Forum Polityka, aktualnościŚwiat

Sankcje UE wobec Rosji? Bardzo możliwe!

Sankcje UE wobec Rosji? Bardzo możliwe!

skomentuj
Wyświetlaj:
andowc / 83.30.69.* / 2008-08-28 17:55
Wsadż palec do "dupy", może ci ulży.
"Nie te czasy", - ludzie są "mądrzejsi" jak dawniej.
Pogrożic możesz swojej "Mamie".
JX / 212.191.170.* / 2008-08-28 17:33
Spójrzcie na to jeszcze inaczej: USA rozwinęły się dzięki I i II wojnie światowej, a potem uzyskując światową walutę, w której ponadto kwotowane były podstawowe surowce. Inflacja tej waluty to podatek dla całego świata, który musi mieć w niej rezerwy. Są największym na świecie producentem broni, który bez konfliktów na świecie nie miałby zbytu. To daje odpowiedź na pytanie, kto korzysta ze skłócania wszystkich ze wszystkimi. Jeśli na to nałożyć fatalny obecnie stan gospodarki USA, to co im może nadać impuls rozwojowy? Rosjanie po Piotrze Wielkim tylko wykrwawiali się na wojnach prowadzonych na własnym terytorium.
spieprzaj dziadu / 195.117.255.* / 2008-08-28 14:10
Jedynie co możecie im zrobić... to zabronić jeść kawior może to by była dotkliwa kara....
a tak możecie Ruskich pocałować D......pe)
bubu / 2008-08-28 13:57 / Bywalec forum
Wg mnie sankcje są mało prawdopodobne albo będą miały symboliczny charakter. Okaże się w poniedziałek. Prawdziwe intencje poznalibyśmy gdyby zakwestionowano np: budowę gazociągu Nord Stream. Ten gazociąg potwierdzał bowiem to co pisałem wczoraj - główne kraje rozgrywające w UE (pisząc wprost Niemcy) nie są wcale przekonane o tym czy kraje Nadbałtyckie i Polska gdzie mógł przebiegać alternatywny rurociąg Amber o wiele tańszy w budowie i eksploatacji nie znajdzie się ponownie w orbicie rosyjskiej. Piszę w trybie przypuszczającym choć możliwy jest tez wariant w którym taki polityczny deal już został zawarty.

Teraz sprawa do szanownej Redakcji - z niewiadomych przyczyn usunięto z dyskusji pod wczorajszym artykułem http://news.money.pl/artykul/sikorski;rosja;przegra;konfrontacje;z;zachodem,7,0,364295.html
część dyskusji którą rozpoczynał mój post. Z innych uczestników tego wątku pamiętam KAP`a, rozwado i Łowcę Wykrztałciuchów. O co chodzi?

raz jeszcze przypomnę treść:

Decyzja Rosji uznająca niepodległość Abchazji i Osetii Południowej będzie miała bardzo poważne
konsekwencje. Przede wszystkim dla samej Rosji o czym na początek. Ma ona oczywiście rację że nie
można stosować podwójnych std i skoro zdecydowano się na precedens w przypadku Kosova to obecna
decyzja wpisuje się w odejście od dotychczasowych reguł. Rosja oponowała przeciw uznaniu Kosova
nie tylko dlatego że tradycyjnie jest sojusznikiem Serbii ale przede wszystkim we własnym dobrze
pojętym interesie. Wystarczy wspomnieć iż Rosja jest FEDERACJĄ i składa się z 21 republik z własnymi
parlamentami i władzami opartych w dużej mierze o zamieszkujące je mniejszości i wielu innych
regionów cieszących się mniejszą lub większa autonomią. Najbardziej znani ze swych
niepodległościowych pragnień są Czeczeni ale jest cała masa innych nacji które mogłyby potencjalnie
próbować "uzyskać prawo do samostanowienia narodu". Weźmy choćby Osetię Północną zamieszkałą przez
tych samych Osetyńczyków co uznana właśnie Osetia Południowa. Krótko mówiąc Rosja wkroczyła na grunt
po którym nigdy jeszcze nie odważyła się stąpać. Wynika to z wyjątkowej siły ekonomicznej jaką
dzięki hiperboli na rynku surowców uzyskała Rosja. Ta z kolei przełożyła się na ogromny wzrost
zbrojeń - Rosja odbudowała swą militarną potęgę. Ma teraz dzięki uzależnieniu Europy od dostaw
surowców energetycznych nie tylko ogromną przewagę militarną nad nią ale i "gazowo-ropo-naftowy"
straszak. To musiało przełożyć się w końcu na ruchy natury politycznej (wojna jest wszak
najtwardszym z politycznych argumentów) gdyż w społeczeństwie rosyjskim bardzo silne są mocarstwowe
sentymenty poza tym tylko głupiec nie wykorzystałby tak dogodnej chwili. Moment zresztą ku temu
najlepszy - kłopoty ekonomiczne w USA i koncentracja na wojnach w Iraku i Afganistanie oraz -
prawdopodobne - przygotowania do wojny z Iranem. Dodatkowo końcówka kadencji obecnej administracji
co niemal gwarantuje spore opóźnienie kluczowych decyzji przez amerykańskie władze. W Europie kryzys
polityczny po odrzuceniu Traktatu Lizbońskiego przez Irlandię i coraz większe problemy ekonomiczne
(wystarczy rzut oka na dzisiejsze odczyty z Niemiec). Rosja ma więc pełną świadomość że żadna kara
ją za to nie spotka czego dowodem dzisiejsze wypowiedzi Miedwiediewa. Rosja wraca więc do światowej
I ligi. Najbardziej ucierpi na tym EU - stanowimy wprawdzie dla Rosji 60% ich handlu
międzynarodowego ale widać po reakcjach z głównych stolic EU że nie ma się czego bać. Sprawa nie
wyjdzie poza polityczne deklaracje a o żadnych sankcjach ekonomicznych nie może być mowy. O
militarnych nawet szkoda wspominać. Swoją drogę trudno przy okazji nie skonstatować jak
krótkowzroczna była polityka europejska w ostatnich 20 latach. Uwierzono iż zimna wojna się
skończyła i nigdy nie wróci. Skutkiem tego jest znaczne obniżenie możliwości obronnych
poszczególnych państw. Sporo kasy poszło za to w socjał i mogliśmy się cieszyć dwoma dekadami
ekonomicznej prosperity. Teraz przyjdzie zapłacić za to rachunek. A będzie on słony bowiem
wsłuchując się w wypowiedzi Miedwiediewa dotyczącej polityki wobec państw zamieszkałych przez
obywateli Rosji nie poprzestanie ona na Gruzji. Najbliższy cel to najprawdopodobniej Ukraina. Tam
jest największe skupisko mniejszości rosyjskiej, sprzyjająca sytuacja w polityce wewnętrznej (duże
poparcie dla Partii Regionów Janukowycza) a także największe "frukty" ekonomiczne - Donbas. Dalej
Mołdawia (Naddniestrze), Estonia i reszta pribałtyki...
Węgry i Słowacja już są uzależnione ekonomicznie do Rosji. O Czechy i Polskę toczy się gra z USA i
czasem. I tu dochodzimy do jeszcze jednej ważnej rzeczy - tarczy antyrakietowej. Oczywistą
oczywistością jak mawia Kaczyński jest to iż jest ona skierowana głównie przeciw Rosji a
administracja Busha już przed paru laty przewidziała restaurację "Cesarstwa Rosyjskiego". Dla nas
kluczową kwestią będzie to czy następna administracja będzie chciał te przyczółki utrzymać. Na
bubu / 2008-08-28 13:59 / Bywalec forum
i końcówka:

Na EU nie ma co liczyć - jeżeli poczują sie zagrożeni "oddadzą" co zabrali. Jak wygląda NATO najlepiej pokazał Irak a obecnie Afganistan. Ciekawe czasy przed nami.....

W tej talii może pojawić się jednak joker - odkrycie alternatywnych do ropy i równi łatwo dostepnych
źródeł energii. Jak dotąd nie widać nic na horyzoncie ale kto wie ....... To jest największe ryzyko
dla Rosji.

PS warto przypomnieć przy okazji iż Kaczory trafnie przewidziały sytuację w chwili ogłoszenia
niepodległości Kosova .....
skomentuj

Najnowsze wpisy