Poniżej komentarz Ebury na ten tydzień
W ostatnich tygodniach dane gospodarcze często zaskakiwały na plus. Sądzimy, że ten trend będzie kontynuowany i niektóre z indeksów ponownie znajdą się powyżej poziomu 50 pkt, sugerując powrót do ekspansji.
PLN
Polski złoty zakończył ubiegły tydzień osłabieniem w parze z euro. Wyróżniał się tym samym negatywnie na tle pozostałych kluczowych walut regionu.
W przeciwieństwie do kilku poprzednich, ubiegłotygodniowe spotkanie RPP nie przyniosło decyzji o obniżce stóp procentowych. Nie uświadczyliśmy również konferencji prasowej po spotkaniu, co stało się już regułą w czasach pandemii. W kontekście spotkania jedyną interesującą kwestią było zwrócenie uwagi w komunikacie na ryzyko niekorzystnego efektu odporności kursu walutowego na ożywienie gospodarcze. W ,,minutkach" z poprzedniego spotkania, które też zostały opublikowane w poprzednim tygodniu, również widać negatywne postrzeganie łagodnego zachowania waluty w kontekście kryzysu.
Sygnały te wywołały spekulacje dotyczące możliwej interwencji banku centralnego mającej na celu osłabienie polskiej waluty. Naszym zdaniem stosunek zysków do ryzyk w kontekście potencjalnego podjęcia tego typu działania jest jednak niekorzystny, a spekulacje te są przesadzone.
Przed nami wybory prezydenckie w Polsce, które zaplanowane są na niedzielę. Obecnie nie wygląda na to, żeby kurs złotego istotnie reagował na tę kwestię. Utrzymanie status quo powinno gwarantować brak większych ruchów w tym kontekście. Zmiana na szczycie albo jej perspektywa po pierwszej turze mogłaby jednak spotkać się z nerwową reakcją inwestorów - nie wiadomo, jak wyglądałyby relacje prezydenta i rządu z dwóch największych partii. Z drugiej strony taka zmiana mogłaby być interpretowana jako pozytywna dla relacji Polski z Unią Europejską. W tym kontekście trudno przewidzieć reakcję waluty na potencjalną zmianę głowy państwa.
EUR
Miniony tydzień nie przyniósł zbyt wielu danych z gospodarki strefy euro. Pozytywny jednak jest brak istotniejszych negatywnych informacji z frontu walki z koronawirusem. W przeciwieństwie do sytuacji w USA, liczba nowych przypadków w Europie nie rośnie.
Ponadto banki w strefie euro przyjęły więcej tanich pożyczek od EBC w ramach programu TLTRO III niż oczekiwano. Jest to kolejny pozytywny sygnał sugerujący, że banki są bardziej optymistyczne w kontekście popytu na kredyt.
Sądzimy, że dane PMI dla strefy euro, które poznamy w tym tygodniu mogą ponownie zaskoczyć na plus. Jeśli tak się stanie, i różnica w kontekście pandemii między USA i Europą będzie się utrzymywać, możemy doświadczyć umocnienia wspólnej europejskiej waluty w relacji do głównych walut.
USD
Dane z gospodarki Stanów Zjednoczonych jakie poznaliśmy w ubiegłym tygodniu były dość mieszane. Sprzedaż detaliczna w maju zaskoczyła in plus, doświadczając wzrostu o ok. dwa razy większej skali niż oczekiwano. Jest to miłe zaskoczenie po katastrofalnym, kwietniowym odczycie. W zeszłym tygodniu nieco zawiodły jednak dane z rynku pracy. W poprzedzającym tygodniu złożono aż 1,5 mln nowych wniosków o zasiłek, z kolei liczba tych już pobierających świadczenia w tygodniu kończącym się 6 czerwca nie spadła poniżej 20 mln osób.
Jednak chyba najbardziej niepokojący jest wzrost liczby dziennie rejestrowanych zakażeń koronawirusem w wielu amerykańskich stanach, takich jak Kalifornia, Teksas czy Floryda. Ostatnie dni przyniosły tam przebicie dotychczasowych rekordów nowych zakażeń. Sądzimy, że różnica między danymi po obu stronach Atlantyku powinna wspierać euro w najbliższych tygodniach.
Liczba nowych dziennych potwierdzonych przypadków COVID-19 [USA vs. największe gospodarki strefy euro] (marzec '20 - czerwiec '20)
GBP
Dane makroekonomiczne, które napłynęły z Wielkiej Brytanii w ostatnich dniach w ujęciu ogólnym były lepsze od oczekiwań. Stopa bezrobocia wbrew oczekiwaniom nie wzrosła, a sprzedaż detaliczna (z wyłączeniem paliw samochodowych) wzrosła o ok. 10%, mniej więcej o połowę silniej niż oczekiwano.
Decydenci Banku Anglii postanowili utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie, jednocześnie decydując się na rozszerzenie dotychczasowego programu skupu aktywów o 100 mld funtów do docelowego poziomu 745 mld funtów (z jednym głosem sprzeciwu).
Brytyjska waluta w zeszłym tygodniu charakteryzowała się istotną słabością. Wygląda na to, że inwestorzy coraz bardziej niepokoją się brakiem postępu w negocjacjach brexitowych z Unią Europejską.
CHF
W ubiegłym tygodniu frank szwajcarski kontynuował umocnienie w parze z euro, jednak spora część zmian na EUR/CHF zdaje się być związana ze słabością wspólnej europejskiej waluty.
W ubiegłym tygodniu uwaga inwestorów skupiła się na spotkaniu decyzyjnym SNB. Decydenci nie zmienili stóp procentowych - stopa referencyjna jest głęboko ujemna, pozostając na poziomie -0,75%. W podsumowaniu po spotkaniu decydenci określili franka mianem ,,wysoko wycenianego" i potwierdzili, że bank centralny ,,pozostaje gotowy do silniejszej interwencji na rynku walutowym".
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Podczas konferencji prasowej, prezes SNB, Thomas Jordan potwierdził, że interwencje były ,,znaczne", jednak zasugerował, że ,,sytuacja od tamtej pory nieco się uspokoiła". W komentarzu z poprzedniego tygodnia wspominaliśmy, że dane sugerują, że potrzeba znaczących interwencji zmalała. W poprzednim tygodniu wartość depozytów na żądanie wzrosła, jednak skala tego ruchu sugeruje, że bank nie podejmuje silnych interwencji na rynku walutowym.
Retoryka banku centralnego sugeruje, że w najbliższym czasie nie ma co liczyć na normalizację polityki pieniężnej. Nowa warunkowa prognoza inflacji SNB (zakładająca utrzymanie stabilnych stóp procentowych) wskazuje, że dynamika cen powinna być ujemna zarówno w 2020, jak i 2021 roku. Nawet w 2022 roku inflacja ma być ledwo dostrzegalna i wynieść 0,2%. Przechodząc do kwestii wzrostu gospodarczego, SNB oczekuje spadku PKB o 6% w tym roku. Byłaby to największa recesja od ponad czterech dekad.