Forum Forum finansoweBanki

W bankach wiele nieprawidłowości

W bankach wiele nieprawidłowości

skomentuj
Wyświetlaj:
xerix / 62.87.131.* / 2006-04-18 18:05
Wyżej przedstawiono realia po;sliej pracy. Jak masz coś zrobić i nie zdążyłeś, a termin na wczoraj to siedzisz po godzinach. Jeszcze nie widziałem, żeby za to płacili
ponadczas / 2006-04-18 23:43
Nie chodzi tutaj o "nie zdążyłeś" tylko o nadmiar obowiązków w stosunku do psycho-fizycznych możliwości pracowników - banki to przepisy, przepisy i przepisy, które układają wszystko w rozległe PROCEDURY, które to z kolei często nie mają nic wspólnego z racjonalnym działaniem - a trzeba wykonać założone przez "górę" cele. Skutek: dziennie pracujemy w oddziale (4osoby) po 9,5-11 (skrajnie 12h). Jak się nie uda wykonać planu, na który składa się m.in. "loteryjność" spłacanych zobowiązań przez Klientów, to całe siedzenie i gonienie na chwałę własną (a przede wszystkim na chwałę menedźerów regionalnych) idzie na marne.
nokryd / 2006-04-18 15:40
Tak jest we wszystkich urzędach , nie tylko w bankach !!!
Bobi / 80.53.124.* / 2006-04-18 13:54
Ciekawe jaki będzie raport po kontroli banków na Pomorzu, a w szczególności jednego na M w różowoniewiadomojakich barwach...
oli / 80.53.253.* / 2006-04-18 13:23
W ogóle ktoś płacił za godziny nadliczbowe???
Ja chcę do banku !!!!!!!!!!!!!
były / 80.51.178.* / 2006-04-19 10:39
zerwałem się z pracy w banku niedawno. czułem że zaczynam tam nie pasować. nie było mile widziane jeśli kończyłem pracę punktualnie, o nadgodzinach należało zapomnieć. w nadgodzinach tych pracowało się na bieżąco, nie zaś jak niektórzy sądzą - nadrabiało się zaległości. no chyba że zaległością jest niewykonanie planu sprzedażowego... nadgodziny wpisywane do jakiegoś zeszyciku "drugiego obiegu", podobno wykorzystywanego przy podziale premii...
nawiedzony dyrektor oddziału, odrzut z centrali (zresztą już odrzucony także z oddziału), jego próby przepierki mózgów u podległych pracowników. narady typu amway-owego, z burzą oklasków, pytania typu :dlaczego nie sprzedałem karty kredytowej księdzu, gdy dziecko stawało do I komunii? wciskanie klientom bzdetów, że oprocentowanie kredytu czy lokat jest konkurencyjne (cóż szkodzi, że jedynie przez miesiąc, albo w wirtualnej reklamowej rzeczywistości?). Rozumiem że w całej gospodarce aby cokowolwiek sprzedać trzeba nieco pokoloryzować. Ale jeśli sam nie jestem przekonany do zakupu chłamu, to nie mam zamiaru wciskać go naiwnym. tak zejdzie się do poziomu PROVIDENTA albo kolesi z mafii, również oferujących pewnego typu "produkty bankowe", podobno też konkurencyjnie.
cóż, takie jest życie...
anty bankowiec / 83.17.95.* / 2006-05-21 18:41
Również pracowałam zbyt długo w banku, dzień wolny to był cud, zawsze trzeba było przyjść bo zawsze jest co robić. nie było tutaj pytania czy możesz? tylko masz przyjść i już. Może dobrze byłoby również przeprowadzić dokładne, bardzo dokładne kontrole infolinii, gdzie ludzie siedzą jak na galerach i nie mają prawa pójść do toalety czy zjeść i odbierają po 120 kretyńskich telefonów dziennie a wychodząc do niczego się nie nadają - wraki psychiczno -fizyczne. Trzeba by się tym zająć bo to współczesne obozy koncentracyjne .
Byly_bankowiec / 212.182.100.* / 2006-04-18 13:37
Nie chodzi o zapłatę za nadgodziny, tylko o sam fakt ich istnienia. A z tym "chceniem" to radziłbym sie zastanowić .... żeby zdobyc doświadczenie to i owszem, ale troche szkoda zdrowia. Dobre zarobki to też mit. Pozdrawiam,
Byly_bankowiec / 212.182.100.* / 2006-04-18 13:07
Odkryto Amerykę :-)
bb / 83.18.196.* / 2006-04-18 13:00
i tak jest we wszystkich bankach, wiem bo pracowałem w kilku
obecny bankowiec / 83.18.83.* / 2006-04-23 19:26
te nadgodziny biorą się z teg że w bankach oprucz zwykłej obsługi klienta mamy mnóstwo papierkowej roboty tak naprawdę bez sensu z resztą tak jak w urzędach, która musimy robić po godzinach
skomentuj

Najnowsze wpisy

Konto osobiste - najlepsza oferta: