Australijczycy skarżą Polskę. Chodzi o kopalnie

Australijska spółka Prairie Mining rozpoczęła międzynarodowe postępowanie arbitrażowe przeciwko Polsce. Podobne do arbitrażu między PGNiG i Gazpromem. Tym razem chodzi o dwie kopalnie i blokowanie wydobycia węgla.

Prairie MiningAustralijczycy toczą spór z Polską o dwie kopalnie.
Źródło zdjęć: © East News | Prairie | Łukasz Kalinowski | Prairie
Damian Słomski

Kilka lat temu australijska spółka Prairie Mining snuła wizję budowy dwóch kopalni w Polsce, z których miała wydobywać rocznie miliony ton wysokiej jakości węgla. Rzeczywistość w naszych realiach okazała się bardziej skomplikowana.

Rozwój projektów inwestycyjnych zablokowali urzędnicy. Ministerstwo Środowiska nie wydało spółce m.in. koncesji wydobywczej. Spór między australijską i polską stroną trwa już dłuższy czas, ale teraz wszedł na wyższy, międzynarodowy poziom.

Przedstawiciele Prairie Mining poinformowali o formalnym rozpoczęciu międzynarodowego postępowanie arbitrażowego przeciwko Polsce na podstawie zarówno Traktatu Karty Energetycznej, jak i umowy o wspieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji Australia-Polska.

Marki Lotos i PGNiG zostaną. Przejęcie planowane na 2021 rok

Prairie twierdzi, że Polska naruszyła swoje zobowiązania wynikające z obowiązujących traktatów, podejmując działania na rzecz zablokowania rozwoju kopalń spółki Jan Karski i Dębieńsko, w rezultacie pozbawiając Prairie całej wartości jej inwestycji w Polsce.

Gra o miliardy

Podobny międzynarodowy arbitraż niedawno rozstrzygnął wieloletni spór między PGNiG i rosyjskim Gazpromem. W ten sposób skarżąca się polska spółka wywalczyła 1,5 mld dolarów odszkodowania.

Australijczycy nie mówią oficjalnie o kwotach, ale tu też w grę wchodzą miliardy złotych. Roszczenie obejmuje wartość dotychczasowych nakładów Prairie na rozwój kopalń Jana Karskiego i Dębieńska. Do tego należy doliczyć utracone zyski i szkody, które - jak twierdzi Prairie - spółka poniosła w wyniku działań i zaniechań Polski, które doprowadziły do wywłaszczenia obu kopalń.

Oczywiście w tego typu sprawach odszkodowanie może obejmować naliczone odsetki związane z przyznanymi odszkodowaniami i wszystkimi kosztami związanymi z dochodzeniem roszczeń arbitrażowych. Na cele dochodzenia roszczeń zabezpieczyła 18 mln dolarów australijskich.

"Po ogłoszeniu w lipcu, że spółka zabezpieczyła 18 mln dolarów australijskich na finansowanie sporów, złożenie przez spółkę zawiadomień arbitrażowych jest kolejnym krokiem w dochodzeniu odszkodowania w następstwie działań i zaniechań Rzeczypospolitej Polskiej, które uniemożliwiły Prairie rozwój światowej klasy projektów węgla koksowego Jan Karski i Dębieńsko" - komentuje sytuację szef Prairie Ben Stoikovich.

O co toczy się gra?

Kopalnia Jan Karski miała być wysokowydajnym, nowoczesnym zakładem górniczym zlokalizowanym w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Zasoby węgla kopalni Prairie szacowało na 728 mln ton.

W marcu 2016 roku spółka ogłosiła wyniki wstępnych badań, które potwierdziły duży potencjał i wysoką opłacalność inwestycji. Kopalnia Jan Karski miała produkować 6,34 mln ton węgla rocznie z przeznaczeniem na eksport, a koszt operacyjny wydobycia miał wynosić niecałe 25 dolarów za tonę.

Mapa
© Prairie Mining | Prairie Mining

Australijczycy o kopalni Dębieńsko pisali: to projekt posiadający wysokiej jakości złoża węgla koksowego, zlokalizowany na Górnym Śląsku w bezpośrednim sąsiedztwie środkowoeuropejskich producentów stali.

16 marca 2017 roku Prairie ogłosiło wyniki Studium Ewaluacyjnego, które potwierdziły potencjał techniczny i ekonomiczny inwestycji w budowę kopalni w Dębieńsku, która na długie lata może stać się znaczącym, niskokosztowym producentem wysokiej jakości węgla koksującego. Zakładana produkcja wynosiła 2,6 mln ton rocznie.

Mapa
© Prairie Mining | Prairie Mining
Wybrane dla Ciebie
Prawie 300 tankowców pod fałszywą banderą. Przemycają rosyjską ropę i broń
Prawie 300 tankowców pod fałszywą banderą. Przemycają rosyjską ropę i broń
"Pan jest naprawdę głupi". Nowa odsłona głośnego konfliktu. Pojawiły się nagrania, jest reakcja firmy
"Pan jest naprawdę głupi". Nowa odsłona głośnego konfliktu. Pojawiły się nagrania, jest reakcja firmy
Europa szuka sojuszników. Umowa z Indiami coraz bliżej
Europa szuka sojuszników. Umowa z Indiami coraz bliżej
Euro w Polsce? Minister na "nie". Wskazuje na dane i analizy
Euro w Polsce? Minister na "nie". Wskazuje na dane i analizy
Gotówka od najbliższych? Fiskus patrzy na wpłaty
Gotówka od najbliższych? Fiskus patrzy na wpłaty
Specjalna emerytura dla roczników 1949-1969. Prezent od ZUS
Specjalna emerytura dla roczników 1949-1969. Prezent od ZUS
Dramat w USA. Będą konsekwencje. Ameryce znów grozi shutdown
Dramat w USA. Będą konsekwencje. Ameryce znów grozi shutdown
Sprzedaż alkoholu "na wynos". W Zakopanem wyczerpał się limit zezwoleń
Sprzedaż alkoholu "na wynos". W Zakopanem wyczerpał się limit zezwoleń
Bojkot produktów "Made in USA". Duńczycy oddolnie odpowiadają na politykę Trumpa
Bojkot produktów "Made in USA". Duńczycy oddolnie odpowiadają na politykę Trumpa
Pracowali w Norwegii. Przeszli na emeryturę. Na tyle mogą liczyć
Pracowali w Norwegii. Przeszli na emeryturę. Na tyle mogą liczyć
W Niemczech napisali o Polakach. "Baśń zaczyna pękać"
W Niemczech napisali o Polakach. "Baśń zaczyna pękać"
230 tys. osób. Wojsko wezwie też 50-latków z nieuregulowanym statusem
230 tys. osób. Wojsko wezwie też 50-latków z nieuregulowanym statusem