Gierka.

PiS walczy o zglajszachtowanie dziennikarzy. Jeśli wszyscy dziennikarze będą mieć poziom moralny i intelektualny np. Pospieszalskiego, PRL-owskie pisgówno zaleje następny obszar życia społecznego. Wyłączony zostanie mechanizm informowania społeczeństwa o głupocie i niegodziwościach władzy. Następna dziedzina podporządkowana będzie władzy pana towarzysza Jarosława.

PS.
Coś mi w tym artykule śmierdzi osobistymi porachunkami pana Jakimczyka z "baronami, baronessami i koryfeuszami"...
Tyle jest jadu i patetycznej manipulacji w tym felietonie: "...Strąceni z panteonu bóstw redaktorzy..."
A może to odzywają niespełnalne ambicje, by do nich dołączyć? To chyba będzie trudne - za wysokie progi, łatwiej będzie Panu dołączyć do zgranego teamu Ojca Dyrektora lub dyrektora Wildsteina...
Obserwator! / 84.10.12.* / 2006-11-02 17:47
Przyganiało wino wodzie. Bezsilna wściekłość usiłuje kąsać piórem nasączonym żmijowym jadem. Uderz w stół - nożyce się odezwą.
Axxel / 83.11.64.* / 2006-11-02 17:04
Witam :)
O ile jestem w stanie zrozumieć pierwszą cześć Pańskiej wypowiedzi .. (chociaż niekoniecznie muszę podzielać Pański pogląd) .. to tzw ps mnie smuci a raczej utwierdza w przekonaniu że insynuacja górą.
Rcję mają ci co twierdzą że krytyczna opinia odbierana jest jako atak na tych których lubimy.
Od razu widzimy osobę wypowiadającą sie krytycznie na tematy nam bliskie jako na stronnika przeciwników .. to taki polski folklor .. takie polskie piekiełko.
Nie odebrałem tego artykułu jako formy porachunków .. szkoda że pan tak to odbiera.
Nie oznacza to także tego że w pełni zgadzam sie z autorem artykułu .. ale niech pierwszy zuci kamieniem kto jest bez winy.
Rozgoraczkowanym i ostudzonym dyskutantom .. miłego wieczoru :)
Obserwator! / 84.10.12.* / 2006-11-02 17:50
Miło przeczytać słowa spokojne i rozważne, choć wcale nie bezkrytyczne. Tak trzymać.
maa / 2006-11-02 17:24 / Tysiącznik na forum
Więc do pracy, może Pan coś dojrzy:
1. "...tzw. czwartej władzy...";
2. "dzisiejsi koryfeusze swobody ";
3. "Od dworskiego gięcia się w lansadach w antyszambrach ...";
4. "...przewietrzyć zatęchłą szafę z molami...";
5. "Dawni baronowie i baronessy...";
6. "Strąceni z panteonu bóstw... "


Ja interpretuję to jako żałosną próbę odegrania się pana Jakimczyka, dziennikarza drugiej linii z "Wprosta", na zdolniejszych, lub mających więcej szczęścia kolegach po fachu. Zazdrość jest niepiękną cechą...
Axxel / 83.11.64.* / 2006-11-02 17:41
To wszystko co pan podał za przykład to nie insynuacje..
mozna to zakwalifikować .. jako cięty jezyk autora.
Jak zaznaczyłem nie w pełni zgadzam sie z autorem i nie muszę lubic jego jezyka .. ale to nie insynuacje.
napisałem tez że jestem w stanie zrozumiec pierwszą częśc Pańskiej wypowiedzi .. a uzywa pan takze ostrego opisowego języka .. i nie traktowałem tego jak insynuacje.
natomiast to co pojawiło sie pod ps insynuacja juz jest.
I to mnie smuci.
z poważaniem
maa / 2006-11-02 23:05 / Tysiącznik na forum
Nie widzę, aby felieton Jakimczyka cokolwiek insynuował.
Natomiast ja twierdzę, a nie insynuuję, że pan Jakimczyk zwyczajnie i trywialnie dał upust swojej zawiści.
...Ot, taka okazja się właśnie trafiła: inni kopią, mogę i ja - Jakimczyk bezpiecznie się dołączyć. "Koryfeusze", zajęci ważniejszymi sprawami nie zwrócą na mój felieton uwagi.

Może jest to jednak szkoła "Wprost"? Kolorowego pisemka dla półinteligentów, od momentu powstania ocierającego się o granice dobrego smaku? Nie wiem.

Na zdrowy rozum takimi felietonami drugorzędni dziennikarze strzelają sobie w stopę. "Kurica nie ptica" i pan Jakimczyk, Pospieszalski czy Janke miejsca Kolendy-Zalewskiej, Lisa itp. zająć nie zdołają, natomiast dokopią dziennikarzom jako takim, czyli sobie też. Rangę dziennikarza określa ranga ich czytelnicków/słuchaczy.

Nawiasem, co ja insynuuję? Wypisałem epitety, którymi posługiwał się Jakimczyk. Jego styl przypomina mi padalczy styl PZPR-owskich koryfeuszy partyjnej propagandy.

Proszę się zastanowić, czy tego felietonu nie miałem prawa tak interpretować?
żwirek i muchomorek / 85.219.240.* / 2006-11-07 19:47
"Rangę dziennikarza określa
ranga ich czytelnicków/słuchaczy" - a jaka jest Twoja ranga, drogi maa ,i co ją określa? A Ty dałeś upust czego? "Coś mi w tym (...) śmierdzi osobistymi porachunkami" pana maa z panem J.
JKK / 212.76.33.* / 2006-11-02 16:17
Zgadzam się z autorem w kwestii szczególnego zdziwienia faktem, że takie osoby jak Monika Olejnik, Tomasz Lis czy Morozowski drą się w niebogłosy, że wolność prasy zagrożona a milczeli przy nagonce na dziennikarzy -autorów artykułu "Wakacje z agentem". Sposób prowadzenia wywiadów czy "śniadań" przez p. Olejnik oceniam jako skandaliczny. Przychodzi na te spotkana z określonymi tezami, nie dopuszcza do głosu, wkłada w usta innymi swoje wypowiedzi itd. itp. Popisem manipulacji był słynny program Teraz My o tzw. taśmach prawdy i cały późniejszy wieczorno-nocny program TVN-24. Ilu dziennikarzy pisze na zamówienie artykuły, ilu szkaluje publiczne osoby na zlecenie, ilu podając półprawdy lub sugestie stara się wyrobić o kimś niepochlebna opinię.
wadro / 87.105.166.* / 2006-11-02 21:17
dziennikarze właściwie wszyscy piszą na zmówienie,nawet ci co mają swoje pisma jak n.p. Urban. Nawet tak "niezależny" dziennikarz musi realizować "zamówienie" swoich czytelników w innym przypadku kto by go czytał. Również Olejnik ,LIs ,Morozowski,Sekielski i inni kierują swoje programy do określonych odbiorców. Gdyby nie było zamówienia na nich, nie byłoby ich na wizji
x-trade / 194.4.130.* / 2006-11-02 15:39
To, że Monika Olejnik, Andrzej Morozowski czy Tomasz Lis, poczuli się zagrożeni działaniami polityków PiS jest spowodowane możliwością spadku ich olbrzymich wpływów politycznych. Ludzie ci mają o wiele większą władzę w kraju, niż demokratycznie wybrani politycy. Dziennikarzy nikt demokratycznie nie wybiera, szczególnie w sytuacji oligopolu informacyjnego. Dlatego też, to co niektórzy nazywają walką o wolność słowa, inni mogą nazwać walką z systemem demokratycznym.
maa / 2006-11-02 23:20 / Tysiącznik na forum
Ja widziłem już to w PRL-u. Skoro rangę dziennikarzy, czy intelektualistów określają nie władza, lecz ich czytelnicy, jedyną możliwością, jak władzy pozostaje jest opluwanie dziennikarzy i intelektualistów w nadziei, że umniejszy to ich rangę w społeczeństwie.
Morozwski pokazał pisowskie szambo od środka, więc huzia na dziennikarzy. Z taśmami i faktami dyskutować się nie da, więc zastosowano stary PZPR-owski chwyt: KTS/KZTS (Komu To Służy/Kto Za Tym Stoi).
rozwado / 2006-11-02 16:47 / Tysiącznik na forum
Demokracja nie moze sie opierac wylacznie na "demokratycznie wybranych" politykach, bo taka demokracja to dyktat wiekszosci i rzady motlochu. Wiedzieli o tym tworcy amerykanskiej demokracji tacy jak Alexander Hamilton i Tom Paine. Musi byc niezalezny od wybranych politykow aparat administracji, sad Najw, prasa, RPP i bank centralny. Wplywy Olejnik czy Lisa wynikaja z ich zdolnosci zawodowych. Rzady PiSu opieraja sie na poparciu prowincjonalnych ciemniakow i bigotow. Inteligencja stracila glos.
DA-old / 195.225.71.* / 2006-11-02 16:55
To są paranoika wyznania.. Jak według ciebie wygląda demokracja? A może wygląda z kierszeni...
Liberał / 2006-11-02 12:34 / Bywalec forum
Nie zgadzam się z założeniem iż wolność mediów jest zagrożona. W Polsce mamy sytuację iż pewne media są preferowane bardziej od innych.
Zgodzę się z Floydem, iż każda krytyka est traktowana jako deklaracja poparcia dla innej frakcji. Niektóre pkt działalności PiSu popieram, choć jest ich niewiele, ale nie jestem ich zwolennikiem.
Ciężko mówić o zamachu na media publiczne, gdyż właściwie one nigdy nie będą do końca wolne. Zawsze politycy rządzący będą mieli o coś pretensje, chyba że zlikwidujemy instytucję mediów publicznych i sprywatyzujemy tego molocha.
Floyd / 2006-11-02 11:42 / Tysiącznik na forum
Ponieważ scena polityczna ostatnio dość mocno nam się spolaryzowała to w związku z tym można zauważyć jeszcze jedną prawidłowość. Jeśli jakiś dziennikarz albo i dyskutant na forum wypowie się krytycznie o jednej opcji politycznej to jest to odbierane jednoznacznie: jest zwolennikiem opcji przeciwnej co jak wiadomo nie musi być prawdą.
Dla mnie osobiście dobrym dziennikarzem jest taki dziennikarz którego nie mogę rozszyfrować w kwestii jego poglądów politycznych. Był kiedyś taki dziennikarz jak A. Szeliga. W jego artykułach o treści ekonomicznej było wszystko: tabele, statystyki, analizy. Wyobrażam sobie ile pracy kosztowało napisanie takiego artykułu. Dzisiaj dziennikarze idą często na łatwiznę i wolą bić pianę, a liczą się tylko newsy.

Najnowsze wpisy