Afera Banasia. Prezes NIK nie stawił się przed senacką komisją

Senacka Komisja Administracji i Samorządu Terytorialnego zaprosiła na wtorek Mariana Banasia. Prezes NIK odmówił, twierdząc, że nie musi się tłumaczyć ze swoich oświadczeń majątkowych i kamienicy, w której działał hotel z pokojami na godziny. W tej sytuacji komisja poprosi o wyjaśnienia służby.

Marian Banaś nie stawił się w Senacie.
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Tomasz Sąsiada

- Dzisiaj na posiedzeniu senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej nie będzie obecny pan prezes Marian Banaś. Przysłał wczoraj informację o tym, że według jego opinii nie ma obowiązku stawić się na tej komisji i nie przyjmie zaproszenia - poinformował we wtorek przewodniczący tej komisji Zygmunt Frankiewicz z klubu KO.

- Żałuję, dlatego że komisja stwarzała moim zdaniem komfortowe warunki dla pana prezesa, aby wyjaśnić zarzuty, które są dosyć powszechnie znane. Są ciężkie i szkodzą wszystkim, między innymi panu prezesowi. Była okazja, żeby się do nich odniósł. Jeżeli da się je wyjaśnić, to powinny zostać wyjaśnione A ranga zarzutów jest taka, że podważa zaufanie do instytucji państwa, w tym i do NIK-u - dodał Frankiewicz.

Komisja zaprosiła Banasia pod koniec listopada. Senatorowie chcieli wysłuchać wyjaśnień prezesa NIK w sprawie budzących poważne zastrzeżenia oświadczeniach majątkowych, kontaktów z ludźmi z półświatka i kamienicy, w której działał hotel z pokojami na godziny. Frankiewicz poinformował, że komisja nie planuje już kolejnego zaproszenia dla Banasia.

Obejrzyj też: Afera Banasia. Balcerowicz: "czy oni mają poczucie wstydu?"

Ponieważ Banaś nie przyszedł, teraz komisja będzie chciała wyjaśnień na piśmie w sprawie prezesa NIK od CBA i ABW. Senatorowie zdecydowali o tym podczas wtorkowego głosowania w komisji.

Marian Banaś, były minister finansów i szef Krajowej Administracji skarbowej w rządzie PiS, jest obecnie dla Prawa i Sprawiedliwości ogromnym ciężarem.

Pod koniec listopada na rozmowę na Nowogrodzką wezwał Banasia sam Jarosław Kaczyński. Przekazał mu, że oczekuje jego dymisji. O tym, że Banaś odejdzie, informował też publicznie premier Mateusz Morawiecki.

Prezes NIK jest właściwie nieusuwalny, dlatego politycy z jego obozu chcieli, by odszedł "po dobroci". Marian Banaś, choć rozważał takie rozwiązanie, ostatecznie jednak zrezygnował. Co więcej - przeszedł do kontrofensywy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Ekonomiści zaproponowali, jak odbudować finanse publiczne. "Od lat nie mieliśmy w Polsce prywatyzacji"
Ekonomiści zaproponowali, jak odbudować finanse publiczne. "Od lat nie mieliśmy w Polsce prywatyzacji"
Budżet bez głosowania. Francuski rząd gra va banque
Budżet bez głosowania. Francuski rząd gra va banque
Rząd zaostrza zasady. Cudzoziemcy bez pracy nie dostaną tego świadczenia
Rząd zaostrza zasady. Cudzoziemcy bez pracy nie dostaną tego świadczenia
Rok od powrotu Trumpa do Białego Domu. "Ameryka przeżywa boom"
Rok od powrotu Trumpa do Białego Domu. "Ameryka przeżywa boom"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.1.2026
Krok bliżej do pierwszej linii Kolei Dużych Prędkości. Pociągi pojadą do 350 km/h
Krok bliżej do pierwszej linii Kolei Dużych Prędkości. Pociągi pojadą do 350 km/h
Koniec ery telewizorów Sony? Jest umowa z TCL
Koniec ery telewizorów Sony? Jest umowa z TCL
Škoda napędza sprzedaż Grupy VW w Polsce. Jedna marka zaliczyła spadek
Škoda napędza sprzedaż Grupy VW w Polsce. Jedna marka zaliczyła spadek
Arcyrywal USA rośnie w siłę. Chyba nie o to chodziło Trumpowi
Arcyrywal USA rośnie w siłę. Chyba nie o to chodziło Trumpowi