Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
ANA
|

Wojna w Afganistanie. Koncerny i ich inwestorzy zarobili krocie. "Wielka piątka" świętuje

39
Podziel się:

"Zwycięzcami" wojny w Afganistanie są koncerny zbrojeniowe oraz ich inwestorzy. Każdy, kto zainwestował 10 tys. dolarów w akcje pięciu największych amerykańskich firm zbrojeniowych w momencie, gdy rozpoczęła się wojna w Afganistanie, teraz ma prawie dziesięć razy tyle - wylicza portal "The Intercept".

Wojna w Afganistanie. Koncerny i ich inwestorzy zarobili krocie. "Wielka piątka" świętuje
Wojna w Afganistanie. Wygrała "wielka piątka" przemysłu zbrojeniowego (PAP, EPA, Stringer)

Mowa o inwestycji w "wielką piątkę" amerykańskiego przemysłu obronnego: Lockheed Martin, Boeing, Raytheon, Northrop Grumman oraz General Dynamics.

Akcje o wartości 10 tys. dolarów, równo podzielone między te firmy, kupione 18 września 2001 roku, czyli w dniu, w którym prezydent George W. Bush autoryzował użycie sił wojskowych w odpowiedzi na ataki terrorystyczne z 11 września, w dniu wejścia talibów do Kabulu miały wartość 97 295 dolarów. Obliczenia zakładają, że inwestor reinwestował wszystkie dywidendy.

Oczywiście w tym samym czasie rosły także notowania innych spółek. Jednak inwestycja we wspomniane firmy zbrojeniowe dała zwrot większy niż przeciętny. Dla porównania, 10 tys. dolarów zainwestowane w indeks S&P 500 (skupiający 500 największych spółek notowanych na amerykańskiej giełdzie) miałoby teraz wartość 61 613 dolarów.

Zobacz także: "Inflacja zaskoczyła analityków". Czy NBP radzi sobie z wysoką inflacją?

Największa przebitka dotyczy akcji koncernu Lockheed Martin, które w tym czasie wzrosły o ponad 1200 proc. Każdy, kto dwie dekady temu kupił akcje tej firmy zbrojeniowej za 10 tys. dolarów, dziś miałby 133 tys. dolarów.

Z kolei akcje Northrop Grumman zdrożały w tym czasie o prawie 1200 proc. Na trzecim miejscu znajduje się Boeing, którego notowania wzrosły o 975 proc. Nieco gorzej wypada General Dynamics z wynikiem 635 proc. oraz Raytheon z wynikiem 330 proc. 

Wszystkie firmy z "wielkiej piątki", oprócz Boeinga, otrzymują większość swoich przychodów od rządu USA - zauważa "The Intercept".

Wszystkie obliczenia zwrotu z akcji zostały wykonane za okres od 18 września 2001 roku do 15 sierpnia 2021 roku. Odzwierciedlają one zwroty brutto i nie są korygowane o inflację.

Czy dalej warto inwestować w koncerny zbrojeniowe? Lockheed Martin jest największym na świecie dostawcą uzbrojenia. Od wyborów w 2020 roku koncern osiągał na giełdzie gorsze średnie wyniki. Oczekiwano bowiem, że administracja Bidena skupi się na priorytetach krajowych i ograniczy wydatki na zbrojenia.

Te przewidywania zachwiały się w ostatni weekend, kiedy talibowie weszli do Kabulu, co może tworzyć grunt pod odrodzenie terroryzmu na Bliskim Wschodzie - zauważa portal Yahoo.

W końcowej fazie 20-letniej wojny w Afganistanie siły talibów używały broni dostarczonej przez USA i NATO do pokonania armii afgańskiej. Po każdej nowej ofensywie talibów pojawiały się zdjęcia przechwyconej broni, amunicji, mundurów, paliwa i innego ważnego sprzętu wojskowego.

Finansowanie Afgańskich Sił Zbrojnych (AAF), z personelem liczącym 307 tys. pracowników, wynosiło od 5 do 6 miliardów dolarów rocznie, z czego około 75 procent zapewniały Stany Zjednoczone. Z kolei wartość 10 najcenniejszych sztuk sprzętu wysłanych do AAF w ostatnim kwartale wyniosła nieco ponad 212 milionów dolarów - podaje amerykański "Newsweek".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(39)
Kola
9 miesięcy temu
Ta piatka powinna placic za ludobojstwo afganistanczykow
SUWEREN
9 miesięcy temu
To co pisze zachód o Talibach nie wiadomo czy jest prawdą. Manipulacje i kłamstwa polityczne zachodu sięgają KOSMOSU !!!!
robol
9 miesięcy temu
a ile myśmy zarobili na tej krucjacie, raczej ile dołożyliśmy do naszego sojusznika,interes życia i PO i PiS
polecam
9 miesięcy temu
Mnie to wcale nie dziwi. Oto cytat z filmu dokumentalnego: Przywódcy zachodniego świata uzasadniali zbrojne interwencje w Iraku, Afganistanie i Pakistanie moralną koniecznością. Jednak największym beneficjentem amerykańskiej polityki zagranicznej jest wojsko. A przede wszystkim producenci broni. Armia wygrywała wojnę, ale jak sobie radzi ze zwalczaniem terroryzmu? Naloty bezzałogowych samolotów wywołały tylko nową falę ekstremizmu. Gdyby wojska koalicji chciały naprawdę wykurzyć terrorystów, nie przeprowadziłyby tak szeroko zakrojonej operacji. Do ujęcia przywódców rebelii wystarczyłby oddział komandosów. Następnym beneficjentem są zwycięzcy przetargu na odbudowę infrastruktury. Być może mieszkańcy Zachodu poczują się nawet lepiej na wieść, że USA wpompuje miliardy świeżo upieczonych dolarów w gospodarkę krajów rozwijających się. Niestety, takie akcje rzadko osiągają zamierzony cel. Dlaczego pomagamy tym krajom? My, ekonomiści od brudnej roboty stworzyliśmy pierwsze, globalne imperium. Jak to robimy? Wybieramy kraj trzeciego świata, którego zasoby są atrakcyjne dla naszych korporacji i załatwiamy mu ogromną pożyczkę z banku światowego lub z innej, związanej z nim organizacji. Ale pieniądze nigdy nie trafią do tego państwa, tylko do naszych korporacji, które zbudują w nim elektrownie, autostrady, i parki przemysłowe. Z tych inwestycji skorzystają tylko najzamożniejsze rodziny w tym kraju oraz nasze korporacje. Przeciętnych ludzi nie stać na przejazd płatną autostradą, brak im kwalifikacji do pracy w parkach przemysłowych, muszą za to spłacić olbrzymi dług. Infrastruktura rozwinięta dzięki ogromnym pożyczkom z banku światowego oraz dzięki zachodnim dotacjom służy TYLKO ELICIE I KLASOM PANUJĄCYM. Społeczeństwo nic z tego nie ma. Mnóstwo pieniędzy trafia do kieszeni zachodnich konsultantów, którzy popierają wygórowane honoraria, tymczasem niewiele środków pozostaje na realne potrzeby kraju. Zyskają właściciele mienia, dzięki któremu rozbudowano infrastrukturę. Ale większość ludzi nie dysponuje żadnymi zasobami, nie ma pracy. Takim osobom trudno jest znaleźć intratne zajęcie. I co wówczas robią? Przyłączają się do talibów, bo widzą że wróg odbiera im resztki tego, co posiadają. Prezydent Obama chce zainwestować w Pakistanie 7 i pół miliarda dolarów żeby zmniejszyć ubóstwo, wyeliminować podziały społeczne, oraz antyamerykańskie nastroje. Niezależnie od jego intencji, poradzimy sobie sami. Taka pomoc tylko pogorszy sytuację, bo ściągnie tę WYDUMANĄ WOJNĘ Z TERRORYZMEM do naszych wiosek. W jakim stopniu polityka zagraniczna USA jest istotnie bezinteresowna ? Jak duże wpływy mają banki i korporacje? Jej główni beneficjenci? Amerykańska misja szerzenia demokracji na świecie jest pełna sprzeczności. Choćby promowanie wolności pod lufą karabinu lub zwalczanie polityki rządów demokratycznych, niezgodnych z wizją USA. Podobnie się ma rzecz z ideą gospodarki wolnorynkowej. Amerykańskie firmy sektora finansowego zarabiają najwięcej pieniędzy, gdy dany kraj znajduje się w fazie transformacji. Poszukują one nieuregulowanych jeszcze rynków, które przechodzą zmiany strukturalne. W tych warunkach firmy te zarabiają najwięcej. Nic dziwnego że kraje rozwinięte prowadzą wojny w krajach zacofanych, gdy tyle osób zarabia na tym krocie, i nigdy nie doświadcza konsekwencji swoich czynów. Cytat z filmu dokumentalnego” 4 jeźdźców apokalipsy, koniec epoki. Można znaleźć na youtube.
Jurek
9 miesięcy temu
Jak się zachowują polskie władze i wojsko na granicy Białorusi. Wstyd i hańba.Dajcie tym ludziom kromkę chleba.Zamiast pedofilom kościelnym dajcie im.
...
Następna strona