Polska giełda papierów wartościowych przeżywa prawdziwy rozkwit. I ndeks WIG Poland zanotował od początku roku wzrost o 28,6 proc., co czyni go jednym z najlepiej radzących sobie indeksów giełdowych na świecie. Dla porównania amerykański S&P 500 w tym samym okresie wzrósł zaledwie o 1 proc. Spektakularny rajd polskich akcji miał miejsce pomimo chwilowego spadku w poniedziałek, wywołanego nieoczekiwanie wyrównanym wynikiem pierwszej tury wyborów prezydenckich - pisze Bloomberg.
Tomasz Bardziłowski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, wskazuje, że za imponującymi wynikami stoi "znaczący napływ kapitału zagranicznego". Inwestorzy doceniają dobrą kondycję polskiej gospodarki, rosnące wypłaty dywidend oraz stosunkowo niskie wyceny. Polskie akcje są obecnie notowane z 15-procentowym dyskontem wskaźnika ceny do zysku w porównaniu do indeksu MSCI Emerging Markets.
Szczególnie istotnym czynnikiem jest struktura polskiego handlu zagranicznego. Około trzech czwartych wymiany handlowej Polski odbywa się w ramach Unii Europejskiej, co czyni krajowy rynek mniej podatnym na zawirowania związane z wojną handlową zainicjowaną przez prezydenta USA Donalda Trumpa. "Rynek jest na tyle niewielki, że ruchy kapitału zagranicznego mogą mieć widoczny wpływ" - wyjaśnia Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Polska Amica podbija Europę i rzuca wyzwanie gigantom AGD - Jacek Rutkowski w Biznes Klasie
Niemiecka "bazooka" fiskalna i silne fundamenty
Polska gospodarka korzysta również z planowanego znaczącego wzrostu wydatków Niemiec - swojego największego partnera handlowego. Choć jeszcze w ubiegłym roku słaba kondycja niemieckiej gospodarki budziła niepokój w Warszawie, obecnie ustąpiła miejsca nadziejom na pozytywny efekt domina dla Polski wynikający z pakietu stymulacyjnego przygotowanego przez nowy rząd w Berlinie. Kamil Stolarski, szef działu badań rynku akcji w Santander Polska, określa go mianem "bodźców fiskalnych z bazooki".
Według danych Eurostatu, polska gospodarka w pierwszym kwartale 2024 roku rozwijała się w tempie 3,8 proc. rok do roku, co stanowi drugi najszybszy wzrost w Unii Europejskiej po Irlandii i znacznie przewyższa średnią unijną wynoszącą 1,4 proc. Analitycy prognozują, że zysk na akcję spółek notowanych na warszawskiej giełdzie wzrośnie w 2024 roku średnio o około 10 proc.
Szczególnie dobrze radzą sobie spółki z sektora finansowego, które stanowią dwie piąte indeksu WIG. Polskie banki osiągnęły w 2023 roku łączne zyski w wysokości 42 miliardów złotych, w porównaniu z 27,6 miliarda złotych rok wcześniej, co pozwala im na podnoszenie dywidend.
Czynniki polityczne i perspektywy
Powrót Donalda Tuska i jego prounijnej koalicji do władzy odblokował miliardy euro z wcześniej zamrożonych funduszy unijnych. Rząd rozpoczął już wykorzystywanie tych środków, głównie na projekty infrastrukturalne i transformację energetyczną, dążąc do zmniejszenia zależności kraju od węgla. W rezultacie akcje kontrolowanych przez państwo grup energetycznych zanotowały znaczące wzrosty - koncern naftowy Orlen o 53 proc., a PGE o 56 proc. od początku roku.
Beata Javorcik, główna ekonomistka Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, uważa, że Polska powinna "pozostać odporna w tych burzliwych czasach, dzięki zdywersyfikowanej gospodarce, dużemu rynkowi wewnętrznemu i ograniczonej bezpośredniej ekspozycji handlowej na USA". Według najnowszych prognoz EBOR, Polska będzie miała w tym roku najsilniejszą gospodarki spośród byłych krajów komunistycznych UE, z rocznym wzrostem na poziomie 3,3 proc.
Uwaga inwestorów skupia się obecnie na drugiej turze wyborów prezydenckich, która odbędzie się 1 czerwca. Rafał Trzaskowski, kandydat wspierany przez premiera Tuska, stoi przed niespodziewanie zaciętą rywalizacją z Karolem Nawrockim z opozycyjnej partii Prawo i Sprawiedliwość. Ewentualne zwycięstwo Trzaskowskiego umożliwiłoby rządowi Tuska kontynuowanie długo odkładanych reform, wcześniej blokowanych przez ustępującego prezydenta Andrzeja Dudę.
"Zwycięstwo kandydata partii Tuska wsparłoby sentyment inwestorów do polskich aktywów, a porażka mogłaby wywołać nowe obawy o pozostanie Polski na ścieżce reform" - twierdzi Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, największego banku w Polsce.
Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zwraca uwagę na jeszcze jeden istotny czynnik: "jednym z kluczowych powodów wzrostu rynku jest to, że inwestorzy faktycznie stawiają na pokój w Ukrainie". Polska mogłaby wówczas stać się strategicznym centrum dla ewentualnej odbudowy Ukrainy, co dodatkowo wzmocniłoby perspektywy wzrostu.