Wielka mobilizacja w sprawie Grenlandii? Niemcy mają plan. Na stole zwiększenie obecności wojskowej
Grupa europejskich krajów, na czele z Niemcami i Wielką Brytanią, omawia plany zwiększenia swojej obecności wojskowej na Grenlandii - informuje agencja Bloomberga. Ma być to jasny sygnał dla prezydenta USA Donalda Trumpa, że Europa poważnie traktuje bezpieczeństwo w Arktyce.
Grupa europejskich krajów analizuje scenariusz wzmocnienia wojskowej obecności na Grenlandii.
Anonimowe źródła, na które powołuje się Bloomberg, wskazują, że Niemcy planują zaproponować stworzenie wspólnej misji NATO w celu monitorowania i ochrony interesów bezpieczeństwa w Arktyce. Misja ta, o nazwie Arctic Sentry (Arktyczna Straż), miałaby ochronić także Grenlandię.
Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego roku - po wtargnięciu rosyjskich dronów do Polski - NATO ogłosiło plany wzmocnienia wschodniej flanki NATO i tę operację nazwano Eastern Sentry (Wschodnia Straż). Dotyczy ona m.in. ochrony polskiej przestrzeni powietrznej.
"NATO się nie rozpadnie". Ekspert o zakusach Trumpa ws. Grenlandii
Model dla nowej misji mógłby stanowić projekt "Baltic Sentry" (Bałtycka Straż), który rozpoczęto przed rokiem w celu ochrony infrastruktury krytycznej na Morzu Bałtyckim.
Podczas piątkowego spotkania w Białym Domu, dotyczącego wenezuelskiego sektora naftowego, prezydent USA Donald Trump wyraził chęć zawarcia porozumienia z Grenlandią, zauważając "jeśli nie po dobroci, to w trudniejszy sposób". Podkreślił również, że jeśli USA tego nie zrobią, wówczas mogą to uczynić Rosja lub Chiny.
Premierka Danii: jesteśmy w decydującym momencie
Premierka Danii Mette Frederiksen powiedziała w niedzielę, że jej kraj znajduje się w "decydującym momencie" w sprawie Grenlandii, autonomicznego terytorium, któremu prezydent USA Donald Trump grozi aneksją.
Dochodzi do konfliktu o Grenlandię, to decydujący moment, stawka wykracza poza to, co widać gołym okiem - powiedziała Frederiksen podczas debaty z liderami duńskich partii politycznych.
Wsparcie dla Grenlandii w niedzielę wyrazili szef MSZ Niemiec Johann Wadephul i niemiecki minister finansów Lars Klingbeil. - Jest całkiem oczywiste, że o tym, co dzieje się na Grenlandii, decydują Grenlandczycy. A także Królestwo Danii - powiedział Wadephul przed odlotem do Waszyngtonu, gdzie w poniedziałek ma spotkać się z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio.