Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Polacy wolą podróbki

Polacy wolą podróbki

skomentuj
Money.pl / 2006-10-18 09:10
Komentarze do wiadomości: Polacy wolą podróbki.
Wyświetlaj:
kafka / 212.244.214.* / 2006-10-18 10:04
Jak nie będzie podróbek, to młodzież będzie słuchać nagrań z radia (to chyba jeszcze nie jest na razie przestępstwem). A jak szarpidruty i ich promotorzy wymuszą karanie słuchania ich utworów z radia, to młodzież sama zacznie szarpać druty i ich oleje. Wszystko jest kwestią rachunku. Jeśli młody człowiek ma zapłacić za słuchanie ulubionych sekwencji dźwięków i ludzkich krzyków dniem lub dwoma swojej pracy, to dwa razy pomyśli, zanim to zrobi. Jeśli jeszcze zda sobie sprawę, że jego słono płatne słuchanie ma spowodować szaleństwo ukochanego idola (patrz historia Michela Jacksona), to zastanowi się trzeci raz. Jeśli pomyśli, że chwila przyjemności ze słuchania nie uzasadnia niewspółmiernej ceny jakiej za nią żądają firmy fonograficzne, to kupi płytę za pieniądze, które uzna za rozsądne. Moraliści twierdzą, że jest to złodziejstwo. Tylko, że bez tego złodziejstwa, firmy fonograficzne stracą publikę, a w rezultacie również swoje horendalne zyski. Ja myśłę, że jest tu pewna równowaga. I tylko głupcy będą zmierzać do jej zakłócenia. Gdyby zakazano sprzedaży napędów przegrywających, to można by też odebrać ludziom magnetofony, a odbiorniki radiowe zrobić na monetę, stare zaś odebrać. Chęć zysku odbiera ludziom rozum...
antymoher / 2006-10-18 10:56 / Bywalec forum
niom dokladnie, gdyby nie byloby piractwa rynek wygladalby inaczej - tak jak mowisz wiekszosc sama zaczela by szarpac na drutach
antymoher / 2006-10-18 10:58 / Bywalec forum
i w takim wypadku przemysl znowu moglby podliczyc wielo-miliardowe straty - bo ludzie nie chcieliby kupowac plyt tylko sluchac muzyki z radia albo brzekolic - widac to co lansuja nie jest warte 60 zl
antymoher / 2006-10-18 09:45 / Bywalec forum
to mi przypomina kolejna walke z wiatrakiami, a gdyby tak wyjsc od drugiej strony sposobu myslenia piratow i paserow - a gdyby nie trzebaby bylo utrzymywac sztabu ludzi nie majacaego niz wspolnego ze sztuka czy tworczoscia naukowa - zaiksow, stowarzyszen artystow, wiecznie chciwego panstwa, producentow, tloczni plyt, drukarzy - co bysmy otrzymali - ciag zerojedynkowy - latwo kopiowalny, latwo dystrybuowalny, latwo promowalny w internecie - okazaloby sie zeby sztuka kwitla nie potrzebujemy tego szeregu instytucji. Podstawa ekonomii jest ograniczonosc zasobow (z 10 g złota nie da sie zrobic 1 000 000 pierscionkow) tutaj ta ograniczonosc nie wystepuje bo z jednego pliku mozna stworzyc miliony. Wiec jak w takim razie temu zapobiec? tworcy darmowego oprogramowania (, ktorych bardzo szanuje, popieram i od czasu do czasu wspieram finansowo) juz to wymyslili - tworzac fundacje lub system dotacji - nie kazdy zaplaci bo nie kazdego nie stac, ale kasa wystarcza na funkcjonowanie. Dzisiejsze prawo sluzy tylko do napychania kieszeni ludziom ktorzy wcale nie sa potrzebni artystom i programistom. Amerykanie zrobili z tego biznes, my tez sie staramy, ale sorry w stanach w przeliczeniu na zl plyta kosztuje 48 zł (nie 60) do tego nalezy wziasc jeszcze polskie i amerykanskie zarobki - i co widzimy - a to ze olbrzymim sukcesem w polsce jest sprzedaz 10 000 plyt kompaktowych - tak sie nie da zrobic biznesu.
Ale tak jak mowie to walka z wiatrakami - przemysl byl najpierw obrazony na mp3 i internet teraz sam juz zaczyna go uzywac do sprzedazy do muzyki. Internet zmieni nasz sposob postrzegania swiata i sposob funkcjonowania gospodarki - bo w koncu wyprodukowany e-book nie jest tyle sam wart co warta 3 wioski ksiazka pisana na pergaminie (no przynajmn iej jesli idzie o koszt jej produkcji i dystrybucji)
Jula z Wybrzeża / 83.11.27.* / 2006-10-26 12:52
Właśnie dzięki nowoczesnej technice możliwy jest postęp i rozwój nauki. To właśnie nowoczesne techniki umożliwiają rozpowszechnianie informacji. Gdyby zakazać druku, a książka kosztowałaby tyle co wieś niemożliwe byłoby powszechne nauczanie. Jedynie możnowładców byłoby stać na obłacanie mnichów w klasztorach przepisujące książki. A kogo z wiernych byłoby stać na Biblię, książeczki do nabożeństwa? A rozgłośnie radiowe nadają audycje muzyczne, które można nagrać choćby na magnetofonie i kopiować dowolną ilość razy. JEŚLI SYTUACJA MA SIĘ POPRAWIĆ TO NALEŻY ZLIKWIDOWAĆ CAŁĄ NAROŚL RAKOWATĄ "SPONSORÓW I MENAŻERÓW MUZYKÓW I W I AUTORÓW". Gdy swego czasu obsługiwałam radiowęzeł ot otrzymywałam z ZAIX'u zestawienia, w których miałam pisać jakie utwory i jakich wykonawców były odtwarzane przez radiowęzeł. Tylko ciekawi mnie, czy ktoś z tych wykonawców otrzymał od ZAIKS'u jakiekolwiek pieniądze. Bardzo często puszczałam nagrania z Radia Luxemburg, bo w Polsce nie było najnowszych nagrań. Nigdy zresztą nie myślałam, że Radio Luksemburg będzie mni ścigać. A wszelkie związki artystów walczą, aby mieć większe pieniądze. A czy oni faktycznie są potrzebni muzykom? A co Wy sądzicie - napiszcie.
antymoher / 2006-10-18 09:51 / Bywalec forum
nikt nie musi uzywac podrobek - szczegolnie w dziedzinie oprogramowania jest duzo softu freeware czesto nieustepujacego lub nawet przewyzszajacego funkcjonalnoscia komercyjne oprogramowanie... uzywajac pirackich windowsow powodujecie ze ten system sie upowszechnia i pozwalacie rozwijac sie przemsylowi i dawac sie szantazowac - ciekawe jakby wygladalaby informatyka i sztuka gdyby piractwo nie istnialo - nie byloby monopolu i dyktatu producentow przychodzacych z waliza pieniedzy do radia i rozkazujacych jakie 20 utworow ma na krzyz leciec - moze czas z tym zerwac - siegnac po freewarewe oprogramowanie i podziekowac grupie darmozjadow i chciwcow?
Kero niezwerbowany / 80.55.67.* / 2006-10-18 09:10
Nie chciało mi się czytać artykułu, który w swoim tytule zawiera kłamstwo.
Polacy są ZDANI na podróbki a nie wolą je.
Stwierdzenie jak w temacie jest obelgą dla ludzi biednych dzięki własnym rządzącym złodziejom.
Marqus / 217.8.162.* / 2006-10-18 11:41
100% racji i w dodatku firmuje to GPrawna. To tak jakby napisać że w latach 80tych XXw Polacy preferowali samochody produkcji RWPG.
skomentuj

Najnowsze wpisy