Notowania

budownictwo
29.04.2019 10:55

BIG InfoMonitor/BIK/PZPB: Zaległości firm budowlanych to 4,75 mld zł w 2018 r.

Łącznie niespłacone zadłużenie branży budowlanej wyniosło na koniec 2018 roku 4,75 mld zł, wynika z trzeciej edycji raportu "Sytuacja finansowa przedsiębiorstw budowlanych. Boom trwa, ryzyko nie maleje", przygotowanego przez BIG InfoMonitor oraz BIK, we współpracy z Polskim Związkiem Pracodawców Budownictwa (PZPB). Problemy te coraz częściej dotykają mniejszych firm.

Podziel się
Dodaj komentarz

Problem z terminowym regulowaniem zobowiązań ma w sumie blisko 43 tys. przedsiębiorstw budowlanych, czyli 5,9% z puli firm działających, zawieszonych oraz zamkniętych i znajdujących się w KRS oraz CEiDG. Dłużników jest o ponad 20% więcej niż na koniec 2017 r. Udział niesolidnych dłużników wśród ogółu przedsiębiorstw z sektora budownictwa wzrósł przez ostatni rok z 5,1% do 5,9%, podano.

"Budownictwo nie wypada jednak źle na tle innych branż. W całej gospodarce widoczne w naszych bazach kłopoty z obsługą zobowiązań ma powyżej 6% przedsiębiorstw. Zdecydowanie większe ryzyko dla dostawców towarów czy usług rodzi obecnie kontrakt z firmą transportową czy też zajmującą się gospodarowaniem odpadami. Nie można jednak zapominać o znaczącej liczebności przedsiębiorstw budowlanych. Co siódma firma z KRS i CEiDG, wliczając w to działające, zawieszone oraz zamknięte, to firma budowlana. Więcej jest jedynie firm handlowych" - powiedział prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, cytowany w komunikacie.

Zadłużenie firm z branży budowlanej, przeterminowane powyżej 30 dni, w ciągu roku wzrosło o 270 mln zł. Przy sumie zaległości dochodzącej do 4,75 mld zł - oznacza to zmianę o około 6%. Co ważne, przyczyniły się do tego wyłącznie mniejsze podmioty. Zaległości firm prowadzonych przez osoby fizyczne oraz spółek cywilnych zwiększyło się bowiem w ciągu roku o 280 mln zł (o 21%) do 1,61 mld zł, zaś większych firm - spółek handlowych - zmalało o 10 mln zł do 3,13 mld zł (o 0,3%), podano również.

Największy odsetek niesolidnych płatników znajduje się wśród firm zajmujących się robotami inżynieryjnymi (8,5%). Wśród przedsiębiorstw zajmujących się wznoszeniem budynków jest ich 7,2%. Najkorzystniej sytuacja przedstawia się w grupie przedsiębiorstw budownictwa specjalistycznego (5,1%).

Skutkiem nagromadzenia prac budowlanych we wszystkich segmentach rynku było rekordowe tempo wzrostu cen materiałów, usług i robocizny oraz poważne ograniczenia w dostępie do siły roboczej, wskazano.

"Wszystko to doprowadziło do pogorszenia kondycji finansowej firm budowlanych, głównie tych zaangażowanych w realizację kontraktów infrastrukturalnych pozyskanych w warunkach stagnacji na rynku zamówień publicznych w latach 2015-2017, co było efektem wyhamowania inwestycji współfinansowanych przez fundusze unijne. Ze względu na wyczerpujący się potencjał wykonawczy krajowych firm budowlanych, poważne ograniczenia w dostępie do siły roboczej oraz brak wystarczających środków finansowych na ukończenie zaplanowanych inwestycji przy bieżących cenach, nasilają się obawy przed fiaskiem realizacji ambitnego programu rozbudowy i modernizacji polskiej infrastruktury drogowej i kolejowej w pierwotnym kształcie" - dodał główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Damian Kaźmierczak.

Liczba nieobsadzonych stanowisk w sektorze budownictwa jest wyższa niż w innych sektorach gospodarki. Według szacunków, na budowach brakuje co najmniej 150 tys. pracowników fizycznych i wykwalifikowanych, co znacznie ogranicza potencjał wykonawczy firm i powoduje trudności z ukończeniem projektów budowlanych w planowanym terminie, wskazano także.

"Analiza sprawozdań finansowych i komunikatów spółek wskazuje, że wiele przedsiębiorstw generuje straty, część z nich balansuje na krawędzi rentowości i tnie prognozy względem osiąganych zysków, inne borykają się ze spadkiem wskaźników płynności finansowej i odczuwają negatywne konsekwencje zatorów płatniczych. Powyższe zjawiska są wyjątkowo niebezpieczne z punktu widzenia specyfiki całego sektora funkcjonującego w oparciu o sieć połączonych ze sobą ogniw" - czytamy dalej.

W materiale podkreślono, że sytuacja na rynku jest daleka od kryzysowych lat 2012-2013 zakończonych bankructwem kilkuset podmiotów budowlanych. Wymaga ona jednak stałego monitoringu ze strony interesariuszy rynku, ale także wyjątkowej troski ze strony administracji publicznej. Z drugiej strony obecne tendencje na rynku budowlanym nie dają podstaw, by w najbliższych miesiącach spodziewać się diametralnej poprawy sytuacji firm budowlanych.

Najwięcej działających firm budowlanych znajduje się na Mazowszu, w Małopolsce oraz w Wielkopolsce. Mazowsze dominuje też pod względem liczby niesolidnych dłużników i kwoty przeterminowanego zadłużenia. Niemal 6,3 tys. firm budowlanych z województwa mazowieckiego zadłużonych jest w sumie na 995,4 mln zł. Ich średnia zaległości (158,2 tys. zł) jest niemal o jedną trzecią wyższa od średniego przeterminowanego zadłużenia firm budowlanych w Polsce, które wynosi 112,5 tys. zł. Drugi pod tym względem jest Dolny Śląsk. Pochodzące stad przedsiębiorstwa nie zapłaciły na czas swoim dostawcom i bankom 562,6 mln zł, a średnie zadłużenie wynosi tu 121,8 tys. zł. Trzecie miejsce należy do województwa małopolskiego z kwotą 463,9 mln zł, podsumowano.

Tagi: budownictwo, nieruchomości, giełda, wiadomości, giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz