Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

"Nie spodziewamy się kłopotów". Mateusz Morawiecki pewny wypłat pieniędzy unijnych

69
Podziel się:

Mateusz Morawiecki wierzy, że pieniądze z unijnego budżetu będą płynąć do Polski nieprzerwanym strumieniem. – Kłopotów się nie spodziewamy – zapewnił premier i podkreślił, że unijny budżet był negocjowany tak, by dziś nie można było go blokować. Polityk zdradził też, że Polska zamierza w niedługim czasie zawnioskować o fundusze z Krajowego Planu Odbudowy.

"Nie spodziewamy się kłopotów". Mateusz Morawiecki pewny wypłat pieniędzy unijnych
Pieniądze z UE. Mateusz Morawiecki jest spokojny o ich przyszłość (GETTY, NurPhoto)

Mateusz Morawiecki w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" był pytany m.in. o pogarszającą się sytuację polskiego złotego w kontekście do dolara i euro, których kursy wahają się obecnie w granicach 5 zł. Dziennikarze zasugerowali, że pozytywnie na naszą walutę wpłynąłby napływ funduszy z Unii Europejskiej. Tymczasem obecnie Komisja Europejska zapowiada, że nie wypłaci 36 mld euro z KPO. Pojawiają się też doniesienia o możliwej blokadzie 76 mld euro z polityki spójności.

Premier odniósł się do ostatniej kwestii – Takich kłopotów (z wypłatami - przyp. red.) się nie spodziewamy, ponieważ rozporządzenie dotyczące wieloletnich ram finansowych (WRF) zostało przez nas wynegocjowane tak, że do żadnego wstrzymywania środków nie powinno dochodzić. Przyznali to niedawno zresztą odpowiedzialny za unijny budżet komisarz Johannes Hahn, a także przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen – zapewnił.

Podkreślił zarazem, że gdyby dochodziło do blokad w wypłatach, to Polska będzie "walczyć o praworządność i upominać się o te pieniądze". Na koniec stwierdził, że pieniądze z budżetu unijnego – tzw. pomoc techniczna – już trafiły do naszego kraju.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kolejne pieniądze podzielą los KPO? "Jeśli tak, to możemy się zamykać"

Wkrótce wniosek o wypłatę pieniędzy z KPO

Następnie rozmowa przeszła do kwestii polskiego KPO. Premier zapowiedział, że w ciągu "najbliższych kilku tygodni" rząd złoży wniosek o wypłatę pieniędzy z Funduszu Odbudowy.

Kwestie związane z wymiarem sprawiedliwości, od których UE uzależnia wypłaty, uznajemy za wystarczająco rozwiązane. Możliwość złożenia wniosku o płatność blokuje nam jeszcze tzw. fundusz mobilności, który jest właśnie w stadium powoływania. Konieczne jest też pójście dalej z procesem legislacyjnym ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Z tych względów sądzę, że w ciągu kilku tygodni będziemy w stanie taki wniosek złożyć – opowiadał Mateusz Morawiecki w rozmowie z "DGP".

KE jednak może mieć inne zdanie od Polski w kwestii naszego sądownictwa. Wciąż bije licznik kar nałożonych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wysokości 1 mln euro dziennie za kształt systemu dyscyplinującego sędziów. Komisji nie zadowala wyłącznie likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. – Dajmy Komisji Europejskiej szansę na pozytywną reakcję – stwierdził krótko premier.

Polska nie pójdzie drogą Węgier

Nie zabrakło też tematu Węgier. Budapeszt w ostatnich dniach wysyła sygnały do Brukseli o możliwości wejścia forinta do mechanizmu ERM2. To krok poprzedzający przyjęcie euro przez kraj członkowski.

Ich sytuacja finansowa jest bardzo niedobra, być może nawet wymknęła się spod kontroli i dlatego będą dokonywali gwałtownego przebudowania swojej polityki makroekonomicznej, łącznie z zasygnalizowaniem swojej woli wejścia do mechanizmu ERM2, czyli tzw. przedsionka strefy euro – wyjaśnił Mateusz Morawiecki.

Dalej stwierdził, że w przypadku Polski osłabienie złotego nie jest dobrym argumentem za przyjęciem euro, gdyż "powoduje spadek siły nabywczej ludności i firm". – Nas wpierw interesuje kurs zrównoważony, do którego wrócimy, gdy zamilkną działa na wschodzie i sytuacja globalna wróci do względnej normalności. Kurs zrównoważony służy najlepiej polskiej gospodarce – zapewnił premier.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
fundusze
fundusze unijne
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(69)
Krótko….
rok temu
1. Zmiana nazwy Izba Dyscyplinarna na Izbe Odpowiedzialności Zawodowej to tylko zmiana szyldu. Tym chcą oszukać EU. Pisowskie prostaki. Nie będzie kasy z EU na KPO. 2. Fundusze Spójności są tez związane z praworządnością. Sama PiSPolska potwierdza ze ten warunek nie jest spełniony. Nie będzie kasy…. I słusznie EU nie będzie wspierać finansowo PiS w demolce praworządności i demokracji w Polsce. Negowanie orzeczeń TSUE i standardów EU. Nieustanne plucie na EU i jej przedstawicieli. I co dajcie kasę i nie przeszkadzajcie….. Polska otrzymuje z EU więcej niż wpłaca wiec nic nam się nie należy. Ten co płaci ten stawia warunki….. Morawiecki i Kaczyński może sobie gadać i robić co chce. Może w Polsce im to uchodzi i Polacy nie protestują. Na poziomie EU nie maja szans. I naszym zadaniem jest pozbycie się PiS bo doprowadza Polskę do ruiny i wyprowadza nad z EU….
Twój nick
rok temu
Dobrze, że nosi okulary, bo wiadomo która strona to twarz
Mistrz Gepett...
rok temu
Nawet małe dzieci w przedszkolu wiedzą że MM to Pinokio.
g29
rok temu
Ile to coś zwane premierem z nosem Pinokia i krzywą gębą złożyło do dzisiaj deklaracji i obietnic to już nikt nie pamięta , ale nawet 5 % z jego deklaracji i obietnic niestety nie spełniło się (słynne samochody elektryczne, milion mieszkań, budowa promów morskich w Szczecinie, polski nieład, no deklaracje dotyczące KPO ile to już razy miało dojść do skutku, a dodam jeszcze elektrowni o którą trwał spór z Czechami , podobno już dogadana przez Pinokia , a tu proszę musimy płacić ciężkie pieniądze za jego dogadani.
manolo
rok temu
nawet nie czytam w całości bo to bzdury a po drugie to niech unia już im nie daje kasy trzeba czekać na zmianę władzy Polacy do urn
...
Następna strona