Ile warta jest Grenlandia? Wyspa bogata w złoża krytyczne
Mimo jednoznacznych deklaracji Danii i Grenlandii, że wyspa nie jest na sprzedaż, administracja Donalda Trumpa analizuje scenariusze ewentualnego "zakupu" autonomicznego terytorium. Problemem pozostaje jedno: nikt nie wie, jak realnie wycenić Grenlandię.
Pomimo wielokrotnych zapewnień władz Danii i Grenlandii, że autonomiczne terytorium nie jest na sprzedaż, administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa, jak mógłby wyglądać hipotetyczny scenariusz przejęcia wyspy. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przyznała, że Trump i jego zespół "rozmawiają o tym, jak mógłby wyglądać potencjalny zakup".
W czwartek doradcy prezydenta USA spotkali się w Waszyngtonie z przedstawicielami Danii i Grenlandii, aby omówić ostatnie wypowiedzi amerykańskich władz na temat wyspy – poinformował Reuters, powołując się na źródła w duńskim rządzie.
Ambasador Danii w USA Jesper Moeller Soerensen oraz główny przedstawiciel Grenlandii w Stanach Zjednoczonych Jacob Isbosethsen prowadzili rozmowy z przedstawicielami Narodowej Rady Bezpieczeństwa przy Białym Domu. Jak przekazano, celem było lepsze zrozumienie stanowiska administracji USA wobec Grenlandii.
Dom marzeń z haczykiem. Jak dostali kredyt 2 proc. ?
Wysłannicy Danii i Grenlandii spotkali się także z członkami Kongresu, starając się zdobyć poparcie dla działań mających skłonić Donalda Trumpa do zmiany tonu i odejścia od gróźb wobec władz w Kopenhadze i Nuuk.
Cena, której nie da się ustalić
Jak zauważa Reuters, kluczowym problemem jest brak możliwości ustalenia "sensownej ceny" za terytorium autonomiczne, takie jak Grenlandia. – Nie ma rynku, na którym można kupować i sprzedawać kraje – powiedział agencji Nick Kounis, główny ekonomista holenderskiego banku ABN AMRO, dodając, że nie istnieją powszechnie akceptowane ramy wyceny państw.
Historyczne próby znalezienia punktów odniesienia również zawodzą. W 1946 r. USA zaoferowały Danii 100 mln dolarów za Grenlandię, co po uwzględnieniu inflacji odpowiadałoby dziś kwocie około 1,6 mld dolarów. Reuters podkreśla jednak, że taka wycena nie ma dziś większego znaczenia, biorąc pod uwagę ogromny wzrost gospodarczy zarówno USA, jak i Danii oraz zmieniającą się rolę Grenlandii w globalnej gospodarce.
Agencja rozważa także hipotetyczne zastosowanie metod znanych z przejęć korporacyjnych, opartych na potencjale generowania dochodów. Według danych duńskiego banku centralnego samo rybołówstwo Grenlandii było w 2024 r. warte 3,6 mld dolarów, co pokazuje skalę, ale nie rozwiązuje problemu całościowej wyceny.
Surowce, suwerenność i granice wyceny
Reuters zwraca uwagę, że równie problematyczne są próby szacowania wartości Grenlandii na podstawie jej zasobów mineralnych. Choć Donald Trump zaprzecza, by to one były głównym motywem zainteresowania, szacunki rezerw mineralnych i energetycznych wyspy sięgają setek miliardów dolarów. W 2023 r. badania wykazały, że Grenlandia posiada 25 z 34 surowców uznanych przez Komisję Europejską za krytyczne.
Jednocześnie wydobycie ropy i gazu jest tam zakazane ze względów środowiskowych, a rozwój górnictwa ograniczają biurokracja oraz sprzeciw mieszkańców. Dodatkowym problemem jest kwestia suwerenności i praw grenlandzkich Inuitów, których roszczenia własnościowe oraz dziedzictwo kulturowe nie poddają się ekonomicznej wycenie.
– Ponieważ w grę wchodzą także niematerialne elementy kultury i historii rdzennej ludności, nie da się tego wycenić – podkreślił w rozmowie z Reuters Andreas Osthagen z Instytutu Fridtjofa Nansena w Norwegii, dodając, że sama koncepcja sprzedaży Grenlandii jest "absurdalna".
Grenlandia konsekwentnie deklaruje, że nie chce stać się częścią Stanów Zjednoczonych. Jej stanowisko popierają również przywódcy państw europejskich i Kanady. Zarówno premier Danii Mette Frederiksen, jak i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen wielokrotnie podkreślali, że o przyszłości wyspy mogą decydować wyłącznie jej mieszkańcy.
Źródło: Reuters