Forum Forum finansoweKredyty

UOKiK szykuje pozew przeciw bankom

UOKiK szykuje pozew przeciw bankom

skomentuj
Wyświetlaj:
klient pko / 213.158.196.* / 2009-02-25 19:42
A może tak popatrzeć na pko bp, ktory pomimo obniżek stóp procentowych przez NBP nie obniża oprocentowania kredytu hipotecznego . Piszcie do KNF i UOKiK, dlaczego ten bank tak sie zachowuje. Łajdactwo
pokrzywdzony przez PKO BP / 79.189.112.* / 2009-03-24 11:24
Bank PKO BP powinien przestać już istnieć. Pomimo własnych komórek windykacyjnych i pracujacych tam ludzi, którzy biorą za to cięzkie pieniądze, sprzedaje wierzytelności firmie ULTIMO, która wywozi POLSKĄ ZŁOTOWKĘ DO LUXEMBURGA. Tam kryzysu nie ma. To odbywa się w biały dzien pod pozorem - oczywiście- polskiego prawa. Kpina !
Kto i jaki ma w tym interes z banku ? Czysta korupcja !
Uciekajcie z pieniędzmi z PKO BP. Ten bank musi upaść i to bardzo szybko a winni przed wydział karny !
Elendir / 2009-02-11 23:18 / Łowca czarownic
Ciekawe co by oznaczało uznanie przez sąd za niedozwoloną tej klauzuli dla już zawartych umów. Czytając literalnie wyszłoby że bank nie będzie mógł zmienić oprocentowania. Pytanie czy wyrok ten mógłby działać wstecz i co by to miało oznaczać.
deathbanks / 89.174.119.* / 2009-02-23 12:40
skoro zapisy w umowie sa mgliste, z jednej strony pisze sie o podwyzkach i obnizkach, jezeli na rynku zajda pewne rzeczy, to ustawa, dopercyzowujac te rzeczy spowoduje, ze bedzie to sie tyczylo tez starszych umow. hehe. w rzeczywistosci w to nie wierze, ze uokik cos zmieni.
www.abiciwsantander.unl.pl / 89.229.83.* / 2009-02-21 06:33
Ta sama sytuacja dotyczy innych banków. Oprócz grupy BRE mamy jeszcze Santander i Raiffassen.
Jeśli umowa mogła by działać wstecz to ukruciła by praktyki, których te banki stosują i stosowały na słabo rozwiniętym rynku polskiej bankowości.
olamonola / 173.21.244.* / 2009-02-13 06:00
Sama jestem ciekawa? Zdaje się, że jeżeli bank zostałby zmuszony do usnięcia tej klauzuli to nasza umowa zmienia się na umowę ze stałym oprocentowaniem :) Może jeszcze odezwie się ktoś kto wie jak to działa.
olamonola / 173.21.244.* / 2009-02-13 06:00
Sama jestem ciekawa? Zdaje się, że jeżeli bank zostałby zmuszony do usnięcia tej klauzuli to nasza umowa zmienia się na umowę ze stałym oprocentowaniem :) Może jeszcze odezwie się ktoś kto wie jak to działa.
qull / 2009-02-12 10:35
Bardzo proszę o przeczytanie poniższego tekstu i pomoc w sprawie nagłośnienia poniższego procederu.
Tylko za sprawą medialnego szumu lub reakcji władz, banki zostaną zmuszone do zachowania uczciwych zasad postępowania z klientem w czasie gdy tak wiele uwagi przykuwa sprawa spekulacji opcjami walutowymi zapomina się o zwykłych ludziach, którzy płacą podatki.

Zawarłem umowę kredytowa z Bankiem Raiffeisen Bank Polska S.A. w marcu 2007r w walucie CHF w wysokości 3,9% zmiennego oprocentowania. Podczas sprzedaży kredytu doradca banku Pan Tomasz M. tłumaczył mi, ze jest to korzystne oprocentowanie ponieważ LIBOR 3M wynosi 2,25% czyli marża banku to jedyne 1,65% i ze oczywiście oprocentowanie jest zmienne w zależności od oprocentowania waluty. Niestety nie poinformował mnie o tym, że taka umowa oznacza zmianę oprocentowania praktycznie według subiektywnej i nie podlegającej dyskusji decyzji zarządu Banku, której może dokonać kiedy chce.

Gdy w czasie od marca 2007 do października 2008 roku LIBOR 3M ( oprocentowanie waluty CHF ) powoli rosło zostałem objęty podwyżkami oprocentowania kredytu w lipcu 2007, październiku 2007, lutym 2008, lipcu 2008 i październiku 2008. Ważny jest fakt, że LIBOR 3M rósł w tym czasie z 2,25% do maksymalnie 3,1% czyli w sumie o 0,85%. Mój kredyt od października 2008r natomiast jest oprocentowany w wysokości 5,3%. Czyli różni się od początkowej wartości 1,4%!

Ważne jest, że Bank zawsze uzasadniał podwyżkę, podniesieniem stawek LIBOR 3M. Jak widać już w tym wypadku Bank nie podniósł oprocentowania w sumie o stawkę LIBOR 3M 0,85% ale o ponad 60% więcej czyli o 1,4%!!!...
Ale niestety to dopiero początek wykorzystywania przez Bank uprzywilejowanej pozycji…

Od listopada 2008 roku LIBOR 3M spadł do wysokości 0,63%. Wielokrotnie dzwoniłem i pytałem osobiście w oddziałach Banku kiedy zarząd zdecyduje o zmianie oprocentowania? Skoro stawka LIBOR 3M została obniżona o 80% oczekiwałem szybkiej i radykalnej decyzji. Na moje pytania nikt z Banku nie raczy udzielić konkretnej odpowiedzi zasłaniając się tym, że jest to niezależna decyzja zarządu Banku. W takiej sytuacji skorzystałem z prawa zmiany oprocentowania kredytu ze stawki zmiennej na marża banku+ LIBOR 3M i otrzymałem propozycję, która wprawiła mnie w osłupienie. Bank zaoferował mi marżę w wysokości 4%!!! Jest to najwyższa marża o jakiej słyszałem dla kredytu hipotecznego nominowanego w CHF i o ponad dwukrotnie wyższa niż przy podpisywaniu umowy.

Konkluzja – Raiffeisen Bank Polska S.A. korzystając z uprzywilejowanej pozycji zmienia warunki umowy bez względu na faktyczny stan oprocentowania waluty tak aby wykorzystać klienta. Co więcej stawia klienta w bardzo trudnej sytuacji gdyż nie mogę się zdecydować na przeniesienie kredytu do innego banku ponieważ żaden bank w Polsce nie oferuje teraz kredytów w CHF. W obecnej sytuacji kursowej spłata całkowita kredytu oznaczałaby spore straty.

Jednym zdaniem Raiffeisen Bank Polska S.A. z premedytacją wykorzystuje klientów korzystając na trudnej sytuacji ekonomicznej w Polsce i na świecie a ja jako zwykły klient nie mogę zrobić nic oprócz nagłaśniania sprawy, mając nadzieję, że może jakieś instytucje jak KNF, UOKiK lub inne rządowe jednostki zainteresują się tak jawną niesprawiedliwością.

Kiedy tak wiele mówi się o kryzysie, broni się firmy spekulujące walutami a zupełnie zapomina o zwykłych ludziach płacących kredyty.

Apeluję do wszystkich, którzy czytają ten tekst o nagłośnienie sprawy i zapytanie przedstawiciela Banku i odpowiednich organów dlaczego taka sytuacja ma miejsce i jak można ją zmienić.
W razie potrzeby mogę dosłać wszelkie dokumenty uwiarygodniające całą sprawę.

Pozdrawiam
Artur G. / 196.3.50.* / 2009-04-08 12:45
Ja niestety jestem w takiej samej sytuacji ;(

Pozdrawiam
Elendir / 2009-02-13 08:36 / Łowca czarownic
Niestety sprawa jest o tyle trudna, że najprawdopodobniej to nie jest tak że bank broni swoich wyolbrzymionych dochodów (wtedy byś bez problemu znalazł inny bank który by Ci zaoferował umowę), tylko znacznie wyżej ocenia ryzyko kredytowe. Ty widzisz że masz problemy ze spłatą, a bank widzi rosnącą szansę że będzie musiał coś egzekwować z nieruchomości których wartość jest istotnie niższa od wartości kredytu.

Najbardziej irytujące dla mnie w historii nie jest nawet to, jak bank wykorzystuje umowę, ale sposób w jaki wprowadzał w błąd gdy kredyty były sprzedawane. I tu być może udałoby się wykorzystać to że jest to spór konsument-profesjonalista. Czy było tak, że bank wytłumaczył Ci jak umowa ma działać, a w praktyce działała ona inaczej?

Dlatego pewnie poszukałbym jakiejś porady prawnej czy możesz to wykorzystać w postaci jakiś roszczeń do banku. Nawiąż też kontakt z tymi co w podobnej sytuacji domagają się zmiany oprocentowania przez mBank - być może to, do czego doszli pozwoliłoby Ci jakoś wyjść z tej sytuacji. Jeśli dobrze pamiętam to adres ich strony to np.: http://nabiciwmbank.pl/

Rozważ też przewalutowanie na PLN. Frank może jeszcze istotnie zdrożeć, a stopy procentowe maleją...
Pajchiwo / 2009-02-12 09:57 / Tysiącznik na forum
IMHO będzie mógł zmienić, ale będzie musiał jasno przedstawić mechanizm zmian. I to jest uczciwe. Są banki, gdzie zamiana oprocentowania jest uwarunkowana ponad 5 czynnikami i NIGDY nie podaje się dlaczego je zmieniono.
To pozwala na duże nadużycia, bo jak Bank nie ma pieniędzy, to mimo nikłego wpływu na dochód wymienionych czynników zmienia się oprocentowanie i niewielu naprawdę protestuje, ponieważ nikt nie zna mechanizmu i nie wiadomo, czy zmiana nie była zgodna z umową...
Moim zdaniem nie zmieni to sensu istnienia stopy zmiennej, ale sprawi, ze rynek będzie bardziej klarowny.
chlop / 2009-02-11 21:22
Kazdy bank, ktory umoczyl polskie firmy w opcjach powinien za to zaplacic (w tej grupie jest BRE?). Powinnismy stracic zaufanie do takiego banku i zabrac z niego wszystkie swoje pieniadze!
Musimy byc silni! Bank istnieje poki ma nasze pieniadze.
Trzeba wywolac fale doprowadzajaca do upadlosci banki stacjonujace na terenie RP ktore przyczynily sie swoja chciwosci do problemow Polski.

Trzeba by dodatkowo uproscic prawo!
Czy przepisy idiotow z Brukreli na to pozwalaja?: dlugosc szprotek, krzywizna ogorka czy banana itp.
Potrzedny jest nam Nowy Wilczek!.
Im wczesniej go znajdziemy tym lepiej dla nas!
janru / 2009-02-12 00:14 / Bywalec forum
Chłopek roztropek,powinieneś opatentować swój rozumek bo ci zanika,a najlepiej to załóż bank a my wycofamy swoje pieniądze.
sikorr / 212.76.37.* / 2009-02-12 00:02
Tak jak czytam ten i inne Twoje posty, widzę że kompletnie nie wiesz o co chodzi w tych strategiach opcyjnych a najgłośniej krzyczysz. Poczytaj najpierw trochę co to jest opcja, jak konstruowane były te strategie i dlaczego firmy w to wchodziły zamiast właściwie się zabezpieczyć. Wtedy zrozumiesz dlaczego tyle firm ma teraz z tym problemy i czyja to wina. W razie pytań służę pomocą.
Elendir / 2009-02-11 23:15 / Łowca czarownic
To nie bank umoczył firmę na opcjach tylko brak kompetencji jej kadry zarządzającej. Wystawiona opcja oznaczała że firma otrzymała kasę z góry, a w przyszłości miało się okazać ile będzie musiała zapłacić. To nie była ani inwestycja, ani zabezpieczenie.
Pajchiwo / 2009-02-12 09:58 / Tysiącznik na forum
No właśnie - to było coś w rodzaju kredytu i to zgodnego z prawem.
Tylko, ze podpisanego przez "inwestorów"...
skomentuj

Najnowsze wpisy

Kredyty samochodowe - najlepsza oferta: