Notowania

forex
17.07.2019 12:38

Tempo wzrostu wynagrodzeń utrzyma się na poziomie sprzed roku wg analityków

Warszawa, 17.07.2019 (ISBnews) - Czerwcowe dane dotyczące wzrostu płac znalazły się znacząco poniżej konsensusu, dynamika płac odnotowała najsłabszy wzrost od lipca 2017 roku. Dane o zatrudnieniu wykazały lekkie przyśpieszenie pomimo oczekiwanego spowolnienia z uwagi na perspektywy niższej aktywności gospodarczej w kraju i UE. Ekonomiści podtrzymują, że czynniki strukturalne ograniczeń po stronie podaży pracy będą podwyższać tempo wzrostu wynagrodzeń w polskiej gospodarce i spadek dynamiki płac w czerwcu to najprawdopodobniej wydarzenie jednorazowe.

Podziel się
Dodaj komentarz

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu 2019 r. wzrosło o 5,3% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 2,8% r/r. W ujęciu miesięcznym, przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 0,9% i wyniosło 5 104,46 zł. Natomiast zatrudnienie w przedsiębiorstwach w ujęciu miesięcznym wzrosło o 0,2% i wyniosło 6 393,8 tys tys. osób, podano w komunikacie.

Dynamikę płac obniżyły efekty statystyczne, tj. wysoka baza z połowy 2018 roku i negatywny wpływ kalendarza (dwa dni robocze mniej niż przed rokiem).

Według ekonomistów, wciąż utrzymuje się stabilny popyt na pracę co będzie sprzyjać utrzymania tempa wzrostu wynagrodzeń w okolicach 7-8% r/r, w ujęciu uśrednionym na poziomie zbliżonym do notowanego w 2018 r.

Analitycy są zgodni, że dzisiejsze dane nie wpłyną na zmianę przekazu Rady Polityki Pieniężnej i stabilizację stóp procentowych do końca 2020 roku.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

"W kontekście polityki pieniężnej niski odczyt płac jest z pewnością czynnikiem konserwującym obecne status quo w RPP zakładające potrzebę kontynuacji długiego okresu stabilizacji stóp procentowych - w przeciwieństwie do ostatnich wysokich odczytów inflacji, które zaktywizowały mniejszościowe jastrzębie skrzydło Rady. W naszym scenariuszu bazowym niezmiennie zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do końca 2020 r." - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś

"Wyniki badania Szybki Monitoring NBP w 3kw wskazują, że odsetek firm deklarujących podwyżki jest wyższy o 10pp w porównaniu do ubiegłego roku. Dlatego szacujemy, że tempo wynagrodzeń powróci do około 7-8%r/r" - główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki i ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"Podtrzymujemy naszą ocenę, zgodnie z którą do końca br. czynnikiem oddziałującym w kierunku łagodnego zwiększenia tempa wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw będzie nasilenie oczekiwań inflacyjnych wywołane zwiększeniem dynamiki cen żywność. Uważamy jednak, że prawdopodobieństwo silnego przyspieszenia wzrostu płac w II poł. br. jest niskie" - główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

"Czerwiec przyniósł niewielkie przyspieszenie rocznego tempa wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw i jednocześnie dość głębokie wyhamowanie tempa wzrostu płac w porównaniu z majem. Nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw znalazła się na poziomie najniższym od lipca 2017 r. Mało prawdopodobne wydaje się jednak, aby w kolejnych miesiącach pozostała w okolicach 5.0%. Podobna sytuacja, tj. dość gwałtowne wyhamowanie tempa wzrostu płac, miało już miejsce w tym roku w marcu, po czym dynamika powróciła powyżej 7.0%. Wahania mają najprawdopodobniej związek z przesunięciami wypłat premii i bonusów w górnictwie, tudzież z różną liczbą dni roboczych w poszczególnych miesiącach. Ogólnie rzecz biorąc za wyższą dynamiką płac w sektorze przedsiębiorstw przemawiają trzy czynniki: po pierwsze polska gospodarka, mimo pewnego wyhamowania, wciąż rośnie w relatywnie wysokim tempie opartym głównie na popycie wewnętrznym, po drugie ograniczona podaż pracowników wymusza na firmach wyższe wynagrodzenia, a
po trzecie kolejne programy socjalne (jak np. rozszerzenie Programu 500+ na pierwsze dziecko) także nakładają na pracodawców większą presję jeśli chodzi o wysokość wynagrodzeń. Wyhamowanie dynamiki bardziej prawdopodobne wydaje się w przypadku zatrudnienia. W tym roku rośnie ono wyraźnie wolniej niż w dwóch ostatnich latach, co wynika przede wszystkim ze wspomnianych wyżej problemów z pozyskaniem pracowników, ale także ostatnie mniej optymistyczne przewidywania firm (badanie NBP) co do przyszłości mogą powstrzymywać je przed większą kreacją liczby miejsc pracy. Aktualna sytuacja na rynku pracy pozostaje neutralna z punktu widzenia RPP. Należy oczekiwać długotrwałej stabilizacji stóp procentowych w Polsce, wykraczającej poza 2020 r." - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

"W czerwcu dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw spadła do 5,3% r/r z 7,7% r/r w maju, wyraźnie poniżej konsensusu prognoz na poziomie 7,1% r/r. Z jednej strony dynamikę płac w górnictwie najpewniej popchnęła w dół wysoka baza odniesienia sprzed roku (wypłaty premii w czerwcu 2018), zaś z drugiej strony dynamika płac w przetwórstwie prawdopodobnie istotnie się zmniejszyła za sprawą negatywnego wpływu kalendarza (dwa dni robocze mniej niż przed rokiem). Odczyt płac za czerwiec wpisuje się w obserwowaną od dłuższego czasu tendencję stabilizacji tempa wzrostu płac, czemu sprzyja stopniowe normowanie się problemu niedoborów kadrowych w krajowych firmach. Z kolei dynamika roczna zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu wzrosła do 2,8% r/r z 2,7% r/r w maju, powyżej konsensusu prognoz (2,6% r/r). W ujęciu miesięcznym liczba etatów zanotowała w czerwcu nadspodziewanie silny wzrost - o ok. 14 tys., co jest najmocniejszym czerwcowym wzrostem od 3 lat. Wysoki odczyt zatrudnienia za czerwiec jest tym
bardziej zaskakujący, że poprzednie dwa miesiące stały pod znakiem spadków liczby etatów. Więcej światła na ten odczyt rzuci z pewnością struktura sektorowa zatrudnienia, która zostanie opublikowana w Biuletynie Statystycznym, natomiast w perspektywie średnioterminowej podtrzymujemy oczekiwanie wyhamowywania tendencji wzrostowej liczby etatów w warunkach coraz bardziej ograniczonych zasobów wolnej siły roboczej i przy jednoczesnym osłabieniu popytu na pracę w konsekwencji spowalniającej gospodarki. Podsumowując, czerwcowe dane z rynku pracy mają mieszany wydźwięk przynosząc z jednej strony mocny wzrost liczby etatów, zaś z drugiej wyraźnie niższą od oczekiwań dynamikę płac. W kontekście polityki pieniężnej niski odczyt płac jest z pewnością czynnikiem konserwującym obecne status quo w RPP zakładające potrzebę kontynuacji długiego okresu stabilizacji stóp procentowych - w przeciwieństwie do ostatnich wysokich odczytów inflacji, które zaktywizowały mniejszościowe jastrzębie skrzydło Rady. W naszym scenariuszu
bazowym niezmiennie zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do końca 2020 r." - starszy ekonomista Banku Pekao Piotr Piękoś.

"Dynamika wynagrodzeń spadła w czerwcu z 7,7% do 5,3%r/r, istotnie poniżej rynkowych prognoz (7,2%), nasze prognozy wskazywały na niższe tempo płac (6,7%r/r).Na słaby wynik wpływ miało kilka efektów. Dynamikę o prawie 1pp obniżyły efekty statystyczne, tj. wysoka baza z połowy 2018 roku. Wówczas płace mocno rosły, szczególnie w sektorze budowlanym i handlu. Nie mamy rozbicia tempa płac po sektorach, ale zakładamy że właśnie w tych częściach gospodarki płace rosną znacznie wolniej niż rok temu. Dlatego zakładaliśmy niższą dynamikę od konsensusu. Podobny wpływ mógł mieć wolniejszy wzrost płac w sektorze motoryzacyjnym i transportu, które odczuwają wpływ spowolnienia gospodarczego zagranicą. Dużo słabszy wynik w czerwcu może mieć w naszej ocenie charakter przejściowy. Wyniki badania Szybki Monitoring NBP w 3kw wskazują, że odsetek firm deklarujących podwyżki jest wyższy o 10pp w porównaniu do ubiegłego roku. Dlatego szacujemy, że tempo wynagrodzeń powróci do około 7-8%r/r. Taki obraz wspierają też dane o
zatrudnieniu, którego dynamika wzrosła w czerwcu z 2,7% do 2,8%r/r. Rynkowe prognozy sugerowały spadek do 2,6%. Badanie NBP wskazuje na niewielkie zmiany prognoz względem poprzednich kwartałów. Również dane GUS wskazują stabilny popyt na pracę np. odsetek firm raportujących problem z pozyskaniem pracownika zmienił się nieznacznie od początku roku - barierę raportuje prawe 50% firm przemysłowych" - główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki i ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

"W czerwcu oczekiwaliśmy solidnego spadku dynamiki wynagrodzeń z uwagi na silniejszy negatywny efekt kalendarzowy (w czerwcu aż dwa dni robocze mniej w porównaniu z czerwcem 2018 r.), który skutkuje niższym wzrostem tzw. ruchomej części wynagrodzeń gł. w przetwórstwie przemysłowym i budownictwie. Ponadto, przy bardzo wysokiej bazie odniesienia, zakładaliśmy solidny spadek dynamiki płac w górnictwie. Nie znając jeszcze struktury wynagrodzeń w poszczególnych sektorach gospodarki zakładamy, że wpływ powyższych czynników okazał się w czerwcu silniejszy wobec naszych szacunków. Nie zakładamy z kolei, aby dane czerwcowe zapowiadały trwałe ograniczenie dotychczasowego wzrostu płac. Biorąc pod uwagę wyniki badania NBP dot. sytuacji przedsiębiorstw wskazujące jedynie na wyhamowanie dotychczasowego wzrostu presji płacowej (przy jednocześnie podtrzymaniu wysokiego odsetka firm planujących zwiększanie wynagrodzeń), podtrzymujemy prognozę, że w kolejnych miesiącach br. dynamika płac będzie oscylować wokół 7,0% r/r, w
ujęciu uśrednionym utrzymując się na silnym poziomie zbliżonym do notowanego w 2018 r. Cały czas bowiem czynniki strukturalne ograniczeń po stronie podaży pracy będą podwyższać tempo wzrostu wynagrodzeń w polskiej gospodarce. Podobnie, nieco wyższe tempo wzrostu czerwcowego zatrudnienia nie wskazuje w naszej ocenie na zmiany prognoz średniookresowych. Generalnie od początku br. zmienność miesięcznej dynamiki zatrudnienia jest podwyższona, tak jak w maju dane zaskoczyły silnie in minus, tak w czerwcu, a wcześniej w kwietniu zaskoczyły pozytywnie. Dane z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku wskazują praktycznie na stabilizację czerwcowej dynamiki zatrudnienia na poziomie majowym. Biorąc pod uwagę powyższe, jak również prognozy przedsiębiorców prezentowane w wyżej opisanym raporcie NBP, oczekujemy w kolejnych miesiącach stopniowego spadku dynamiki zatrudnienia w kierunku 2,0% r/r. Zakładamy, że częściowo na spadek dynamiki zatrudnienia wpływają efekty lekkiego spowolnienia popytu na pracę, niemniej
zapewne ważniejszą przyczyną tego spadku są efekty podażowe, na co wskazywaliśmy w naszych raportach porównując szeregi danych dot. zatrudnienia w przedsiębiorstwach i gospodarce narodowej z danymi dot. liczby pracujących wg BAEL. Silniejszy spadek czerwcowej dynamiki wynagrodzeń poskutkował solidnym spadkiem dynamiki funduszu płac w przedsiębiorstwach. Biorąc jednak pod uwagę jedynie okresowy efekt czerwcowego spadku, w kolejnych miesiącach oczekujemy jego wzrostu. W większym stopniu gospodarstwom domowych będzie ciążyć w nadchodzących miesiącach rosnąca inflacja ograniczająca siłę nabywczą dochodów, niemniej napływ środków w ramach transferów społecznych będzie podtrzymywał dynamikę dochodów i tym samym spożycia gospodarstw domowych na solidnym poziomie" - ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska.

"Dynamika przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wyraźnie wyhamowała w czerwcu do 5,3% r/r (z 7,7% r/r, najsłabiej od lipca 2017). Pozytywnie zaskoczyła za to dynamika zatrudnienia, która po zaskakująco słabym wyniku za maj odbiła do 2,8% r/r. Relatywnie niewielki łączny wzrost zatrudnienia w tym roku (patrz wykres) odzwierciedla dwie tendencje. Z jednej strony badania koniunktury (GUS - patrz wykres, szybki monitoring NBP) wskazują na pewne osłabienie popytu na pracę (pogorszenie sytuacji ekonomicznej części firm, strategia by ograniczaniem zatrudnienia równoważyć wpływ wzrostu płac na koszty pracy ogółem). Z drugiej strony, liczbę pracujących ograniczają nadal kwestie podażowe i brak dostępności (zwłaszcza wykwalifikowanych) pracowników. Obydwa czynniki sugerują dalsze wyhamowywanie dynamiki zatrudnienia. To w jak dużym stopniu kluczową rolę odegrają w nim ograniczenia podażowe, a na ile czynniki popytowe, będzie miało kluczowe znaczenie dla przyszłej ścieżki płac.W naszej ocenie silne
wyhamowanie dynamiki wynagrodzeń w czerwcu do 5,3% r/r z 7,1% r/r przeciętnie w pierwszych pięciu miesiącach roku jest zdecydowanie zbyt silne, jak na obecny obraz popytu i podaży na rynku pracy. W konsekwencji traktujemy je jako zdarzenie jednorazowe determinowane relatywnie wysoką bazą sprzed roku (m.in. w górnictwie, transporcie) oraz niekorzystnym układem kalendarza (-2 dni robocze). Naszym scenariuszem bazowym na najbliższe miesiące pozostaje utrzymanie tempa wzrostu wynagrodzeń w okolicach 7% r/r (przy wciąż silnych ryzykach w górę).Realny fundusz płac wyhamował w czerwcu do 5,5% r/r - najniżej od grudnia 2016. Opublikowane równolegle dane o nastrojach konsumentów w lipcu (minimalna korekta w dół)wskazują jednak, że perspektywy konsumpcji na 2h19 pozostają bardzo korzystne - oczekiwania gosp. domowych co do zmian ich sytuacji finansowej są obecnie najbardziej optymistyczne w historii" - analitycy PKO Banku Polskiego.

"Zgodnie z opublikowanymi dziś danymi GUS, nominalna dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób w czerwcu wyniosła 5,3% r/r wobec 7,7% w maju, kształtując się znacząco poniżej naszej prognozy (7,2%) i konsensusu rynkowego (7,0%). W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, wynagrodzenia w firmach wzrosły w czerwcu o 2,6% r/r (najwolniej od kwietnia 2017 r.) wobec 5,2% w maju. Do silnego obniżenia rocznej dynamiki płac w czerwcu w porównaniu z majem przyczynił się efekt statystyczny w postaci niekorzystnej różnicy w liczbie dni roboczych (w maju liczba dni roboczych była o 1 większa niż w 2018 r., podczas gdy w czerwcu br. była ona o 2 mniejsza niż przed rokiem), co obniżyło dynamikę płac pracowników zatrudnionych na akord. Efekt kalendarzowy został przez nas uwzględniony w prognozie czerwcowej dynamiki płac, dlatego jej silny spadek w porównaniu z majem uznajemy za dużą niespodziankę. Więcej światła na przyczyny zaskakująco wolnego wzrostu płac w czerwcu rzucić mogą
opublikowane wczoraj przez NBP wyniki kwartalnego badania koniunktury (Szybki Monitoring). Wskazują one, że III kw. był drugim z rzędu, w którym zarówno odsetek firm odczuwających nasilenie presji płacowej, jak i udział firm planujących znaczne podwyżki płac w kolejnym kwartale, zmniejszyły się. Ponadto, mimo rosnącego i najwyższego od II kw. 2008 r. odsetka zatrudnionych objętych planami podwyżek płac, w II kw. udział firm planujących podwyżki nieprzekraczające 5% zwiększył się do poziomu najwyższego od III kw. 2016 r. Dane o koniunkturze sygnalizują zatem osłabienie presji płacowej w przedsiębiorstwach przy jednoczesnym ograniczeniu skali oczekiwanych podwyżek wynagrodzeń. Tendencje te mogą w pewnym stopniu tłumaczyć niespodziankę płacową w czerwcu. Podtrzymujemy naszą ocenę, zgodnie z którą do końca br. czynnikiem oddziałującym w kierunku łagodnego zwiększenia tempa wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw będzie nasilenie oczekiwań inflacyjnych wywołane zwiększeniem dynamiki cen żywności. Uważamy jednak,
że prawdopodobieństwo silnego przyspieszenia wzrostu płac w II poł. br. jest niskie. Potencjał do wzrostu wynagrodzeń w najbliższych kwartałach będzie ograniczany przez utrzymującą się niską inflację u głównych partnerów handlowych Polski (presja na marże przedsiębiorstw), wprowadzenie Pracowniczych Programów Kapitałowych i spodziewane zniesienie ograniczenia dla rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (tzw. 30-krotność) począwszy od 2020 r. (wzrost pozapłacowych kosztów pracy), a także realizowane przez firmy inwestycje zmniejszające pracochłonność produkcji (wzrost produktywności). Według danych GUS dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw zwiększyła się do 2,8% r/r w czerwcu wobec 2,7% w maju. W ujęciu miesięcznym zatrudnienie wzrosło o 13,6 tys. osób. Do wyraźnego wzrostu zatrudnienia w czerwcu przyczynił się efekt niskiej bazy, związany z relatywnie silnym skumulowanym spadkiem zatrudnienia w kwietniu i w maju (łącznie o 13,4 tys. osób). Oczekujemy, że tendencja do
wzrostu zatrudnienia utrzyma się w kolejnych miesiącach. Ulegnie ona jednak osłabieniu ze względu na utrzymującą się barierę w postaci braku wykwalifikowanych pracowników. W efekcie, roczna dynamika zatrudnienia będzie się stopniowo obniżać.Szacujemy, że realna dynamika funduszu płac (iloczynu zatrudnienia i przeciętnego wynagrodzenia) w przedsiębiorstwach zmniejszyła się w czerwcu do 5,5% r/r (najniżej od grudnia 2016 r.) z 8,1% w maju. W efekcie, w II kw. realny fundusz płac wzrósł o 7,1% r/r wobec 8,8% w I kw. Wyraźne spowolnienie wzrostu funduszu płac w czerwcu sygnalizuje lekkie ryzyko w dół dla naszej prognozy silnego zwiększenia dynamiki spożycia prywatnego w II kw. (5,0% r/r wobec 3,9% w I kw.) spowodowanego głównie wypłatą dodatkowych świadczeń dla emerytów i rencistów. Dzisiejsze dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw są w naszej ocenie neutralne dla kursu złotego i rentowności obligacji" - główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski.

Tagi: forex, giełda, wiadomości, giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-07-2019

robal_plKOMU rosną wynagrodzenia ? Chyba tylko w budżetówce...

Rozwiń komentarze (1)