Forum Polityka, aktualnościKraj

Winiecki: Nie straszyć końcem dobrobytu!

Winiecki: Nie straszyć końcem dobrobytu!

skomentuj
Wyświetlaj:
Perfectioner / 83.6.226.* / 2010-10-11 21:40
"Wydatki publiczne, zwane w skrócie socjalem" to pomylka pojec. Autor ma na mysli tylko czesc wydatkow z roznych podatkow, nie najmniejsza, na pomoc socjalna a nie wydatkow rowniez na budowe panstwowych drog, szkol lub szpitali i na utrzymanie policji etc. i administracji.
marcinach / 194.82.141.* / 2010-10-13 13:00
"a wydatki na budowe panstwowych drog, szkol lub szpitali i na utrzymanie policji etc. i administracji" to nie socjal? Kazdy mysli, ze pienidze na tzw. pomoc spoleczna (zasilki etc.) to socjal, bo tak to nazywaja u naszych sasiadow. Social to kazda mniejsza lub wieksza interwencja w rynek. Socjalizm to gospodarka planowa, nakazowa etc. Wydatki publiczne to socjal. Lord Skidelsky, skadinad biograf keynesa i keynesista, stwierdzil, ze dobrym wskaznikiem kolektywizmu w gospodarce jest poziom wydatkow publicznych w PKB. A czym jest kolektywizm? No coz to ogolna nazwa dla socjalizmu, "demokracji" ekonomicznej, faszyzmu, narodowego socjalizmu, komunizmu. kolektywizm jako pojecie, jak to ujal Oakeshott, pozbawione jest emocji. Definicja lolektywizmu wedlug Alberta Diceja: "grupa ekspertow ktora wie lub sadzi ze wie lepiej co dobre dla wiekszosci", lub w haykowym skrocie: "rzad wie lepiej". Dlatego tez nie sadze, aby prof. Winiecki zanadto sie pomylil
JX / 91.193.160.* / 2010-10-11 17:20
Motto: „Na nic złote gluty na ścianach, wynajęci artyści i niekończące się laudacje. Na nic chóry autorytetów. Po dwudziestu latach przychodzi czas rewidowania mitów, pytań o prawdę”. Tygodnik „Wprost”, 2008.

Winiecki, zwany profesorem, głosował w RPP za przyjęciem przez Polskę Elastycznej Linii Kredytowej MFW, której koszt - ok. 50 mln dolarów rocznie – przynosi korzyści bankierom, a nie naszemu krajowi.
Kolejne dokonanie naszego „profesora” opisuje red. Ziemkiewicz:
„Przypomnę, że pp. Winiecki i Bratkowski, spytani publicznie, czy prawdą jest, że takie zadanie (wytransferowania z NBP do Ministerstwa Finansów czterech miliardów) postawiła im partia, której zawdzięczają nominacje, dostali przed kamerami czegoś w rodzaju ataku szału, u tego pierwszego połączonego z atakiem tzw. koprolalii”.

A oto jak Al. Capone oceniał polityków:
„Kanciarz to jest kanciarz. W szczerości intencji kanciarza jest coś zdrowego. Lecz każdy gość, który udając, że pilnuje prawa, wykorzystuje swą władzę dla kradzieży, jest wredną żmiją. Najgorszym gatunkiem tej zgnilizny jest polityk.
Anonim z manufaktury / 87.251.238.* / 2010-10-11 20:37
..

O tak!
Boże chroń nas od przyjaciół! Od wrogów obronimy się sami!
Adol / 2010-10-11 15:27 / Bywalec forum
Jeśli cięcia wydatków publicznych, na biurokrację i socjal o 10-15 procent PKB powiodą się, to dobrobyt zacznie rosnąć tylko z tego względu, że gospodarka nieobarczona takim garbem zacznie ponownie rosnąć szybciej. I skorzystają na tym wszyscy, choć nie wszyscy jednakowo.
100% racja.
Są całe dzielnice w miastach gdzie dziadek, ojciec i synek nigdy nie mieli zamiaru podjąć pracy tylko liczą na pomoc społeczną.
Są całe klany w urzędach gdzie dziadek, ojciec a teraz synek do niczego się nie nadaja jak tylko do parzenia herbaty i tylko marudzą, że za mało zarabiają.
itd. Koniec z socjalem!!!
ajjjj / 192.138.116.* / 2010-10-11 14:52

Jeżeli nasze media będą dalej ględzić w mowie i w piśmie o końcu państwa dobrobytu, to odstraszą obywateli (...) od jakichkolwiek zmian

hahaha, bo obywatele to bezwolne owieczki, nie mające własnego rozumu, robiące wszystko tak jak im media każą. To zdanie mi się podoba! dobre jest :-D
dgen / 2010-10-11 14:33 / Tysiącznik na forum
Partia Obciachu atakuje:
"Ostatnia nowelizacja ustawy o swobodzie działalności gospodarczej zwiększyła ochronę przedsiębiorców przed uciążliwościami kontroli. - Urzędnicy robią jednak wszystko, by nadal uprzykrzać firmom życie. W naszej ocenie takie działania organów skarbowych są bezprawne. Tyle tylko, że szczególnie mali i mikroprzedsiębiorcy są tak naprawdę bezsilni wobec samowoli urzędników. Ci ostatni nadal nie chcą zrozumieć, że bez rozwoju przedsiębiorczości nie da się podnosić poziomu życia obywateli - mówi Piotr Rogowiecki (Pracodawcy RP)."
DRZAGA / 83.28.45.* / 2010-10-11 14:13
Wpis usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.
txx / 79.163.0.* / 2010-10-11 17:27
A jakieś konkrety poza inwektywami możesz napisać propolku ???
KelThuz / 78.88.216.* / 2010-10-11 12:36
Pojęcie "kapitalizmu kupieckiego" niestety zazwyczaj historycy gospodarczy wiążą z doktryną merkantylizmu, który z kapitalizmem nic wspólnego nie ma, stąd należy wyklarować, iż kapitalizm kupiecki to po prostu normalny kapitalizm panujący późnym średniowieczu w państwach-miastach Włoch, Niderlandów i Niemiec. To, że nie był przemysłowy, to tylko różnica w poziomie technologicznym, aczkolwiek to właśnie państwa-miasta były oazami wysokiej technologii w średniowieczu.
marcinach / 194.82.141.* / 2010-10-13 13:16
Co sie tyczy Zachodu to "reguly gry" kapitalistycznej gospodarki rynkowej ulegly rozkwitowi i przyspieszeniu okolo 1000 lat temu (oczywiscie kapitalizm kojarzy sie z wymiana handlowa, bankowoscia, wekslami to mozna sie cofnac w czasie bardzo daleko - zob. np. Jean Baechler, The Origins of Capitalism). Rzeczywiscie kapitalizm kupiecki w Europie Zachodniej to okres X-XVIw., a kapitalizm przemysłowy to XVII-XXw. Prof. Winiecki napisal kiedys artykul pt. "Sakiewka i zbawienie" (Wprost, nr 12/2005), w ktorym dosyc klarownie opisal kapitalizm kupiecki. Cytuje: "...[wczesna faza] rozwoju kapitalizmu kupieckiego, czyli długotrwałego ożywienia gospodarczego w zachodniej Europie, połączonego z niespotykanym w starożytności dynamizmem innowacyjnym. Ten proces trwał gdzieś od połowy X wieku do XIV wieku. W okresie wielkich epidemii, które nawiedziły Europę, uległ pewnemu spowolnieniu, a następnie - ponownemu przyspieszeniu.
Kapitalizm kupiecki - ekspansja handlu, rzemiosła i finansowania prowadzonej działalności - rozwijał się przede wszystkim w miastach. Tam również wprowadzano większość innowacji, zarówno technicznych, jak i instytucjonalnych. Najważniejszą innowacją instytucjonalną był samorząd miejski ustanawiany w wyniku negocjacji lub nawet zbrojnego konfliktu z lokalnym możnowładcą. "

*Merkantylizm, to forma polityki gospodarczej, a nie jak kapitalizm, ktory jest gospodarka!
k aczordonald / 86.144.150.* / 2010-10-11 12:07
Nic dziwnego, że obserwując pierwsze przejawy demoralizacji socjalem, Ludwig Erhard, ojciec niemieckiego cudu gospodarczego lat 50. XX w., pisał dekadę później - co cytowałem niedawno - o życiu z ręką w kieszeni sąsiada.

Dla przykladu w UK przez socjal maja teraz setki tysiecy uposledzonych
mlodych osob uzaleznionych od zasilkow.Dwojka zdrowych ludzi przed trzydziestka z dzieckiem zyjaca zupelnie na koszt panstwa to norma.
Zra byle co, tyja i nic im sie nie chce.Znaja system doskonale i w razie propozycji pracy zrobia wszystko aby jej uniknac(zaczna ostro cpac, pojda do psychiatry, roztyja sie), ale do roboty nie pojda.

Zupelnie sie zgadzam, taki socjal doprowadzil do uposledzenia znacznej(zbyt duzej) czesci spoleczenstwa chocby w UK gdzie mieszkam.Co dziwne, ale w UK mieli wystarczajaca ilosc ludzi w wieku produkcyjnym i tak naprawde nie potrzebowali emigrantow w ostatnich 7 latach, ludzie woleli zyc z socjalu.
Ostatnio narzekaja ze to emigranci przeszkadzaja im w znalezieniu pracy, a przeciez przed nasza akcesja do EU tez siedzieli na zasilkach:::)))-majac wtedy niedobor rak do pracy w wielu sektorach gospodarki:::))).
realis / 212.2.116.* / 2010-10-11 11:35
bardzo sensowny, wywazony artykuł,
gdyby tylko więcej ko-libów umiało w tak dyplomatyczny sposób sprzeciwiać się slocjalizmowi, błaby szansa na spory rozgłos.

tak trzymać! wolność gospodarcza w końcu musi zwyciężyć. Naturalna selekcja w postaci mniej socjalnych części świata - Chiny i Indie - usuwa "zachód" na bocznice. Nie da się w nieskończoność być gospodarczym dinozaurem. Dlatego upadło ZSRR i upadnie ZSRE, a pozniej ZSRA.
hamulec postępu / 83.27.33.* / 2010-10-11 09:49
Ostatnie zdanie powala. Postkomunistyczna transformacja przyniosła korzystne zmiany dla garstki partyjnych aparatczyków i wyżej postawionych funkcjonariuszy SB, a i jeszcze czarnemu klerowi.
Towarzyszu Winiecki powiedzcie o korzystnych zmianach zwykłym ludziom na plecach których do koryta doszli obecni politycy, to ryja panu obiją.
UPR reakcjonista prawicowy / 89.73.212.* / 2010-10-11 14:10
na białorusi za takie "reakcyjne kapitalistyczne" poglądy też "ryja obiją" ale czy to argument??

owszem SB-cy i inne czerwone sie wzbogaciły, ale czyt o argument przeciwko liberalnej gospodarce ?????? nie to argument przeciwko okrągłemu stołowi, należało SBków i PZPRowców wyrzucić z dnia na dzień, bez żadnych okrągłych stołów a gospodarkę zmodernizować jeszcze liberalniej niż balcerowicz ...czy byliby biedni? jasne pokaz pan kraj bez biedy, ale byłoby ich znacznie mniej niż obecnie, a co wazniejsze w większym stopniu byliby to biedni z własnego wyboru niż z niezależnych od nich okoliczności.
UPR mówi jasno - działaloność charytatywne TAK! rozdawnictwo (np. związkowcy zarabiający po kilkadziesiąt tysięcy, pakiety socjalne dla całych załóg prywatyzowanych przedsiębiorstw - niezależnie od tego czy człowiek biedny czy bogaty) NIE!
chłop jag / 84.234.10.* / 2010-10-11 09:32

Wydatki publiczne, zwane w skrócie socjalem, rosły od lat 50. nieprzerwanie do lat 80.

Dlaczego rosły?
Bo grandziarze zachodni, chcieli udowodnić grandziarzom wschodnim, że eksperyment z komunizmem - to niewypał. Dlatego grandziarze zachodni, smarowali swoim robotnikom d**ę miodem w imię CZY SIĘ STOI CZY SIĘ LEŻY... i tak dalej, aby udowodnić grandziarzom wschodnim, że komunizm nie ma nawet "MIODU" w wystarczającej ilości - do smarowania... i tak dalej.
Obecnie zapanował komuno-faszyzm w całej Europie, więc nie ma potrzeby prześcigania się w smarowaniu robotniczych ZADÓW - MIODEM.
Czy powyższe znaczy, że kapitalizm oczyści się z socjalistycznych naleciałości?
NIE MA TAKIEJ OPCJI - bo obecny komuno-faszyzm do tego nie dopuści - choćby dlatego, że na obecnym etapie mądrości, trzeba finansować już nie robotników, lecz np. SODOMITÓW!
bp smith / 94.230.24.* / 2010-10-11 21:13
"Dobrobyt Zachodu, rozumianego jako system ekonomiczny sprzyjający tworzeniu bogactwa, rósł przez około 1000 lat". To po jaką cholerę temu urośniętemu dobrobytowi zachodu, potrzebny był plan Marshalla? I dlaczego perła w koronie dobrobytu zachodu czyli Imperium Brytyjskie pomimo tego 1000 letniego wzrostu, przez tak długo utrzymywało reglamentację na podstawowe dobra, po II wojnie?
Panie prof. weź pan książkę do historii zamiast bajki opowiadać .
issael / 109.243.105.* / 2010-10-11 23:38
USA to tez zachód.
Plan Marshala dotyczył pomocy w ramach tzw zachodu.
Jest to skutek wojny, czyli przepływ/ucieczka bogactwa w bezpieczne miejsce , czyli do USA, które bardzo wzbogaciły się na wojnie.
Jakby nie patrzeć , wszystkie te przepływy albo ich zdecydowana większość, odbywała się w ramach zachodu.
marcinach / 194.82.141.* / 2010-10-13 13:26
Myslenie o kapitlaizmie i Zachodzie tylko przez pryzmat KAPITALu nie jest ani dobry, ani prawidlowy. Kilku juz takich pomylilo te zagadnienia i spowodowalo straszne katastrofy gospodarcze, zwlaszcza w XX wieku. A "makroekonomicznych populistow", nieznajcych ekonomicznego abc, zawsze jest duzo. Plan Marshala otrzymalo wiele krajow i to wiekszych kwotach niz Niemcy, ale to Niemcy urolsy bo wprowadzily powrocily do zasad gospodarki rynkwej, z "rzadami prawa" na czale.

Co do kapitalizmu i jego instytucji - to polecam ksiazki:
Rosenberg, Birzdell, Historia kapitalizmu
Landes, Bogactwo i nedza narodow
Landes, Dynastie
Nemo, Co to jest Zachod?
Berman, Prawo i rewolucja
Aslund, Jak budowano kapitalizm
Skidelsky, Swiat po komunizmie
skomentuj

Najnowsze wpisy