GPW: Niewielkie zmiany indeksów. Emocji było jednak sporo

W Money.pl czytaj, jak minął ostatni tydzień kwietnia na giełdzie.

  Łukasz Pałka , Analityk Money.pl 
 
Dziennikarz ekonomiczny, który w 2009 r. porzucił prasę papierową dla internetu. Giełdowy optymista, dla którego analiza techniczna to wróżenie z fusów, bo liczą się tylko twarde dane. Czasami zdarza mu się świadomie łapać noże, a w okresie bessy śpi spokojnie.

Zaskakujące doniesienia z amerykańskiej gospodarki oraz bardzo ważne informacje z dużych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie przyciągnęły uwagę inwestorów w końcu kwietnia.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Skrócony ze względu na majówkę tydzień na stołecznym parkiecie zakończyliśmy pod znakiem niewielkiej korekty. Co jednak ważne, wskaźnik największych spółek zdołał utrzymać się powyżej poziomu 2.500 punktów.

Główne indeksy w ostatnim tygodniu kwietnia

Bardzo zaskakujące okazały się w mijającym tygodniu informacje, które napłynęły na rynki z USA. Okazało się bowiem, że amerykański PKB wzrósł w pierwszym kwartale o zaledwie 0,2 procent (wynik annualizowany). Rezultat okazał się znacznie gorszy od prognoz, które wahały się w okolicach 1 procent.

Jednocześnie bank centralny USA po swoim posiedzeniu zakomunikował, że tak słaby odczyt ma charakter przejściowy i nie wykluczył podwyżki stóp procentowych jeszcze w czerwcu. Chociaż taki scenariusz jest mało prawdopodobny, to wystarczył, by skłonić inwestorów do wyprzedaży akcji na nowojorskiej giełdzie. To z kolei miało przełożenie na słabsze nastroje na pozostałych parkietach.

Warto przypomnieć, że już ostatnio Fed obniżył prognozy wzrostu gospodarczego w USA. Prognoza na 2015 rok została obniżona do 2,3-2,7 procent z 2,6-3,0 procent.

Na warszawskiej giełdzie trwa okres podziału zysków za ubiegły rok, a także publikacji wyników spółek po pierwszym kwartale 2015 roku. W tym tygodniu inwestorzy mogli zapoznać się m.in. z wynikami kilku banków. Pozytywnie swoimi rezultatami zaskoczył mBank. Jak podała spółka, jej zysk netto po pierwszych trzech miesiącach tego roku wyniósł 380,99 miliona złotych wobec 305,2 miliona złotych w tym samym okresie ubiegłego roku. Zarząd banku zmienił jednak niedawno rekomendację dotyczącą podziału zysku i posiadacze jego akcji nie mają co liczyć na dywidendę.

Powodów do radości nie mają też posiadacze akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W tym tygodniu odnotowaliśmy kolejne historyczne minimum kursu jej akcji, tym razem na poziomie 14,02 złotego. To jednak nie koniec złych wieści, bo analitycy z Societe Generale jako kolejni wydali rekomendację „sprzedaj” dla akcji JSW z szokująco niską ceną docelową w wysokości 10,90 złotego za papier. W mijającym tygodniu nowy prezes JSW, Edward Szlęk, zapowiedział, w jaki sposób zamierza szukać oszczędności w spółce. Zakłada on m.in., że pracownicy będą odchodzić sami, co pozwoli mu uniknąć zwolnień grupowych i redukować zatrudnienie o tysiąc osób rocznie.

Dywidendą podzieli się za to z inwestorami koncern KGHM. Na walnym zgromadzeniu zapadła decyzja, że na dywidendę trafi 800 milionów złotych z ubiegłorocznego zysku. Daje to sumę 4 złotych na akcję.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy

Wybrane dla Ciebie