Forum Forum ubezpieczeńNa życie

Szpitale drogo płacą za błędy

Szpitale drogo płacą za błędy

skomentuj
Wyświetlaj:
Wiola990 / 83.27.230.* / 2019-11-05 08:35
Trzeba dochodzic swoich praw i starac sie o odszkodowanie w sytuacjach bledow lekarskich. Wiem ze na przyklad kancelaria t&w w Krakowie zajmuje sie takimi skomplikowanymi sprawami bo pomogli mojej znajomej.
OdyniecMilusi / 109.243.224.* / 2010-07-20 15:16
http://dobre-ubezpieczenie.blogspot.com/
wiobak / 87.248.72.* / 2010-07-19 19:21
Witam.05.03.2009 miałam cesarskie cięcie,synuś urodził się zdrowy(dostał 10 punktów).Ale myślę że żle lekarze mnie zeszyli,czwartek miałam cesarskie cięcie było wszystko ok dobrze się czułam mimo bólu ale w piątek coś mi pękło w brzuchu i powiedziałam to lekarzom na wizycie usłyszałam taką od nich odpowiedz że jestem mało odporna na ból,że to jest nie możliwe że coś mi tam pękło.Po dwóch godzinach zaczęło coś wychodzić między szyciem a ból nie do wytrzymania,krew lala się z brzucha z tej rany,a ja coraz słabsza,a na dodatek kazali mi dużo chodzić a i z tym miałam problem miałam wrażenie że mi zaraz brzuch pęknie.Około 21 zawieźli mnie na usg tam lekarz stwierdził że mam krwiaka i trzeba ponownie szyć. Na drugi dzień około 13 zabrali mnie na ogólny blok operacyjny ledwo przytomną,uśpiona byłam ogólnie na wypisie napisali tak(WYTRZEWIENIE JELIT W 2GIEJ DOBIE PO CIĘCIU,REOPERACJA,POWTÓRNE SZYCIE OTRZEWNEJ I POWŁOK BRZUSZNYCH.) W 7 dobie wypisałam się na własne żądanie,bo tam leżałam i nic przy mnie nie robili,tylko zastrzyki w brzuch dostawałam.Przy wypisie do domu powiedzieli mi że mam rane przemywać prysznicem i niczym więcej. Do domu przychodziła położna rejonowa dalej mi dawała zastrzyki w brzuch które mi przepisali w szpitalu 10 szt.Po tygodniu poszłam na oddział żeby mi szewki zdjeli,zdjeli co 2 szewek za 3 dni znowu poszłam na oddział i zdjęli resztę szewków jak wróciłam do domu to zauważyłam że rana jest otwarta.Poszłam do nich znowu na 2 dzień,kazali mi myć rane wodą i mydłem ,a ona wciąż bolała mnie woda ani mydło nie pomagało wyciekał jakiś płyn z tej rany a wokół żółta wydzielina i nic się nie goiło.Po tygodniu poszłam znowu na oddział,czekałam godzine żeby łaskawie któryś lekarz mnie obejrzał.Kazali mi wtedy czyścić oceteniseptem i wietrzyć,więc tak robiłam,ale minął tydzień i żadnej poprawy ból niesamowity,znów poszłam to kazali mi wykupić sól 10% w aptece i tym przemywać,wietrzyć i nagrzewać lampą lub suszarką do włosów rane,ale to też nie pomagało.Koniec kwietnia poszłam znów na oddział z tą raną wycieli mi trochę martwych komórek i oczyścili mi rane,posypali zwykłym cukrem jak się póżniej dowiedziałam,kazali mi wykupić acudex którego już nie produkuje się zadzwoniłam do nich więc powiedzieli że mam posypywać cukrem rane bo oni tak właśnie zrobili.Więc tak robiłam a tu żadna dalej poprawa.Więc już tam nie poszłam,przyjął mnie lekarz chirurg prywatnie,on mi wyczyścił rane z tej żółtej wydzieliny i robił ozonem mi,była lekka poprawa na 4 wizycie stwierdził że już nic więcej nie zrobi że teraz powinno się za goić samo. Zrobiłam wymaz z rany okazało się że jestem zarażona PAŁECZKAMI ROPY BŁĘKITNEJ.Rana zagoiła się po10 miesiącach.W tej chwili nadal. czuję ból w brzuchu,krwawienia .I co mam zrobić? Pozdrawiam Wioletta
eme / 83.22.2.* / 2010-07-20 08:11
Wiobak trafilas albo na konowała albo masz pecha ze na niego trafilas. Ja na twoim miejscu nie bawil bym sie w jakies dochodzenia a terenie szpitala czy izbie lekarskiej. Znajdz adwokata i dogadaj sie % od wygranej.On bankowo skieruje cię z prywatna wizyta do lekarza z uprawnieniami biegłego sadowego. Pokażesz mu kartoteki z leczenia, moze zrobi ci jakies dodatkowe badania.Sama jestes za cienka zeby cokolwiek zdzialac.Mysle ze jezeli lekarz spartaczyl robote to smialo mozna wystapic o odszkodowanie z jego OC.Zbieraj wsystkie rachunki, faktury, notuj wszystko z datami i godzinami, prowadz dziennik. twojego zdrowia.
luizabb / 77.252.115.* / 2009-09-09 14:58
witam,
też chcę się wygadać. Podczas ekstrakcji ósemki dentysta zaraził mnie posocznicą gronkowcową (sepsa). W sumie miesiąc na zwolnieniu i miesiąc w szpitalu zanim doszli co mi jest. Wtedy nie miałam głowy żeby walczyć o odszkodowanie - 6 lat temu. Ale temat powraca i to w jakiej sytuacji, wybieram III filar z ubezpieczeniem i co .... musze dostarczyć całą dokumentację medyczną:)
lezdrub@interia.pl / 79.185.74.* / 2010-06-23 19:22
aby inwestowac w III filar nie jest potrzebna dokumentacja medyczna.Ankieta medyczna wymagana jest tylko dla Polis na Życie.

III filar to pracownicze programy emerytalne i Indywidualne Konta Emerytalne.
To jest III filar. i zysk zwolnony z podatku belki przy zachowaniu wieku końca inwestycji.

Pozostałe programy to tylko imitacje III filaru.
prawnik odszkodowania / 109.243.232.* / 2010-06-18 17:20
Czy dentysta został skazany przez sąd dyscyplinarny za uchybienie ? Kiedy zakończyła Pani leczenie na sepsę ? Jeżeli w okresie sprzed 3 lat od teraz, może Pani spróbować skutecznie dochodzić odszkodowania i zadośćuczynienia (uwaga: to dwa odrębne roszczenia). Więcej informacji: 081 745 55 59 lub 081 745 55 50 (PS. to oczywiście numer telefonu niezależnych prawników, nie mój, o których wiem, że są dobrzy w sprawach odszkodowawczych. Nie chcę być posądzony o naciąganie Pani na swoje usługi)
pacjent48 / 212.76.56.* / 2009-09-04 09:03
Wbrew poszechnej opinii, że wszystko co złe dzieje się w szpitalach państwowych, muszę stwierdzić, że w szpitalach prywatnych , nawet tzw. "renomowanych" jakość usług medycznych wcale nie jest lepsza.
Nie mogąc doczekać się operacji w szpitalu państwowym (kolejka), zdecydowałem się usunąć pęcherzyk żółciowy laparoskopowo w Centrum Medycznym Damiana w Warszawie. Wskutek popełnionych błędów, chirurg spowodował u mnie kalectwo dróg żółciowych przecinając wspólny przewód żółciowy. Szpital natychmiast pozbył się mnie wypisując w ciężkim stanie i z wysokim rachunkiem do zapłacenia. Policzyli sobie i za operację i za przedłużony pobyt spowodowany błędem lekarza (prawie 8tys). Musiałem przejść ciężką operację naprawczą w szpitalu państwowym. Centrum Medyczne Damiana oczywiście nie poczuwa się do żadnej winy.
i777 / 2009-08-10 23:02
Mogę polecic na maila kancelarię, która wygrała dla mnie sprawę o odszkodowanie za błąd lekarski: m5769@poczta.onet.pl
marcie / 83.21.165.* / 2007-06-12 20:58
i tak pewnie nikt tego nie przeczyta,ale chociaż się wygadam. Moje dziecko przeszło posocznice zaraz po porodzie, a lekarz pod którego opieką było dziecko nie zrobił nic. Doszło do tego że dziecko zaczęło mieć problemy w wyniku infekcji z oddychaniem i nastapiło niedotlenienie mózgu. Prokuratura prowadzi śledztwo. Wszystkie dowody wskazuja na ewidnetne zaniedbanie. A ja bedę walczyć o odszkodowanie, dla dziecka, a jak się nie uda to trudno, al e dla zasady, bo tak być nie może. P
;) / 88.199.170.* / 2008-10-22 11:30
też przeżyłam posocznicę po cesarskim cięciu i lekarze zignorowali to w ostatniej chwili zostałam przewieziona do kliniki i tam udało się mnie uratować teraz też staram się o odszkodowanie ale szpital w którym rodziłam pofałszo2wał wszystkie moje dokumenty i badania które tam są w ogóle nie miały miejsca, mam gorącą prośbę czy może ktoś z odwiedzających słyszał o przypadku sepsy w szpitalu w słupcy bardzo proszę o informacje
rodzic / 193.202.117.* / 2008-01-03 13:07
mamy dokładnie taki sam problem..i zastanawiam się czy i jak udowodnic winę lekarzowi. Póki co zajmujemy się leczeniem naszego maluszka....a lekarz no cóż jak widziałem ma dobre samopoczucie eh szkoda pisać
magda11 / 83.2.83.* / 2009-06-28 19:08
Witam serdecznie , proszę o e-maila na adres madzia018@op.pl, pomogę państwu .
Mlody emeryt / 83.21.46.* / 2006-08-18 20:42
Najgorsze jest, że pomyłki popełnieją, co raz więcej, lekarze a konsekwencje ponoszą ci, na których błędy popełniono i skarb państwa to znaczy my wszyscy, a lekarze? a lekarze twierdzą, że bardzo mało zarabiają, choć wszyscy mają gosposie, nowe bryki i własne domy, ze nie wspomnę o bezpłatnym korzystaniu ze szpitalnego, to znaczy społecznego sprzętu, który pomaga im w prywatnym leczeniu za pieniądze do prywatnej kieszeni. Ci bezczelni ludzie oczekują, i pewnie dostaną, 70% podwyżki, a ciągle omijają ich cele więzienne, może ktoś wytłumaczy mi jak to jest. Parę dni temu byłem prywatnie u lekarza, zapłaciłem sześć dych i otrzymałem informację, że mam do niego przyjść, na jego dyżur, do szpitala to zrobi mi USG. poszedłem i ... i jak myślicie? zapłaciłem setkę za to, że
pojeździł mi po brzuchu jakąś wazeliną i nic. dzieki Bogu, nie stwierdził, ale ja mam w jednym tygodniu 160 złotych do tyłu, ja "bogaty emeryt - od roku, musiałem dać tyle "biednemu lekarzowi. Ale aby nie wpędzać w kompleksy samych lekarzy to przypomnę, że Pan Ziobro, albo inny minister tego resortu ma bardzo dużo do zrobienia. To co dzieje się w lokalnej administracji państwowej, to woła o pomstę do nieba - szkoda, że tylko do nieba możemy się zwracać, bo to co dzieje się np w Inspektoratach Nadzoru Budowlanego przechodzi ludzkie pojęcie. Nie można nigdzie się poskarżyć, złodziej trzyma stronę złodzieja, bo obaj na siebie mają haka i obaj żerują na obywatelu w tak bezczelny sposób, ze jest to tragiczne. Ta banda nikogo się nie boi. Do kogo isć na skargę? Czy to się kiedyś skończy?
Czy lekarz i urzędnik zaczną kiedyś szanować pacjenta czy petenta. Obawiam się, że zaszliśmy zbyt daleko,. Młodzież uczymy łapownictwa i cwaniactwa już przy uzyskiwaniu ocen, że pominę ostatnią decyzję Giertycha z maturami. Tumaństwo w tym kraju rządzi i tyle. Nigdy nie byłem członkiem partii - zadnej. Ale kiedy działa mi się krzywda, ze strony urzędnika, poszedłem na skargę do komitetu wojewódzkiego i wiecie co? Kiedy jakiś człowiek tam zatrudniony wysłuchał mojej skargi, zadzwonił do dyrektora instytucji, na którą się skarżyłem, i tak opitolił tamtego faceta, że hej!. Nie pytał mnie czy jestem partyjny, choć mógł się łatwo zorientować, bo zwracałem się do niego per pan, a nie towarzyszu, ale tamtemu dyrektowi powiedział, że u mnie jest wasz petent i tu wymienił moje nazwisko. Tamten Dyrektor, u którego zjawiłem się w wyniku umówienia mnie, przez tego faceta z KW, zapytał pokornie:
To wy, ten skarżypyta z KW i facet załatwił wszystko, choć pierwotnie wydawało się to niemożliwe. A dziś? dziś pozostaje mi Niebo, ksiedzu sie skarzyc nie moge, a Pani
Jaworowicz zbyt daleko.
gggggggggg / 95.49.183.* / 2010-06-14 10:37
ci co pisza ze nieda sie wygrac kłamią jak najbardziej starac sie wygrac jak poszlo z tą sepsą? wyleczona? mi tez probowano wmowic sepśę. Zamierzam zglosic sprawe do prokuratury rejonowej w moim miescie
annnna / 83.7.246.* / 2008-06-22 12:48
6 lat temu lekarz stwierdzil u mnie guzek na tarczycy. na miesiac przed operacja usg wskazalo ,ze tarczyca niepowiekszona widoczny jest guzek 3 mm na tylnym placie . lekarz zalecil operacje . po wybudzeniu sie dowiedzialam sie ,ze usunieto mi cala tarczyce !!! od tej pory zatrzymal mi sie okres i weszlam w okres przekwitania. teraz jestem na hormonie do konca zycia ,tyje niemilosiernie !! mysle ,ze przez pomylke usunieto mi cala tarczyce ,ale nie wiem gdzuie sie mam zwrocic ...
staala / 77.252.144.* / 2008-06-26 08:56
może do Rzecznika Praw Pacjenta?
artt.zu. / 83.24.7.* / 2009-11-17 13:30
Polecam Kancelarię, która mi również prowadzi sprawę: www.zemojda.pl
vayper76 / 83.24.66.* / 2010-07-24 22:25
Mnialem operacje na ręke złamanie ręka nie jest sprawna zepsuli coś co mam robic poradzcie!
bgrygor1 / 178.182.9.* / 2010-10-20 19:23
W 2009 r miałam laparoskopię pecherzyka żółciowego.Po zabiegu wyslano na zwolnienie,nie wykonano żadnych badań dodatkowych.Zaczął pobolewac brzuch,tak jakby skręty jelit,ale po serii leków przeciwbólowych ustąpił.Zaczęły za to boleć plecy,jeden lek,zastrzyki i tak do dzisiaj dopóki lekarz nie dał skierowania na RTG kręgosłupa.I tu niespodzianka znacznik metalowy w rzucie loży pęcherzyka żółciowego.Co to jest? Co lekarze zostawili w trakcie laparoskopii?
Lekarz z oddziału chrurgicznego unika mnie jak ognia,nie chcą przyjąć co mam robić? Do kogo się zgłosić
skomentuj

Najnowsze wpisy