Notowania

Afera Banasia. O włos od dymisji i zakulisowe negocjacje

PiS miał pisemną rezygnację z urzędu Mariana Banasia w ręku? Dokument jednak nie zdążył nabrać mocy, kiedy zniknął z Sejmu. Szef NIK dementuje rzekomą dymisję, a rząd ma problem.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Na zdjęciu Marian Banaś. (Fot: Piotr Molecki/East News)

Prezes NIK Marian Banaś złożył rezygnację. Wyznaczył nawet zastępcę, wiceprezesa Tadeusza Dziubę – pisze "Dziennik Gazeta Prawna”. Z ustaleń gazety wynika, że koperta z dymisją trafiła do marszałek Sejmu w piątek, ale została odesłana do uzupełnienia. Dokument nie wrócił już do Sejmu, po godzinie szef NIK zdementował rzekome złożenie urzędu.

Nieco inną wersję piątkowych wydarzeń ustala ”Rzeczpospolita”, według jej źródeł, pismo nie trafiło na biurko marszałek Witek. Andrzej Grzegrzółka, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu zapewnia dziennik, że do sekretariatu marszałek Sejmu nie wpłynęło pismo od Mariana Banasia.

Marian Banaś dziś jest w pracy.
Afera Banasia. PiS liczy na dymisję, ale szef NIK nigdzie się nie wybiera

– Marszałek Sejmu nie mogła się więc z nim zapoznać ani go odesłać. Nie spotkała się też z kierowcą z NIK – podkreślił na łamach ”Rz”.

Co się wydarzyło? Według źródła dziennika, kierowca NIK, który przywiózł rezygnację do Sejmu w ostatnim momencie odebrał telefon i nie przekazał dymisji.
Czyżby szef NIK zmienił zdanie? A może nie otrzymał gwarancji, o które zabiegał w zamian za złożenie urzędu?

Jak nieoficjalnie usłyszała ”Rz” od źródeł w PiS, mogło chodzić o syna Mariana Banasia – Jakuba, który jest dyrektorem w Banku Pekao SA. Partia ostatecznie nie zgodziła się na ustępstwa wobec szefa NIK i stąd ten nagły obrót sprawy.

Jak również nieoficjalnie ustalił dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej", Jakub Banaś od poniedziałku nie pracuje już w Banku Pekao.

Afera Mariana Banasia. Nieoficjalnie: syn prezesa NIK zakończył pracę w Banku Pekao

W poniedziałek RMF FM poinformowało, Marian Banaś pojawił się w pracy. Co prawda zwołał specjalne zebranie, ale podczas niego nie wspomniał współpracownikom o swojej ewentualnej dymisji.

Rząd ma problem, bo afera bardzo ciąży mu wizerunkowo. Od czwartkowego spotkania prezesa NIK Mariana Banasia z prezesem Jarosławem Kaczyńskim i szef MSWiA a zarazem koordynatorem służb specjalnych Mariuszem Kamińskim przedstawiciele obozu władzy czekają na rezygnację szefa NIK.

Rząd liczy, że prezes NIK sam poda się do dymisji, ale jak zapowiedział wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, jest również plan B. Ten opiera się na przygotowaniu projektu zmian w przepisach, które umożliwiłyby dymisję szefa Izby Kontroli.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
03-12-2019

lucaA w moich uszach do końca moich dni będzie dźwięczał triumfalny smiech tych ludzi (brak słów, żeby ich opisać ), po zaprzysiężeniu Banasia w Sejmie. … Czytaj całość

03-12-2019

DomMarian zmienił zdanie Przemyślał sprawę i doszedł do wniosku że właściwie ex pisowskie ziomki mogą go pocałować w cztery litery 😂brawo pis brawo … Czytaj całość

03-12-2019

KjhytresdckkJak to jest ze w Polsce tak uparcie broni się chosztaplerow.

Rozwiń komentarze (435)