Afera Collegium Humanum. Jest akt oskarżenia wobec prezydenta Wrocławia. "Będę bronić się w sądzie"

Jest akt oskarżenia przeciwko 29 osobom, w tym przeciwko Jackowi Sutrykowi ws. Collegium Humanum. Prezydent Wrocławia jest podejrzany o korupcję i oszustwa. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. - Nie zgadzam się z zarzutami. Będę bronić się w sądzie - mówi w rozmowie z money.pl Sutryk.

Prezydent Wrocławia Jacek SutrykPrezydent Wrocławia Jacek Sutryk
Źródło zdjęć: © EastNews | Adam Burakowski
Malwina Gadawa

Akt oskarżenia stanowi częściowe zakończenie śledztwa i obejmuje łącznie 67 przestępstw, w tym przede wszystkim o charakterze korupcyjnym, a także zarzuty poświadczenia nieprawdy w dokumentacji potwierdzającej przebieg studiów w Collegium Humanum, oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy - poinformowała Prokuratura Krajowa.

Wśród oskarżonych są m.in. politycy, rektorzy wyższych uczelni, profesorowie i wykładowcy, a także funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej. Akt oskarżenia liczy 623 strony - przekazała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.

Myrcha ostro o Ziobrze. "To są dyrdymały"

Podstawą sporządzenia aktu oskarżenia był zgromadzony materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków spójne z wyjaśnieniami części podejrzanych. Ustalenia te zostały poparte innymi dowodami, w tym opiniami biegłych z zakresu pisma ręcznego, którzy potwierdzili autentyczność podpisów oskarżonych oraz analizą korespondencji mailowej i danych z telefonów używanych przez podejrzanych - poinformowała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska.

Akt oskarżenia wobec Jacka Sutryka

Prezydentowi Wrocławia przedstawiono w sumie cztery zarzuty. Jeden z nich dotyczy wręczenia korzyści majątkowej byłemu rektorowi uczelni Collegium Humanum w zamian za dyplom studiów podyplomowych "Executive Master of Business" bez ich faktycznego ukończenia.

Śledczy przekonują, że Pawłowi C. miała zostać wręczona korzyść majątkowa wynosząca 75 tys. zł z tytułu zawarcia umowy zlecenia doradztwa ze spółką akcyjną. Chodzi o Wrocławski Park Technologiczny, spółkę z większościowym udziałem gminy Wrocław.

"Jacek S. dokonał elektronicznej rekrutacji na studia podyplomowe MBA w Collegium Humanum, podpisano antydatowaną umowę, a Jacek S. wpłacił 9 500 zł tytułem czesnego. W czerwcu 2020 roku, bez faktycznego odbycia studiów, Jacek S. odebrał świadectwo ukończenia studiów podyplomowych" - informuje prokuratura.

I dodaje, że "zarzuty oszustwa dotyczą użycia fałszywego dyplomu MBA w celu wprowadzenia w błąd przedstawicieli 3 spółek samorządowych i uzyskania nienależnych świadczeń związanych z zasiadaniem w radach nadzorczych. Z tytułu pełnienia funkcji członka rady nadzorczej w spółkach samorządowych Jacek S. uzyskał nienależne wynagrodzenie łącznie ponad 495 000 zł".

Sam prezydent Wrocławia wielokrotnie przekonywał, że dyplomu nie kupił, a studia skończył i uczył się na uczelni przez dwa semestry, oraz że czuje się ofiarą tej sytuacji. Pokazywał nawet opłacony rachunek.

Nie zgadzam się z zarzutami. Nic się w tej sprawie nie zmieniło. Będę bronić się w sądzie - mówi w rozmowie z money.pl Jacek Sutryk, tuż po opublikowaniu aktu oskarżenia.

Ile prezydent zarobił dzięki dyplomowi MBA?

Jacek Sutryk, pełniąc funkcję prezydenta Wrocławia, zarobił w 2023 r. ponad 277 tys. zł brutto, co średnio daje nieco ponad 23 tys. zł miesięcznie. Ale nie tylko we wrocławskim magistracie. Dzięki dyplomowi MBA Collegium Humanum samorządowiec dorabiał w radach nadzorczych spółek.

Zasiadał w radach spółek: Regionalne Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach oraz Śląskim Centrum Logistyki w Gliwicach. Dzięki temu zarobił dodatkowo w 2023 r. blisko 130 tys. zł. Podobną kwotę, bo blisko 123 tys. zł otrzymał dzięki zasiadaniu w radach nadzorczych w 2022 roku.

Afera Collegium Humanum

Collegium Humanum to prywatna uczelnia, która powstała w 2018 r. w Warszawie. Miała w ofercie błyskawiczne kursy, dzięki którym można było zdobyć dyplom MBA. Takie dyplomy pozwalają m.in. na ubieganie się o posady w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa.

Wśród absolwentów Collegium Humanum znaleźli się m.in. politycy, prezesi i członkowie zarządów spółek Skarbu Państwa, oficerowie służb specjalnych i dowódcy wojskowi - wynika z dziennikarskich publikacji.

Do tej pory w tej sprawie 78 podejrzanym przedstawiono 389 zarzutów, a 13 osób było tymczasowo aresztowanych.

Wartość zabezpieczonego mienia stanowi kwotę 176 mln zł.

Wybrane dla Ciebie