30 mln zł na nowy instytut. PiS sprawdzi, dlaczego nie chcemy mieć dzieci

Sejm zajął się powołaniem nowego Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii. Urząd ma się zajmować "kompleksowymi studiami nad procesami zachodzącymi w sferze demografii", a na jego czele ma stanąć osoba, której będą przysługiwały uprawnienia prokuratorskie. Koszt powołania i utrzymania instytutu ma wynieść 30 mln złotych.

spacer dziecko rodzina miasto 500+PiS chce wydać 30 mln złotych na nowy instytut.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
oprac.  WZI

Projekt ustawy powołującej nowy instytut trafił we wtorek pod obrady Sejmu. Poparli go posłowie PiS, którzy twierdzili, że podobne instytucje tworzone są w wielu państwach na całym świecie.

- Aby wspierać rodziny, trzeba skutecznie identyfikować problemy, bariery rozwojowe dla zakładania i pomyślnego funkcjonowania rodzin - powiedziała w Sejmie posłanka PiS Dominika Chorosińska.

Czym dokładnie miałby się zajmować nowy instytut? Jak tłumaczą posłowie, przede wszystkim badaniem demografii, analizowaniem trendów i opracowywaniem strategii walki o poprawę dzietności. Ma odpowiedzieć na pytanie, dlaczego coraz mniej Polaków decyduje się na dzieci. Problem w tym, że odpowiedź na to pytanie znamy od dawna.

Inflacja bije kolejny rekord. Tak drogo nie było od 21 lat. Co drożeje najbardziej?

"Rewolucyjne" wnioski

W zeszłym roku resort rodziny zapłacił prawie 600 tys. złotych za badanie, które ma pomóc w opracowaniu Strategii Demograficznej 2040. Pod koniec listopada poznaliśmy "zaskakujące" wyniki tej analizy.

"Badania jednoznacznie pokazały, że młodzi ludzie, aby zakładali rodziny, potrzebują własnego mieszkania, ale również bardzo ważnym elementem jest pewna i stabilna praca" - napisała na Twitterze szefowa resortu Marlena Maląg.

Podobne wnioski płyną z całego szeregu innych opracowań, m.in. z raportu Instytutu Badań Strukturalnych ze stycznia 2020. Po co więc wydawać 30 mln złotych na kolejny instytut?

- To nie jest projekt, który ma chronić polskie rodziny i mówić o polskich rodzinach. To jest projekt, który za 30 mln zł ma promować wybrany przez wnioskodawców konserwatywny, katolicki model rodziny i świata - mówiła w Sejmie posłanka KO Monika Rosa.

Rodzinny prokurator

Wątpliwości budzą też uprawnienia, jakie zgodnie z projektem ustawy ma otrzymać prezes nowego instytutu.

Jak czytamy w projekcie, prezes będzie mógł "żądać wszczęcia postępowania w sprawach cywilnych dotyczących rodzin oraz w sprawach rodzinnych, w szczególności w sprawach ze stosunków między rodzicami a dziećmi, dotyczących wykonywania władzy rodzicielskiej oraz brać udział w toczącym się już postępowaniu – na prawach przysługujących prokuratorowi".

Jak tłumaczą wnioskodawcy, podobne uprawnienia przysługują np. Rzecznikowi Praw Obywatelskich, czy Rzecznikowi Praw Dziecka.

Opozycja nazywa jednak szefa nowej instytucji "superprokuratorem" i zwraca uwagę na fakt, że zgodnie z projektowanymi przepisami jest praktycznie nie do odwołania, a jego kadencja trwa 7 lat.

Jak ocenia Monika Rosa, instytut "będzie kolejnym narzędziem do kontroli życia Polek i Polaków; do wchodzenia w ich życie z butami".

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu