Forum Polityka, aktualnościGospodarka

Prezydent podpisał ustawę o becikowym

Prezydent podpisał ustawę o becikowym

skomentuj
Wyświetlaj:
Wapniak / 83.28.126.* / 2006-01-25 15:25
Tym samym potwierdził majestatem IV Rzeczypospolitej bezsilność, nieudolność i niefrasobliwość naszych wspaniałych ELYT polityczno-gospodarczych w kwestii kompleksowego rozwiązania problemu ochrony socjalnej w państwie, w jej krótkiej i dalszej perspektywie. To "becikowe" to jak niektóre dyskusje na tym portalu, byle do siebie i na krótko...co w przełożeniu na dyskusje w Sejmie i ich owoce, ma idealne odzwierciedlenie. Skutki widać na codzień. Tak trzymać! Nno.
Redakcja forum / 2006-01-24 19:00 / Administracja forum
Forumowiczów Marek i real prosimy o adres - wyślemy upominek, by uhonorować godnych siebie dyskutantów.
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-28 00:15
Po ostatniej wypowiedzi real-a ja rezygnuje poniewaz nie chce byc zrownywany z tym osobnikiem.
Ola / 83.17.3.* / 2006-01-21 19:16
Proponuję, aby Państwo zaczęło zaraz budować nowe sierocińce dla dzieci. Połaszczą się na becikowe a póżniej oddadzą dziecko do adopcji albo wrzucą dziecko do śmietnika.
EWA / 84.40.176.* / 2006-01-23 08:14
JA TEŻ JESTEM TEGO SAMEGO ZDANIA, O.K. NA WSTĘPIE TYSIĄC ZŁOTYCH, A CO POTEM? ZA CO WYCHOWAĆ, WYKSZTAŁCIĆ TO DZIECKO? BOJĘ SIĘ, ŻE TA USTAWA W WIĘKSZOŚCI SPRZYJAĆ BĘDZIE PATOLOGII.
real / 81.219.244.* / 2006-01-23 12:33
Drogie panie, proponuję, najpierw zapoznać się z poglądami pana Marka (dostępne na innych wątkach), i perspektywą myślenia (najdalej na miesiąc do przodu), a oszczędzi to wam tej zbędnej argumentacji. W związku z tym, że się wtrąciłem, zasugeruję nieśmiało, abyście panie zapytały pana Marka ile ma dzieci, czy wie ile kosztuje utrzymanie przez rok jednego dziecka i czy wie ile lat rodzice takie dziecko muszą utrzymywać. Jak już ustalicie kwotę końcową jaką rodzice muszą na dziecko wydać przez cały ten okres, to wtedy już łatwo będzie obliczyć, jaki PROCENT stanowi becikowe (1000zł) w całości kosztów utrzymania dziecka, i czy niezamożna ale MYŚLĄCA rodzina, zdecyduje się na dziecko tylko z okazji becikowego. Oczywiście, takie obliczenie to tylko koszt ekonomiczny posiadania dziecka, pozostałe koszty to czas, który dziecku trzeba poświęcić na zabawę z nim, na wizyty u lekarzy (jeśli jest chorowite), na czynności obsługowe (kompanie, pielęgnacja, przygotowanie specjalnych posiłków itd). Proponowałbym też paniom, abyście wytłumaczyły panu Markowi znaczenie słowa PATOLOGICZNA MATKA i PATOLOGICZNA RODZINA, bo obawiam się że bez tej definicji odpowiedzi pana Marka będą tak odkrywcze jak niżej, choć absolutnie nie ma gwarancji na to, że po dokładnym wytłumaczeniu wszystkiego pan Marek to zrozumie. Pozdrawiam panie.
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-23 15:08
Widze ze Pan Panie Real nie moze wytrzymac ze ktos moze miec inne zdanie niz on.
Na wszelki wypadek wtraca sie Pan do moich rozmow z innymi w obawie ze moj punkt widzenia zostanie zaakceptowany. Tego pan nie moglby zniesc.:)
Obie Panie ktorym odpowiedzialem uwazaja ze dodatkowe pieniadze za urodzenie dziecka doprowadza do patoogii.
Ja zadaje pytanie gdzie jest granica?
Przy jakiej sumie zaczyna sie patologia w postepowaniu matek.
Do niedawna matki z rodzin ubogich dostawaly 500 zl i nie bylo mowy o patologicznym ich zachowaniu czyli rodzeniu dla pieniedzy. Teraz kiedy ta suma moze wyniesc 2000 zl zaczyna sie patologia. Pana logika jest pozbawiona sensu i sam sobie Pan przeczy.
Czyzby Pan uwazal ze tylko Pan potrafi liczyc koszty posiadania dzieci. Te matki ktore wedlug Pani Ewy i Oli beda rodzic dla pieniedzy o tym nie wiedza.
Nie badzcie smieszni!!!
Pewnie juz wiecie ze w Niemczech to dopiero sie zacznie patologia.
Tam daja 4000 euro za urodzenie dziecka.
rysio / 83.142.72.* / 2006-01-30 18:34
człowieku gdzie ty zyjesz w niemczech czy polsce moze ty nigdy nie widziałeś 1000-ca złotych skoro twierdzisz ze to duzo kto za 1000-zł bedzie sie męczył 9-mcy zeby miesiąc se porzyć kobieta musi prawie rok nosic dziecko a nie tydzieńta co bedzie chciała oddać to i tak odda czy dostanie 5000zł czy 500 zł daj se spokój nie odzywaj sie
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-31 11:26
Czy Pan Panie rysio komentuje moja wypowiedz?
Jesli tak to nie wydaje mi sie aby Pan potrafil czytac ze zrozumieniem tekst pisany po Polsku.
real / 81.219.244.* / 2006-01-24 01:13
Panie Marku, odpowiem panu tylko dlatego, żeby mi pan nie zarzucił, że zadawał mi pan wielokrotnie jakieś pytanie a ja uchylałem się od odpowiedzi, robię to pomimo, że pana tezy po prostu zwalają z nóg, chyba że pan sobie żartuje, ale już wiem, że jak pan żartuje to zaznacza pan to ikonką, więc wychodzi na to, że pan nie żartuje. Tym razem zacznę od końca:
1)Śmieszą mnie porównania ekonomiczne i gospodarcze krajów zachodniej UE, czy USA do Polski, bo to są sny o potędze małego Jasia (mam nadzieję, że nie muszę rozwijać tej myśli).
2)Pana stwierdzenie ""..nie bądźcie śmieszni"" - to żaden merytoryczny argument.
3)Ja potrafię policzyć koszt posiadania dzieci, bo je od wielu lat posiadam, ale zanim stałem się tatą, miałem o kosztach z tym związanych dość mgliste pojęcie. Natomiast rodziny, w których oboje rodzice nie pracują, a mają 4, 5, a znam nawet taką rodzinę, która ma 7-mioro dzieci (moja córka działa w szkolnym kole Miś - pomagającym dzieciom z takich rodzin), niestety z przykrością stwierdzam, nie mają o takich kosztach zielonego pojęcia. Bardzo często nawet jest tak (podaję cały czas fakty autentyczne), że takie wielodzietne rodziny traktują swoje dzieci, jako źródło swojego utrzymania (żyją z zasiłków które biorą na swoje dzieci z opieki społecznej i innych instytucji charytatywnych). Dowodem na to jest głośna sprawa z Łodzi, gdzie dzieci zostały zamordowane przez swoich rodziców i schowane w beczkach, a ich rodzice przez lata pobierali na nieżyjące dzieci zasiłki z opieki społecznej i z tego żyli. Ja wiem, że ludziom, którzy nie są głodni, i mają dach nad głową takie postępowanie rodziców może w pale się nie mieścić. Ale tak jest, choć pan nie dopuszcza do siebie takiej możliwości (.... Te matki ktore wedlug Pani Ewy i Oli beda rodzic dla pieniedzy o tym nie wiedza.)
4)Pyta pan, gdzie jest granica patologii, czy 500 zł to nie jest patologia a 1000 lub 2000 już jest?? Źle stawia pan pytanie. Musi zapytać pan inaczej - jakie muszą zaistnieć warunki, aby człowiek stracił człowieczeństwo, aby stał się zwierzyną, za wszelką cenę starającą się utrzymać przy życiu? Pewnie każdy z nas ma taką granicę (głodu, zimna, strachu, bólu), po przekroczeniu której, będziemy robili rzeczy, o które wcześniej byśmy się nie posądzali (podczas okrążenia Stalingradu, i odcięciu przez Niemców dostaw żywności do miasta, po pewnym czasie, po zjedzeniu wszystkich koni, kotów, psów i gołębi, z ulic zaczęły znikać dzieci i osoby słabsze, które były zjadane przez silniejszych, chcących przeżyć). Oczywiście, znając pana argumentację, zaraz pan napisze, że przecież teraz nie ma wojny. Jasne, mnie żyje się całkiem dobrze, panu na pewno też, również pani Oli i Ewie. Ale jest mnóstwo ludzi w tym kraju i nie tylko, którzy żyją w warunkach permanentnej wojny, z tą różnicą, że nikt do nich nie strzela. Proszę zdobyć na ten temat trochę RZETELNEJ wiedzy, wtedy pogadamy. Dlatego też zgadzam się absolutnie z twierdzeniem, że aby AUTENTYCZNIE pomóc biednej rodzinie (bo podobno taki jest cel becikowego), należałoby taką rodzinę otoczyć systematyczną, codzienną opieką i pomocą również finansową. Aby taka rodzina nie stała się patologiczna, musiałaby -A) od państwa dostać mieszkanie, które byłoby utrzymywane również przez państwo (bo skąd taka rodzina ma wziąć ok 300-400zł na comiesięczne opłaty czynszu, prądu, gazu, ogrzewania, wody, kanalizacji, wywozu śmieci??). B) Dostawać od państwa co miesiąc ok. po 350 zł na każde dziecko minimum, a rodzice (jeśliby byli bezrobotni) powinni wyżyć za ok. 250 zł na osobę na miesiąc. Reasumując koszty eksploatacji mieszkania i utrzymania rodziny
2 + 5 = 2650 zł netto - tyle co miesiąc od państwa musi dostawać taka rodzina z niepracującymi rodzicami, aby mogli BIEDNIE ale godnie żyć i aby członkowie rodziny nie musieli kraść aby przeżyć. Proszę zapytać panią premier Gilowską, czy państwo na to stać?? Zobaczymy co panu odpowie.
5) I na koniec - nie, nie muszę się obawiać, że pański punkt widzenia zostanie przez kogoś zaakceptowany (przykłady choćby na tej stronie), ja tylko przedstawiam swój punkt widzenia podparty teorią (studiowałem ekonomię z dobrym skutkiem - mam dyplom ukończenia), ale znany również z praktyki (mam dzieci, wychowuję je i utrzymuję) i po prostu WIEM ile to kosztuje. Pan natomiast w swoich wypowiedziach nie przedstawia na poparcie swoich tez ŻADNYCH merytorycznych argumentów, natomiast stosuje pan jakieś socjotechniczne sztuczki zadając dziwne pytania, które mają wywołać u osób przedstawiających swój punkt widzenia, poczucie winy lub może wstydu??
No to panie Marku, teraz kolej na pana, niech pan pokaże, że oprócz populistycznych chaseł rodem z Samoobrony i LPR - umie przedstawić pan co najmniej tak merytorycznie udokumentowane i podparte wyliczeniami, pańskie wyobrażenia o pomocy dla biednej rodziny, kóra powinna spełnić obywatelski obowiązek i mieć 5-ro, lub choć 4-ro dzieci (przy założeniu, że rodzice są bezrobotni - co jest obecnie regółą i dostają za każde dziecko, tak chwalone przez pana 2000 zł becikowego i to wszystko). Chętnie zapoznam się z pana rozwiązaniami.
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-24 11:31
Panie Real - tym dlugim wywodem udowadnia Pan ze zupelnie nie rozumie intencji LPR-u. Intencja nie bylo zaopatrzenie biednych rodzin w srodki na utrzymanie dzieci.
Ich intencja bylo pokazanie matkom ze rzad i panstwo polskie interesuje sie przyrostem naturalnym i zalezy mu aby bylo nas wiecej (dokladnie to samo robi dzisiaj rzad niemiecki). Przytacza Pan przyklady zachowan patologicznych. Ja sie zgadzam ze one istnieja tylko Pan je przytacza sugerujac ze sa norma a ja uwazam ze to wyjatki zdarzajace sie w kazdym spoleczenstwie.
Tez podam Panu przyklad prawdziwy. Otoz w Kanadzie :) samotna niepracujaca matka z trojka dzieci dostaje od panstwa zasilek wystarczajacy na spokojne zycie i wychowanie dzieci. Ten zasilek jest kilkakrotnie wyzszy od minimalnego wynagrodzenia. Nie podaje tego przykladu jako wzoru do nasladowania przez panstwo polskie ale jako przyklad dzialania panstwa ktore dba o swoja przyszlosc. Przyszloscia panstwa sa jego obywatele. Polski rzad wybral becikowe jako sygnal dla spoleczenstwa ze interesuje sie ile nas bedzie w przyszlosci. Jest to malo ale na tyle nas tylko stac. Propagandowo bylo to lepsze niz dolozenie kilkunastu zlotych miesiecznie do zasilkow.
Panskie wyliczenia kosztow i sumy jakie biedne rodziny powinny dostawac na dzieci sa pewnie prawdziwe tylko jak Pan moze je pogodzic ze swoim swiatopogladem. Niejednokrotnie dawal Pan do zrozumienie ze jest za obnizeniem podatkow a to przeciez z podatkow panstwo placi zapomogi dla biednych rodzin.
Jesli nie chce Pan odpowiedziec na pytanie to niech Pan to powie a nie zarzuca mi ze zadalem zle pytanie. Pytanie bylo jakie bylo i jest na nie odpowiedz tylko Panie Ola i Ewa oraz Pan go nie znacie. W tym pytaniu nie bylo zadnej tezy ktora pytajacy musi najpierw udowodnic. Pytanie bylo o poziom wyplaty becikowej przy ktorym zaczyna sie patologia. Ja widac przy 500 zl patologia jeszcze nie wystepowala.

Na zakonczenie.
Panski argumet ze "Śmieszą mnie porównania ekonomiczne i gospodarcze krajów zachodniej UE" jest rowniez niemerytoryczny jest poprostu SMIESZNY:)
Pana smieszy wszystko co nie pasuje do Pana tezy, ale to jest Pana problem.
P.S.
Bardzo interesujaca jest w Panskim wykonaniu to polemika ze mna bez mojego udzialu.
Moze ja przestane odpowiadac na Panskie pytania bo Pan dobrze zna moje odpowiedzi i sam sobie odpowiada w moim imieniu.
real / 81.219.244.* / 2006-01-24 18:55
""Moze ja przestane odpowiadac na Panskie pytania bo Pan dobrze zna moje odpowiedzi i sam sobie odpowiada w moim imieniu."" -- Good Idea!!!!!!! -:)))))))))) OOOOO VVVVVVV.
"""....tylko jak Pan moze je pogodzic ze swoim swiatopogladem. Niejednokrotnie dawal Pan do zrozumienie ze jest za obnizeniem podatkow a to przeciez z podatkow panstwo placi zapomogi dla biednych rodzin.""" - OBNIŻANIE PODATKÓW = obniżenie kosztów pracy = wzrost zatrudnienia = praca dla obecnie bezrobotnych = własne dochody = możliwość założenia i utrzymania rodziny. PODNOSZENIE PODATKÓW = zwiększenie kosztów pracy = zwolnienia pracowników ( w ramach redukcji kosztów) = wzrost bezrobocia = poszerzanie się obszaru biedy = rezygnacja z założenia rodziny (brak środków finansowych i mieszkań) = wzrost patologii w obszarach biedy = coraz większe wydatki budżetu na socjal = coraz większe podatki.
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-24 23:47
Obnizenie podatkow = wyslanie do pracy samotnej matki = dzieci pozostawione w domu bez opieki.
real / 81.219.244.* / 2006-01-25 20:00
Obniżenie podatków = wysłanie do pracy samotnej matki = dzieci pozostawione w przedszkolu po fachową opieką = zadowolona i szczęśliwa rodzina (nawet niepełna).
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-25 23:02
Kiedy Pan ostatnio sprawdzal ile kosztuje poslanie dziecka do przedszkola.
W Panskim swiecie wszystko bedzie prywatne wiec i za przedszkola trzeba bedzie placic. Oczywiscie pracodawca bedzie jej placil tyle ze jej wystarczy. :)))
Tylko kto go do tego zmusi jesli w Panskim swiecie placa minimalna nie istnieje a wszyscy pracuja za tyle ile da pracodawca. Nawe 2 zl za godzine.
Wolny rynek - nie.
akfe / 2006-01-27 15:07
"W Panskim swiecie wszystko bedzie prywatne wiec i za przedszkola trzeba bedzie placic."
A Pan to chyba jest nie z tego świata zupełnie. Z tego co Pan napisał, jasno wynika, że nie ma Pan dzieci. Jakie przedszkole teraz jest za darmo? Za przedszkola się płaci i płacić się bądzie.
Panie Marku, tak sobie czytam te posty ( na różnych tematach)i widzę, że Pan wyznaje zasadę "cokolwiek, byle pod prąd".
To wszystko.
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-27 19:49
Teraz to mam juz pewnoosc ze Pan nie potrafi czytac ze zrozumieniem.
Niech Pan przeczyta pierwsze zdanie mojego tekstu. Tak ze trzy razy.
Zauwazy Pan moze (zakladam ze przeczytanie tego zdania trzy razy pozwoli Panu go zrozumiec) ze pytam Reala czy on wie ile przedszkola kosztuja - w domysle sugerujac ze ja WIEM. Bardziej lopatologicznie juz nie potrafie.
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-27 19:30
Czy ja pisalem o Panskim swiecie?
Niech sie Pan zapyta Real-a o jego switopoglad.
real / 81.219.244.* / 2006-01-27 12:26
Panie Marku, tak jak wcześniej wspominałem, upływający czas będzie nieubłaganie weryfikował nasze przekonania i rozstrzygał kto z nas ma rację. I już są pierwsze rozstrzygnięcia, oto cytat na temat skutków wprowadzenia becikowego ""......Podobnego zdania jest Stanisław Kluza, główny ekonomista banku BGŻ, który zasiadał m.in. w zespole makroekonomicznym PiS.
Zdaniem Kluzy wpływ tego jednorazowego zasiłku na sytuację materialną rodziny jest niewielki - zaledwie 11,4 gr na jeden dzień życia dziecka. - Dlatego rodzice wydadzą te pieniądze raczej szybko i nie przeznaczą ich na pomnażanie kapitału na przyszłość dziecka - mówi. Choć dla ubogich rodzin może to być jakieś wsparcie.
- "Becikowe" to taki mechanizm polityki prorodzinnej, który jest niezbyt kosztowny dla państwa, ale także niezbyt skuteczny. Jest natomiast bardzo medialny, bo odreagowuje brak dyskusji na temat troski państwa o sytuację rodzin w Polsce - dodaje ekonomista BGŻ."" Jak Pan widzi, w REALNĄ "pomoc becikowego" nie wierzą nawet sami twórcy tej pomocy!! A pan dalej WIERZY. Kolejna informacja z dzisiejszego serwisu informacyjnego - w powiecie bolkowskim, policja znalazła w nie ogrzewanym mieszkaniu pijaną matkę (3 prom) i zmarznięte dziecko. Matka jest w kolejnej ciąży. Przedwczoraj - straż miejska we Wrocławiu interweniowała w mieszkaniu, w którym przebywała matka z dwójką dzieci. Matka była pod wpływem alkoholu, u jednego z dzieci stwierdzono odmrożenia, u drugiego świerzb. Dzieci zostały odwiezione do szpitala. Pan jak rozumie dalej WIERZY w to, że niepracująca matka z dziećmi - to super rozwiązanie. Pańska wiara (lub naiwność) jest wielka. Chyba w podobną wiarę, wyposażeni są bojownicy islamscy, wysadzający się w powietrze w imię Allacha. Panie Marku, trochę refleksji życzę i poczekajmy na kolejne zdarzenia i FAKTY weryfikujące pana świetne pomysły.
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-27 20:11
Panie Real po tym Pana tekscie mam wrazenie ze Pan zastosowal moja sugestie aby odpowiadal Pan sobie sam w moim imieni. Wlasnie Pan to robi.
Dla przypomnienia powtorze co napisalem wczesniej.
Otoz moim zdaniem becikowa ustawa autorstwa LPR-u byla akcja prpagandowa majaca na celu uswiadomienie ludziom ze rzad martwi sie ile nas bedzie w przyszlosci. Moza ja tez powinienem byc ekonomista banku BGZ :) bo ten ktory stanowisko piastuje powiedzial dokladnie to samo,
Po druge niech Pan mi przypomni gdzie ja napisalem ze WIERZE ze becikowe poprawi sytuacje ekonomiczna dzieci. Najprawdopodobniej przeczytal Pan to w swojej wyobrazni. :)
Panski przyklad pijanych matek i zamarzajacych ich dzieci to tez PROPAGANDA bo napewno nie norma.
Tymi dziecmi powinna sie zajac odpowiednia to tych zadan instytucja panstwowa duzo wczesniej odbierajac tym matkom prawa rodzicielskie. Becikowe nie ma z tym nic wspolnego.
Chyba ze Pan uwaza ze te matki urodzily te dzieci aby dostac te 500 zl zapomogi porodowej. Gdyby tak bylo dawno bysmy o tym przeczytali w prasie i uslyszeli w RTV.

Tak na zakonczenie powiem Panu ze sie bardzo Panem rozczarowalem.
Przyrownywanie mnie i moich przekonan do terrorytow islamskich jest tak niskie ze mam wrazenie ze czuje smrod kloaki w ktorej Pan siedzial piszac to zdanie.
Zegnam Pana.
Ide umyc rece (i to nie jest zart)
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-23 09:46
Czyli wg Pani, matki ktore do dzisiaj rodzily dzieci w rodzinach biednych robily to dla 500 zl otrzymywanych od rzadu po urodzeniu dziecka.
Czy Pani rowniez ocenia innych po sobie?
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-21 22:07
Czy oceniasz te matki po sobie?
akfe / 2006-01-24 19:42
To już jest niesmaczne stwierdzenie. Czy pan miał kiedykolwiek do czynienia z dziećmi wyrzuconymi z domu? Myślę, że nie. Może pana życie wygląda tak: z domu do samochodu, droga do pracy, potem to samo z powrotem. Z biedą pan się styka niewiele, a świadczą o tym pana powyższe wypowiedzi. Z pana słów wynika pańska niewiedza o świecie z marginesu ( przepraszam, nie piszę aby pana obrazić). Zapewniam pana, że nie trzeba "swojego doświadczenia", aby zobaczyć, ze urodzenie dziecka za 1000 zł to świetny interes dla kobiety która 1000 zł na oczy w całym swoim życiu nie widziała. Jeśli już się urodzi, chwilę potrzyma w domu, weźmie się kasę, a dzieciaka do Domu Dziecka albo na śmietnik ( bo jest szansa że ktoś go tam znajdzie). My, panie Marku, nie mówimy tutaj o biednych uczciwych ludziach. Mówimy tu o patologii, o tysiącach kobiet z ulicy, z dworców, z kanałów, brudnych, wiecznie pijanych, mieszkających w melinach, których jedyną rozrywką jest tanie wino, brudny seks, a jeśli jeszcze można przy tym zarobić 1000 albo 2000 - to czysta słodycz życia. Nie chcę krzyczeć na forum, ale: NIE MA PAN POJĘCIA O LUDZIACH, KTÓRYCH NA CODZIEŃ PAN NIE WIDZI. Ekonomicznego punktu widzenia już nie będę powtarzać ( real to już wyjaśnił). Chciałabym, aby pan nie obrażał kobiet na tym forum.
Tak jak kwitnie w krajach rozwiniętych handel dziećmi ( rodzenie za pieniądze dla innej kobiety własnego dziecka), tak w krajach takich jak nasz, jedna nieprzemyślana ustawa pozwoli rodzić za pieniądze dzieci do domu dziecka lub na śmietnik.
Marek / 85.219.252.* / 2006-01-24 23:44
Pan to sie chyba lubuje w czytaniu tego co sam napisze albo w sluchaniu wlasnego glosu.
Zabronione jest obrazanie kobiet na tym forum ale dozwolone jest obrazanie kobiet poza nim. Bardzo interesujacy swiatopoglad Pan prezentuje.
Pan oczywiscie nie przeczytal ze zrozumieniem tego co napisalem bo gdyby Pan zrozumial moj tekst to nie pisalby bzdur o kobietach ktore na oczy nie widzialy 1000 zl.
A 500 zl to one widzialy?
real / 81.219.244.* / 2006-01-21 12:29
To już nie jest śmieszne.
Radek / 83.27.218.* / 2006-01-20 22:32
fajnie, państwo będzie się trochę wolniej rozwijać,ale tak potrząc z egoistycznego punktu widzenia...
larry / 85.128.119.* / 2006-01-20 23:31
Pewnie będzie prezydent dziadkiem.... ;)
skomentuj

Najnowsze wpisy