"Absurdalny" i "megalomański". Niemiecka prasa o hotelu Gołębiewski w Pobierowie

Wpływowy niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" określił nowy hotel Gołębiewski w Pobierowie jako „absurdalny” i „megalomański”. Krytyka niemieckiej prasy dotyczy zarówno skali inwestycji, jak i jej wpływu na środowisko.

Hotel Gołębiewski w Pobierowie. Zdjęcie  z marca 2025 r. Hotel Gołębiewski w Pobierowie. Zdjęcie z marca 2025 r.
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl | foto-szczecin
Marcin Walków

Nowy hotel Gołębiewski w Pobierowie wzbudza kontrowersje nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" w wydaniu z 23 września 2025 r. opisał inwestycję jako największy i być może najbrzydszy hotel nad Bałtykiem. Według gazety Pobierowo dotąd uchodziło za spokojną miejscowość, jednak otwarcie hotelu ma to zmienić.

Krytyka skali i wpływu na środowisko

Dziennik zwraca uwagę, że w miejscu, gdzie mieszka ok. 1 tys. osób, powstaje budynek mogący pomieścić 3 tys. gości. "Ten luksusowy projekt, położony zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Niemcami, jest gigantyczny. Megalomański. Kolosalny. Absurdalny" - czytamy w artykule. Autorzy porównują hotel do statku wycieczkowego w kształcie litery Y, który osiadł na mieliźnie.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Gazeta podkreśla, że dla budowy hotelu wycięto 1,5 tys. drzew na terenie o powierzchni 30 hektarów. "Ciekawe, jak hotel, dla którego wycięto 1500 drzew na terenie o powierzchni 30 hektarów, wkomponuje się w nienaruszoną przyrodę. Obok miasteczka liczącego 1000 mieszkańców, którym wkrótce przeciwstawi się 3000 gości hotelowych niczym wrogi obóz wojskowy" - pisze "Sueddeutsche Zeitung".

Porównania do historycznych i współczesnych projektów

W artykule pojawia się porównanie do historycznego projektu Prora z lat 30. XX wieku, który miał przyjąć nawet 20 tys. wczasowiczów. "Prora to historyczna megalomania, Pobierowo to nieco mniejsze, ale współczesne szaleństwo" - ocenia niemiecki dziennik. Autorzy zestawiają także Gołębiewski z powojennymi blokowiskami, takimi jak Gropiusstadt w Berlinie czy Neuperlach w Monachium.

Gazeta pyta: "Od kiedy to anonimowe osiedla z czasów powojennej biedy, zbudowane z betonu, są uważane za luksusowe miejsca marzeń pośród wcale już niedziewiczej natury?". Wskazuje również na negatywne doświadczenia z masową turystyką w Hiszpanii, Włoszech i Francji.

Niemiecka prasa o "małym Dubaju" nad Bałtykiem

Według "Sueddeutsche Zeitung" hotel Gołębiewski w Pobierowie został już przez inne niemieckie media nazwany "małym Dubajem". "W Polsce pomyślano jednak, że można połączyć niemieckie Neuperlach, jeszcze bardziej niemieckie Prora z nutką Dubaju, aby uzyskać wyjątkowy luksus i maksymalny zysk" - czytamy w artykule.

Otwarcie hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Czego obawiają się Niemcy?

Przypomnijmy, że otwarcie hotelu, który ma 12 pięter, 1200 pokoi, ofertą kulturowo-rozrywkową, składającą się m.in. na teatr, kino, spa i baseny niepokoi nie tylko polskich hotelarzy, ale również branżę turystyczną w Niemczech. Pobierowo znajduje się 60 km od zachodniego sąsiada Polski.

Niemcy z jednej strony obawiają, że Polacy zrujnują ich biznesu niższymi cenami, a z drugiej strony boją się odpływu pracowników — w dużej mierze Polaków. Grupa hotelowa Seetel to największy pracodawca na niemieckiej części wyspy Uznam. Zatrudnia ponad 530 osób. O 30 więcej niż potrzebować będzie hotel Gołębiewski w Pobierowie.

Wybrane dla Ciebie