Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Jakub Stasiak
Jakub Stasiak
|
aktualizacja

500 plus. Skąd pochodzą pieniądze, które trafiają do milionów Polaków?

11
Podziel się:

500 plus. Portal nacoidamojepieniadze.pl postanowił sprawdzić, jak wygląda wiedza Polaków na temat tego, skąd biorą się pieniądze na opłacenie flagowego programu socjalnego partii rządzącej. Rezultaty mogą zaskoczyć.

500 plus. Skąd pochodzą pieniądze, które trafiają do milionów Polaków?
500 plus. Skąd pochodzą pieniądze, które trafiają do milionów Polaków? (flickr.com)

500 plus. Skąd pochodzą pieniądze, które trafiają do milionów Polaków?

Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej grupie 400 respondentów, które ukończyły 18. rok życia i płacą podatki PIT. Najwięcej, bo 51 proc. badanych, wskazało, że świadczenie prorodzinne jest finansowane z budżetu państwa. Dwie piąte (40 proc.) wskazało podatek PIT, a jedna czwarta (25 proc.) podatki płacone przez firmy. Z kolei jedna piąta ankietowanych (20 proc.) jako źródło finansowania 500 plus określiło podatki lokalne.

Zobacz także: Oglądaj: 500 plus do zmiany? "Nie waloryzować, zostawić ten temat"

Jak wynika z art. 29 ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci (500 plus), świadczenie wychowawcze i koszty jego obsługi są finansowane w formie dotacji celowej z budżetu państwa. Jednocześnie w tegorocznym budżecie państwa na wydatki związane z programem Rodzina 500 plus zarezerwowano ponad 39 mld zł.

500 plus. Skąd pochodzą pieniądze, które trafiają do milionów Polaków?

Świadomość społeczna dot. 500 plus zaskakuje. Większość Polaków nie próbuje nawet dociekać tego, skąd pochodzą trafiające regularnie na ich konta środki z tytułu świadczenia. Niekontrolowane rozdawanie pieniędzy z budżetu państwa zaczyna wzbudzać zaciekawienie dopiero w momencie, gdy programy socjalne zaczynają napędzać "czołgającą się" do niedawna inflację. Pieniądz traci na wartości, a wraz z nim spada wartość świadczenia.

Reakcją rządzących na ten stan rzeczy (zapowiedź minister MRPiP Jadwigi Emilewicz)
jest wstępna deklaracja względem "ukrócenia" inicjatyw nowych programów typu "500+" i innych dopłat bezpośrednich w przyszłości. Sytuacja polityczna może jednak wymóc na rządzących wprowadzenie kolejnych świadczeń, jeśli będzie się to wiązało z perspektywą korzystnego wpłynięcia na sondaże. A inflacja nie śpi.

Przypomnijmy, że zgodnie z szacunkami money.pl po ostatnim inflacyjnym przyspieszeniu świadczenie jest obecnie warte jedynie 463 zł. Inflacja zjada więc "nasze 500+", natomiast sam temat waloryzacji świadczenia nie wzbudza wśród Polaków szczególnych emocji. Z sondażu Instytutu Badań Spraw Publicznych na zlecenie money.pl wynika bowiem, że znacznie ponad połowa z nas nie opowiada się za waloryzacją.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(11)
Yeti
2 lata temu
Czytając myślałem że dowiem się skąd są te pieniadze
imigrant
2 lata temu
Inflacja zjadała nasze pensje w 1970 roku, w 1980 roku, w 1990, zjada je i dziś, nic w tym dziwnego. Inflacja zjada też pensje Francuzów, Chińczyków i Amerykanów!
imigrant
2 lata temu
Inflacja zjadała nasze pensje w 1970 roku, w 1980 roku, w 1990, zjada je i dziś, nic w tym dziwnego. Inflacja zjda też pensje Francuzów, Chińczyków i Amerykanów!
Antoinette
2 lata temu
Kwestie polityki socjalnej i rozwiązań dla firm muszą zostać przynajmniej zaczęte. Piątka to dobry start do wieloletniego planu.
Halina B
2 lata temu
musimy wymusić na rządzących podniesienie 500+ na 600+ ze względu na galopującą inflację, niech ktoś zorganizuje przed sejmem protest o z chęcią przyjadę, nie dajmy się okradać rządzącym którzy próbują zabrać nam nasze pieniądze poprzez wysoką inflacje