Forum Forum prawneKarne

Kupiłem zarejestrowany w Polsce samochód, po 5 latach okazało się że jest kradziony co robić??

Kupiłem zarejestrowany w Polsce samochód, po 5 latach okazało się że jest kradziony co robić??

skomentuj
babs2 / 77.115.82.* / 2009-04-09 22:35
Pięć lat temu kupiłem zarejestrowany w Polsce samochód, który był sprowadzony wcześniej do Polski. Auto posiada wszystkie dokumenty, numery nadwozia zgadzają się. Dzisiaj zapukała do mnie policja twierdząc że ten samochód został skradziony w Niemczech i że teraz muszą go skonfiskować. Chciałbym dodać ze auto do tej pory przechodziło kontrole Policyjne, a do Polski zostało sprowadzone całkowicie legalnie. Prawdopodobnie Niemieccy właściciele zgłosili kradzież auta po jego sprzedaniu. Czy możliwe że odzyskam samochód? Jeśli nie gdzie mogę dochodzić swoich praw? Kto ponosi winę za zarejestrowanie kradzionego auta i czy w ogóle ktoś ją ponosi? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Wyświetlaj:
jagol / 188.147.34.* / 2020-03-29 17:05
Na całe szczęście w takim przypadku są takie firmy jak ta duplikatydowodow.pl , które pomagają właśnie w odzyskaniu takich dokumentów. Juz tak pod złożenie w urzedzie, wraz z tłumaczeniem przysięgłym
karol34123 / 85.221.154.* / 2019-10-31 13:12
Na przyszłość wszystkim właścicielom aut polecam zaopatrzyć się w blokady od niedźwiedź lock. Zwróćcie uwagę na naklejki na szybie z logiem niedźwiedzia to zobaczycie ile osób ich używa
karol34 / 85.221.154.* / 2019-10-31 13:10
Aby zabezpieczyć swoje auto na przyszłość, ja mogę polecić blokady od firmy niedźwiedź lock, zwróćcie uwagę na naklejki z logiem niedźwiedzia na szybie to zobaczycie ile osób ich używa. Są bardzo skuteczne
lordquel / 195.88.29.* / 2012-04-16 14:19
witam wszystkich ja mam tez podobna sytuacje.W czerwcu 2006r zakupłem przez komis samochód,który byl sprowadzony z Włoch, z tym ze wtedy wartosc rynkowa tego samochodu wynosila 26tys złotych, sprzedajacy zasugerował zeby na umowie wpiasc nizsza kwote (zeby zapłacic mniejszy podatek) zgodziłem sie. Nastepnie udałem sie do wydziału komunikacji, aby samochod zarejstrowac - dostałem tymczasowy dowód i tak jezdziłem przez miesiac, az dostałem sztywny dowód. W ubigłym roku tj. w sierpniu 2011r przyjechała do mnie policja i powiedziala ze samochod ktory posiadam jest prawdopodobnie kradziony i musze jechac na ekspertyze policyjna. Okazao sie ze miał przebijane numery i pochodzi z kradziezy!! Załamałem sie !!Na tyle bylem w dobrej sytuacji , ze policjanci pozwololi mi jezdzic tym ze samochodem z uwagi ze mialem go juz 5lat. Czekałem na rowoj wydarzen, co bedzie dalej, po jakims czasie urzad miasta wysłam mi pismo ze odmawiaja mi prawa rejstracji, bo nie jestem prawnym włascicielem. W lutym 2012r, dostałem pismo z prokuratury, iz prawowita włascicielka zrzeka sie całkowicie tego samochodu i nie jest nim zainteresowana, wiec oddaja mi samochod i moge nim dysponowac do woli. Ucieszyłem sie , ale to nie koniec problemu, poniewaz urzad miasta dalej odmawia mi rejstracji , bo nigdzie nie napisali ze ja jestem prawnym włascicielem samochodu. Co mam teraz zrobic, prosze o pomoc.
janbuchcik / 83.7.44.* / 2012-02-28 09:15
Zgodnie z prawem już po 3 latach mogą pocałować cię w dupę.
max0107 / 88.156.147.* / 2009-11-03 17:53
Szanowni Państwo
Nie wiem co dalej ale u mnie sprawa się skomplikowała ! Okazało się że moje auto ma przebijane numery, a zatem nie jest to auto poszukiwane wcześniej przez policje ale nie jest to również moje auto. Już wogóle nie rozumiem o co tu chodzi. Nie mam pojęcia co dalej z tym fantem mogę zrobić. W laboratorium gdzie sprawdzali mi to auto stwierdzili że auto było "dobrze" zrobione. Wklejki podrobione, numer na podszybiu i na kielichu podrobiony, numer silnika zaklepany lub starty - brak możliwości odczytu. Policja zapewne będzie próbowała ustalić co to za auto i jego pierwotne numery. Aktualnie odzyskałem auto jedynie do momentu rozwiązania sprawy, nie mogę nic z nim zrobić. Jeżdżę nim ale nie wiem jak długo. Proszę o jakąś radę co dalej i czego mogę się spodziewać. Nie pozwolę przybić sobie nawet nieumyślnej paserki, bo z jakiej racji skoro to ja jestem najbardziej poszkodowany w całej sprawie
maminsynek / 2009-08-04 18:58 / Bywalec forum
A i jeszcze jedna mała sprawa bo tak o tym zasiedzeniu się rozpisujecie. Czy zasiedzieć można rzecz pochodzącą z kradzieży. Bo mi się wydaje, że nie.
rty / 79.186.142.* / 2009-11-24 18:59
jezeli nabywca działał w dobrej wierze to tak, ale terminy są nieco dłuższe w tym przypadku
maminsynek / 2009-08-04 18:46 / Bywalec forum
Jeśli samochód był legalnie zarejestrowany to pierwsza osoba, która go rejestrowała w kraju musiała mieć na niego umowę kupna sprzedaży, w dodatku zostawić ją w urzędzie, dzięki takie umowie wydana zostaje karta pojazdu. Dzięki temu prokuratura czy policja powinna sprawdzić czy wydział komunikacji ma te papiery i na ich podstawie albo uznać prawdziwość tej pierwszej transakcji za granicą albo poddać w wątpliwość prawdziwość umowy przez co postawić przed sądem pierwszego właściciela w kraju. Słyszałem o takich sytuacjach, że Niemcy umawiali się z polakami, zostawiali otwarte auto z pełną dokumentacją i kluczykami, Polacy wyjeżdżali tym samochodem, fałszowali umowę kupna a Niemcy dopiero po 5 miesiącach zawiadamiali swoją policję o kradzieży, dostawali odszkodowanie i nadal żyją szczęśliwi.
luk336 / 195.39.216.* / 2009-08-04 15:39
W tej sytuacji wszystko wskazuje, że nabyłeś własność tego samochodu ( w.g. polskiego prawa po 3 latach od dnia kradzieży) o ile byłeś w dobrej wierze. Sytuacja może się przedstawiać nieco inaczej w zależności od tego z jakiego kraju pochodził samochód ( umowy międzynarodowe) W takiej sytuacji powinieneś zaskarżyć postanowienie o zabezpieczeniu dowodu rzeczowego w postaci samochodu ( które otrzymałeś lub otrzymasz). W razie potrzeby podaj proszę e-mail lub gg.
max275 / 195.117.19.* / 2018-05-25 12:18
witam

prosze o kontakt mam podobna sprawe
502-276-559 lun choinki@onet.pl
max0107 / 83.230.244.* / 2009-08-04 01:51
koledzy mam identyczny problem, auto od 5 lat w Polsce , w tym czasie miało 3 właścicieli, ja jestem 4. policja skonfiskowała auto, wystawili protokół i narazie nic - cisza. dzwonie niemal codziennie na komendę ale sprawa w toku i toczy się postępowanie dochodzeniowe. poradźcie do kogo mogę się zwrócić, wysyłać odpowiednie pisma itd.. w końcu ja to auto nabyłem w dobrej wierze, a to do wydziału komunikacji należy aby auto sprawdzić czy nie ma wad prawnych itp. nadmieniam że auto bylo sprawdzone na policji ale nie mam na to zadnego kwitu - tylko że teraz zadzialał u nich tj. policji (system Schengen) Wcześniejszy właściciel brał na to auto kredyt 40 tys i bank tez sprawdzał czy nie ma na aucie wad prawnych a dzisiaj policja konfiskuje mi auto. coś tu chyba jest nie tak skoro prawo odrazu działa wbrew polskiemu obywatelowi. moj GG 7941384
sylwiaszekk / 81.210.63.* / 2011-11-29 15:29
http://www.tvp.pl/opole/aktualnosci/spoleczne/kradzione-czy-nie/4934914 TEL 774614855 dodam sprawdzane na policji
...:::pawel:::... / 77.254.234.* / 2009-07-16 23:23
babs2, mam do Ciebie prośbę jak możesz to podaj mi swój numer gg albo emaila bo jestem w identycznej sytucji i mam do Ciebie kilka pytań, oczywiście jeżeli to nie problem
zenith / 83.22.194.* / 2009-04-11 10:56
Jak się nie mylę to to auto "zasiedziałeś". Termin zasiedzenia ruchomości auta to 2 lata. Znajdź Kodeks cywilny, coś się kręci koło art. 212 k.c. (!).
DamianJCB / 2009-04-10 15:16
Jeżeli auto było legalnie sprowadzone i są do niego wszystkie niemieckie papiery ktoś musi ponieść winę za ten błąd. Jeżeli naprawdę było skradzione, to niech Ci wytłumaczą jakim sposobem zarejestrowałeś to auto. Musisz auto odzyskać! tylko problem jest jeden... żyjemy w Polsce!!
skomentuj

Najnowsze wpisy