Paczkomaty będą przejęte? To oni mieli złożyć ofertę firmie Brzoski
Jak informuje Sky News logistyczny gigant InPost otrzymał wstępną propozycję przejęcia wszystkich akcji. Za ofertą, która może wycenić spółkę na ponad 6 mld euro, ma stać konsorcjum kierowane przez fundusz Advent International, czyli byłego właściciela firmy.
InPost, polski gigant logistyczny kontrolowany przez Rafała Brzoskę i notowany na giełdzie Euronext w Amsterdamie, stał się celem potencjalnego przejęcia. Spółka oficjalnie potwierdziła we wtorek, że otrzymała wstępną ofertę dotyczącą zakupu wszystkich jej udziałów. Reakcja inwestorów była natychmiastowa – kurs akcji na amsterdamskim parkiecie wystrzelił o blisko 20 proc., co przełożyło się na kapitalizację rynkową rzędu 5,8 mld euro.
Według ustaleń Sky News głównym architektem tej transakcji jest fundusz private equity Advent International. Nie jest to gracz nowy w historii InPostu – to właśnie Advent wprowadził spółkę na giełdę niemal pięć lat temu. Obecnie fundusz ma stać na czele konsorcjum, które rozważa powrót do pełnej kontroli nad operatorem paczkomatów. Źródła bankowe sugerują, że w skład grupy przejmującej mogą wejść także inni znaczący akcjonariusze, w tym czeska grupa inwestycyjna PPF.
Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"
Specjalny komitet zbada ofertę
W oficjalnym komunikacie skierowanym do giełdy Euronext, przedstawiciele InPostu wyjaśnili, że ogłoszenie ma związek z nietypowym zachowaniem kursu i wzrostem wolumenu obrotu w ostatnich dniach. Zarząd spółki zdecydował się na transparentność wobec rynku, powołując jednocześnie wewnętrzne ciało doradcze do oceny propozycji.
Powołano specjalny komitet złożony z członków rady nadzorczej i zarządu spółki, który dokładnie przeanalizuje wszystkie aspekty potencjalnej transakcji, dbając o to, aby interesy spółki oraz wszystkich jej interesariuszy zostały uwzględnione w procesie decyzyjnym – poinformował InPost w oświadczeniu.
Firma zaznaczyła jednocześnie, że na obecnym etapie nie ma pewności, czy te kroki doprowadzą do finalizacji transakcji.
Potencjalna oferta ma opiewać na kwotę przekraczającą 6 mld euro, co w przeliczeniu daje około 5,2 mld funtów. Jest to znacząca premia względem wyceny rynkowej z ostatnich miesięcy. Warto przypomnieć, że mimo wtorkowego skoku notowań, kurs akcji InPostu w skali ostatniego roku stracił blisko jedną piątą swojej wartości, co mogło stać się okazją dla inwestorów finansowych.
Powrót do korzeni pod flagą Adventu?
Advent International posiada bogatą historię relacji z polskim operatorem. Fundusz zainwestował w InPost po raz pierwszy w 2017 roku, przejmując firmę w krytycznym dla niej momencie i wspierając jej transformację w kierunku lidera rynku paczkomatów. W 2021 roku fundusz przeprowadził udany debiut giełdowy w Amsterdamie, po czym sukcesywnie zmniejszał swoje zaangażowanie. Obecnie Advent posiada około 10,98 proc. akcji, ale ewentualne przejęcie oznaczałoby całkowite wycofanie spółki z giełdy.
Struktura akcjonariatu InPostu jest obecnie mocno zdywersyfikowana. Największym udziałowcem pozostaje grupa PPF z pakietem 28,75 proc. akcji. Istotny wpływ na losy firmy ma Rafał Brzoska, który poprzez wehikuł inwestycyjny A&R Investments kontroluje 12,49 proc. głosów. Wśród znaczących inwestorów znajduje się także singapurski fundusz GIC, posiadający 5,05 proc. udziałów. Rafał Brzoska, pytany o propozycję przejęcia, odmówił komentarza w tej sprawie.
Analitycy rynkowi z uwagą śledzą rozwój sytuacji, wskazując na wagę InPostu dla europejskiej logistyki. Daniel Kostecki, główny analityk rynków w CMC Markets Polska, zauważył z żalem, że sprzedaż tak dynamicznie rozwijającego się biznesu byłaby stratą dla polskiego kapitału. – Zrobić super polski biznes i dać się sprzedać? To byłoby bardzo kiepskie. A później narzekamy, że nie mamy w Polsce światowych liderów – skomentował ekspert w serwisie X.
InPost jest obecnie jednym z najpotężniejszych graczy w europejskim sektorze e-commerce. Tylko w ostatnim kwartale firma dostarczyła ponad 350 milionów przesyłek na rynkach, na których operuje. Strategiczna ekspansja w Wielkiej Brytanii, wzmocniona przejęciem kurierskiej firmy Yodel oraz logistycznego operatora Mondial Relay we Francji, uczyniła z firmy kluczowe ogniwo w łańcuchu dostaw na całym kontynencie.