227 mld zł pod kreską. Rząd tłumaczy rekordowy deficyt
Mimo rosnącego deficytu, który po październiku sięgnął 227,1 mld zł, rząd nie planuje nowelizacji budżetu na 2025 r. – poinformował w Krakowie minister finansów Andrzej Domański. Resort uspokaja, że realizacja tegorocznego planu przebiega zgodnie z założeniami.
Rząd nie będzie nowelizował tegorocznego budżetu – zapewnił w środę w Krakowie minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak podkreślił, nie ma przesłanek, które uzasadniałyby zmianę ustawy budżetowej, mimo że po dziesięciu miesiącach deficyt państwa przekroczył 227 mld zł.
Nie ma potrzeby nowelizacji budżetu w 2025 roku, mówiłem już o tym kilkukrotnie i mogę tylko podtrzymać, że w tym roku nowelizacji budżetu nie będzie – powiedział w środę w Krakowie minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Z najnowszych danych Ministerstwa Finansów wynika, że deficyt budżetowy po październiku osiągnął 227,1 mld zł. To wzrost w porównaniu z końcem września, kiedy wynosił ponad 201,4 mld zł. Jednocześnie resort podkreśla, że dynamika dochodów i wydatków pozostaje zgodna z założonym harmonogramem realizacji budżetu.
"Piękna i tragiczna". Przypomina historię polskiej firmy
Ustawa budżetowa na bieżący rok dopuszcza deficyt w wysokości prawie 288,8 mld zł, przy planowanych wydatkach na poziomie blisko 921,62 mld zł oraz dochodach wynoszących niemal 632,85 mld zł.
Olbrzymi dług w Polsce
Na początku października Ministerstwo Finansów opublikowało alarmujące prognozy wzrostu długu publicznego. W 2029 r. relacja długu do PKB liczona metodologią krajową ma się zbliżyć do progu 60 proc. PKB zapisanego w konstytucji.
Relacja liczona metodologią unijną ma być jeszcze wyższa i sięgnąć 75 proc. PKB. Tymczasem na koniec 2023 roku nie przekraczała 50 proc. PKB. Jeśli więc ten scenariusz się spełni, to znaczy, że w ciągu 6 lat dojdzie do wzrostu aż o połowę. To tempo i poziomy, jakich nie było jeszcze w najnowszej historii Polski.
- Nie bagatelizujemy jako rząd wyzwań związanych z długiem publicznym. Pokazaliśmy prawdziwe liczby. Nie dokonujemy sztukowania, jak za rządów PiS - przyznał na początku października w programie "Tłit" Wirtualnej Polski minister finansów Andrzej Domański.
Zaznaczył, że to niejedyny powód wzrostu długu. - Wciąż utrzymujemy wysoką dynamikę wzrostu gospodarczego wśród największych państw UE. Rynki finansowe dają nam wotum zaufania - dodał.
Źródło: PAP