Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Kołodko grozi i ostrzega

Kołodko grozi i ostrzega

skomentuj
trebor / .* / 2003-04-03 13:21
Komentarze do wiadomości: Kołodko grozi i ostrzega.
Wyświetlaj:
Marius / .* / 2003-04-05 10:36
"Rozmowy trwają, a gdyby NBP nie podjął słusznej decyzji, uniemożliwi to wprowadzenie Polski do euro w 2007 roku i NBP będzie musiał wziąć na siebie całą odpowiedzialność" - Kolodko to niezly bublarz. Niestety jesli Polska nie wejdzie do STREFY "0", to bedzie wina wylacznie jego i kolerzkow z rzadu, a scislej ich ograniczenia, niedouczenia i braku poczycia rzeczywistosci.
sziwa / .* / 2003-04-04 00:51
Wiem, że nie na temat ale czy ktoś mógłby mi udzielić odpowiedzi na pytanie: Ile wynosi obecnie budżet USA ? Nigdzie w sieci nie mogę znaleźć takiej informacji. Dzięki
papa / .* / 2003-04-03 22:14
Uważam że jest to celowe działanie dla doprowadzenia w jak najkrótszym czasie do upadku jak największej ilości firm. Wchodzący kapitał Unijny i firmy unijne będą w uprzywilejowanej sytuacji i błyskawicznie opanują cały rynek krajowy z korzyścią tylko dla siebie i administracji
trebor / .* / 2003-04-03 13:21
Pan Kołodko jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności jeszcze w tym kraju niczego dobrego nie dokonał nawet nie stworzył sęsownego planu zrobienia czegokolwiek, jego działania są zazwyczaj związane z doraźnymi potrzebami rządu i wiąże się to zawsze z podnoszeniem podatków i wprowadzaniem nowych obciążeń dla "bogaczy" handlujących na targowiskach lub szewców.Jednak jest jedna dziedzina, w której zasługi pana Kołodki są ogromne, a jest ona związana z destabilizowaniem rynku dla osiągnięcia swoich nieracjonalnych i niczym nieuzasadnionych celów np. kurs złotego. Jestem bardzo ciekawy czy pan minister zdaje sobie sprawę, co w dłuższej perspektywie oznacza tak znaczący wzrost kursu złotego, bo nie jest tak jak próbuje nam wmawiać, że będziemy z tego czerpali same korzyści, niedługo przyjdzie nam za to zapłacić w postaci wyższych cen za paliwo i inne surowce importowane, co będzie się wiązało niewątpliwie ze wzrostem cen rynkowych, która w końcu doprowadzi ponownie do równowagi na rynku, ale wówczas nasze bezrobocie będzie o kilka procent wyższe od obecnego a sfera biedy obejmie następne kilka set tysięcy rodaków.
skomentuj

Najnowsze wpisy