Kadrowe trzęsienie ziemi w KGHM. Rada Nadzorcza przesądziła o losie prezesa. Minister ujawnił to wcześniej
Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie przyniosła gwałtowną przecenę walorów KGHM. Rada nadzorcza spółki zdecydowała o odwołaniu prezesa Andrzeja Szydło. Decyzja wywołała kontrowersje, ponieważ informacja o zmianach kadrowych pojawiła się na platformie X na kilka godzin przed tym, jak spółka opublikowała oficjalny komunikat giełdowy.
Piątkowe wydarzenia wokół miedziowego giganta rozpoczęły się od nieoczekiwanego wpisu w mediach społecznościowych, który wyprzedził oficjalną komunikację korporacyjną. Rada nadzorcza KGHM dokonała głębokich zmian w zarządzie, odwołując prezesa Andrzeja Szydło oraz wiceprezesa Piotra Stryczka.
Zanim inwestorzy mogli zapoznać się z raportem bieżącym spółki, o decyzjach personalnych dowiedzieli się z platformy X (dawniej Twitter). O godzinie 9.47 poseł Koalicji Obywatelskiej i były wiceminister aktywów państwowych, Robert Kropiwnicki, zamieścił wpis krytykujący działania rady nadzorczej. Polityk nie krył swojego niezadowolenia z obrotu spraw.
Dzisiaj Rada Nadzorcza KGHM odwołała Prezesa Andrzeja Szydło i wiceprezesa Piotra Stryczka, to zła i niezrozumiała decyzja ludzi świeżo powołanych do rady. To bardzo zła wiadomość dla firmy i regionu – napisał Kropiwnicki.
Ujawnia, kto szturmuje portale randkowe. Jedna płeć przeważa
Wpis ten stał się katalizatorem nerwowej reakcji rynku, mimo że oficjalny komunikat spółki (ESPI) pojawił się dopiero o godzinie 12.11. Wielogodzinna luka czasowa między doniesieniami polityka a formalnym potwierdzeniem ze strony emitenta stała się przedmiotem dyskusji o standardach komunikacji spółek Skarbu Państwa.
Sprawę komentują eksperci. "Wpis Robert Kropiwnickiego na temat zmian w zarządzie KGHM nie powinien pójść na marne. Posła ukarać za ujawnienie informacji poufnej, innych posłów doinformować, a Polakom wreszcie pokazać, że rządzący poważnie traktują rynek kapitałowy. To tak na początek" - napisał Michał Żuławiński ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
Gwałtowna reakcja giełdy
Rynek kapitałowy zareagował na nieoficjalne doniesienia błyskawicznie. Około godziny 10:00, niedługo po publikacji wpisu posła Kropiwnickiego, kurs akcji lubińskiego koncernu zaczął wyraźnie tracić na wartości. Wyprzedaż przybrała na sile w kolejnej godzinie.
Minimum sesyjne odnotowano po godzinie 11:00, kiedy za jedną akcję płacono 333,5 zł. Ostatecznie piątkowa sesja zakończyła się dla akcjonariuszy KGHM dotkliwą stratą. Kurs spółki spadł o 10,7 proc., finiszując na poziomie 332,10 zł, co stanowiło jednocześnie dzienne minimum. Inwestorzy wyraźnie negatywnie ocenili nagłe zmiany w sterach spółki oraz sposób, w jaki zostały one zakomunikowane.
Stanowisko nadzoru finansowego
Rozbieżność czasowa między wpisem w mediach społecznościowych a raportem giełdowym wzbudziła pytania o wypełnienie obowiązków informacyjnych. W odpowiedzi na zapytania Polskiej Agencji Prasowej, Komisja Nadzoru Finansowego odniosła się do zaistniałej sytuacji. Urząd wskazał, że spółka opublikowała raport bieżący, powołując się na ustawę o ofercie publicznej oraz rozporządzenie Ministra Finansów dotyczące informacji bieżących i okresowych.
Co istotne w kontekście prawnym, KNF zaznaczyła, że KGHM nie zakwalifikował przekazanych danych jako informacji poufnej w rozumieniu rozporządzenia MAR, lecz jako standardową informację bieżącą o zmianach w składzie organu zarządzającego. To niuans prawny, który może mieć znaczenie przy ocenie prawidłowości procesu informacyjnego.
Tymczasowe stery w rękach restrukturyzatora
Wraz z odwołaniem dotychczasowego kierownictwa, rada nadzorcza podjęła decyzję o zapewnieniu ciągłości zarządzania. Do czasowego pełnienia obowiązków prezesa zarządu oraz wiceprezesa ds. korporacyjnych oddelegowano Remigiusza Paszkiewicza. Jest on członkiem rady nadzorczej spółki od 20 stycznia bieżącego roku, kiedy to został powołany do tego gremium na wniosek Skarbu Państwa wraz z m.in. Zbigniewem Ćwiąkalskim.
Remigiusz Paszkiewicz to menedżer z doświadczeniem w sektorze logistycznym i kolejowym. W jego biogramie, przytaczanym przez spółkę, podkreśla się specjalizację w prowadzeniu procesów restrukturyzacyjnych w warunkach dużej złożoności operacyjnej. W przeszłości stał na czele PKP Polskich Linii Kolejowych, pracował również w strukturach Kolei Ukraińskich. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej oraz Krajowej Szkoły Administracji Publicznej.
Zgodnie z podjętą uchwałą, Paszkiewicz będzie kierował pracami zarządu do czasu rozstrzygnięcia postępowań kwalifikacyjnych na zwolnione stanowiska, jednak okres ten nie może przekroczyć trzech miesięcy. To standardowa procedura w spółkach z udziałem Skarbu Państwa, mająca na celu wyłonienie docelowego menedżera w drodze konkursu.
Strategiczne znaczenie miedziowego giganta
Zmiany w zarządzie KGHM są obserwowane nie tylko przez inwestorów giełdowych, ale również przez analityków rynku surowcowego. Polska spółka jest największym producentem miedzi w Europie i kluczowym graczem w zapewnieniu bezpieczeństwa surowcowego Unii Europejskiej. Odpowiada za blisko połowę unijnej produkcji miedzi górniczej.
Odwołany Andrzej Szydło pełnił funkcję prezesa od marca 2023 roku. Jego kadencja przypadła na okres wyzwań związanych z rosnącymi kosztami energii oraz koniecznością inwestycji w efektywność wydobycia. Piątkowa decyzja rady nadzorczej otwiera nowy rozdział w historii kombinatu, choć styl jej wprowadzenia pozostawił na rynku spory niesmak.