"Mocna lekcja pokory" dla rolników? Prawnik z Brukseli o umowie handlowej z Mercosurem
Wbrew obawom rolników otwarcie rynku rolnego na import z Ameryki Południowej ma charakter symboliczny - ocenia Tomasz Włostowski, prawnik z kancelarii EU Strategies w Brukseli, odnosząc się do kwestii rolnictwa w umowie handlowej z Mercosurem. Jego zdaniem, wejście umowy w życie będzie "mocną lekcją pokory" dla sektora rolniczego.
Prawnik Tomasz Włostowski, partner zarządzający kancelarii EU Strategies w Brukseli, skomentował obawy związane z otwarciem rynku rolnego na import z Ameryki Południowej w kontekście nowej umowy handlowej UE z Mercosurem. - Wbrew narracji rolników otwarcie rynku rolnego na import z Ameryki Południowej jest symboliczne, bo wyniesie poniżej 2 proc. w najdrażliwszych sektorach wołowiny i drobiu - podkreślił.
Państwa UE - z wyjątkiem Polski, Francji, Irlandii, Austrii i Węgier - wyraziły zgodę na zawarcie umowy. Tomasz Włostowski zauważył, że wejście w życie umowy będzie mocną lekcją pokory dla sektora rolniczego. Jego zdaniem rolnicy bagatelizowali potencjalne zmiany, licząc na możliwość wprowadzenia zmian w późnym etapie negocjacji.
- Wejście w życie umowy będzie mocną lekcją pokory dla sektora rolniczego, który ją bagatelizował do ostatniej chwili, licząc, że dopiero pod koniec procesu wymusi daleko idące i niesprecyzowane dokładnie ustępstwa lub zastopowanie całego porozumienia - zwrócił uwagę prawnik. - To się nie udało. Niemniej, rolnicy z pewnością wykorzystają tę lekcję przy kolejnych umowach, w tym z Australią, a także w domaganiu się poluzowania szczególnie dotkliwych wymogów unijnych, z którymi nie borykają się eksporterzy z państw Ameryki Południowej.
"To koniec Unii Europejskiej". Rolnicy rozgoryczeni decyzją UE
Są "sektory, które mogą na umowie skorzystać"
Jego zdaniem zatwierdzenie umowy przez kraje członkowskie w piątek jest dobrą wiadomością. Jak jednak zauważył, z ogłoszeniem pełnego sukcesu należy się wstrzymać. - Czekamy jeszcze na Parlament Europejski i ewentualne pozwy i wnioski po opinie do Trybunału Sprawiedliwości UE, gdyż emocje polityczne są bardzo silne i dużo się jeszcze może zdarzyć - zaznaczył prawnik.
- Zastanawiające jest całkowite milczenie głównych polskich środowisk biznesowych reprezentujących sektory, które mogą na umowie skorzystać, w tym chemii, przetwórstwa, lekarstw i mebli. Otwierają się dla nich nowe możliwości eksportowe, a przez cały okres bardzo burzliwej dyskusji w Polsce publicznie milczały, pozwalając rolnikom zdominować temat - uznał Włostowski.
Włostowski podkreślił, że Unia Europejska ma teraz umowy handlowe niemal ze wszystkim państwami z obu Ameryk, co znacznie wzmacnia jej pozycję handlową. - Nasz handel z Mercosurem wynosi prawie 150 mld euro - przypomniał Włostowski.
Źródło: PAP