Notowania

giełda
20.11.2019 16:57

Likwidacja limitu 30-krotności ZUS. Były szef KNF mówi, jak by się to skończyło

- Likwidacja limitu 30-krotności składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oznaczałaby większe koszty dla pracodawców, a pracowników zachęcałaby do arbitrażu podatkowego - uważa Stanisław Kluza.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Stanisław Kluza jest przeciwny zniesieniu limitu 30-krotności ZUS. (Fot: Arek Markowicz)

Były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego i były minister finansów odniósł się w środę do głośnego projektu PiS, z którego we wtorek partia niespodziewanie się wycofała.

- Jestem przeciwny inicjatywie zniesienia tego limitu. Zostanie ona przeniesiona w praktyce na pracodawców, podobnie jak duża część PPK, a zatem będzie to dla nich kolejny koszt - mówił Kluza, który dziś jest prezesem Instytutu Debaty Eksperckiej i Analiz Quant Tank.

Zmiany uderzyłyby w klasę średnią

- Z perspektywy pracowników będzie zaś zachęcać do arbitrażu podatkowego: poprzez poszukiwanie korzystniejszej formy zatrudnienia lub ucieczki z polskiej rezydencji podatkowej - dodał podczas debaty eksperckiej pt. "Państwo jako właściciel i regulator", zorganizowanej przez Instytut.

Obejrzyj też: PiS zaskoczył wycofaniem projektu. Marcin Horała: "Nic na siłę"

Z kolei Borysław Czyżak z Fundacji Służby Rzeczpospolitej podkreślił, że osoby najbardziej majętne poradziłyby sobie z tym problemem, bo mają najlepszy dostęp do optymalizacji podatkowej lub mogą zmienić rezydencję podatkową przenosząc się do innego kraju. Zmiany uderzyłyby natomiast przede wszystkim w mniej zamożną klasę średnią.

- Negatywnym skutkiem byłoby obciążenie przyszłych pokoleń wypłatami wysokich emerytur, a dodatkowo zwiększyłoby nierówności społeczne, bo nastąpiłoby rozwarstwienie dochodów emerytalnych. Skutkiem mogłyby być nawet niepokoje społeczne, co rodziłoby trudne do przewidzenia konsekwencje polityczne dla stabilności państwa - wskazał prezes Fundacji Przyjazny Kraj Tomasz Prusek.

- To byłoby ostateczne podważenie kontraktu emerytalnego państwa z obywatelami - podsumował prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak.

Czym powinno się zająć nowe ministerstwo Sasina

Eksperci rozmawiali też o nowo powołanym Ministerstwie Aktywów Państwowych.

- Oprócz celów oczywistych, chciałbym, aby ten resort wziął pod szczególną opiekę kwestię systemowych inicjatyw w obszarze badań i rozwoju tam, gdzie nakłady są wysokie, długi czas inwestycji, zaś prywatne firmy zbyt małe i wrażliwe do wzięcia na siebie takiego ryzyka inwestycyjnego. Oczywiście, chodzi tu o inicjatywy badania i projekty rozwojowe z obszaru przemysłowego i nowych technologii, które również wykraczają poza potencjał badań czysto akademickich - powiedział Kluza.

Według Borysława Czyżaka, istnieje potrzeba rewizji stanu posiadania państwa, natomiast opinia publiczna powinna być regularnie informowana jakie spółki państwo posiada, w jakim są stanie i jakie są ich wyniki.

- Zadaniem powinno być zwiększenie efektywności zarządzania państwowym majątkiem, podniesieniem wyceny spółek giełdowych, bo państwo jest tylko ich współwłaścicielem, zatem na obniżeniu wycen tracą rzesze zwykłych obywateli - inwestorów - dodał prezes Fundacji Przyjazny Kraj Tomasz Prusek.

Premier Mateusz Morawiecki z dniem 15 listopada 2019 r. powołał Jacka Sasina na stanowisko wicepremiera i ministra aktywów państwowych. Minister kieruje następującymi działami administracji rządowej: energia i gospodarka złożami kopalin. Resort ten sprawuje nadzór właścicielski nad spółkami Skarbu Państwa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: giełda, wiadomości, giełda na żywo, stanisław kluza, 30-krotność zus, emerytury, ministerstwo aktywów państwowych
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-11-2019

pszekCo za bzdury, zniesienie przywileju dla bogatszych ma wywołać niepokoje społeczne?

20-11-2019

AndrxTrudno nazwć rozdawnictwo pis polityką gospodarczą , mają ochotę kupić głosy poparcia a potem patrzą z kogo ściągnąc podatki. Zarżną dojną krowę

20-11-2019

PoznańWszystko jest obliczone na łupienie tych co pracują lub mają !!!!!!!!!!!!!! Kupowanie głosów biedy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CHOROBA CHOREJ … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (6)