Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Przemysław Ciszak
|
aktualizacja

Agresywna optymalizacja. KAS przepytuje zagraniczne firmy

19
Podziel się:

Cel prowadzenia działalności muszą wyjawić wszyscy właściciele i osoby zarządzające firmami zarejestrowanymi za granicą. Skarbówka sprawdza głównie te z siedzibą w na Malcie, w Wielkiej Brytanii, Czechach, Estonii czy na Węgrzech.

Agresywna optymalizacja. KAS przepytuje zagraniczne firmy
(flickr.com, Yosuke Watanabe/Flickr, licencja CC BY 2.0)

Izba Administracji Skarbowej w Warszawie bierze na celownik zagraniczne firmy – pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Sprawdza ich działalność oraz to, czy przypadkiem nie spełnia definicji spółki kontrolowanej, a więc, czy jej polski właściciel nie musi zapłacić 19 proc. podatku od jej dochodów.

Jak wskazuje DGP, firma z zagraniczną rejestracją, ale faktyczną siedzibą na terenie Polski, musi płacić tu podatki.

Zobacz także: Obejrzyj: Wolny handel międzynarodowy jest możliwy. Steinhoff wymienia warunki

Skarbówka sprawdza głównie te firmy, których siedziby są na Malcie, w Wielkiej Brytanii, Czechach, Estonii czy na Węgrzech. Jak przyznaje w rozmowie z DGP Anna Szczepańska, rzeczniczka warszawskiej KAS, nie oznacza to, że tylko do tych krajów fiskus się ograniczy.

Zdaniem ekspertów pytanych przez dziennik, takie wezwania to efekt przyjętej polityki odstraszania od korzystania z jakichkolwiek optymalizacji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(19)
melcam
3 lata temu
Proponuję jeszcze skarbówkom oprócz upadku na głowę połamać sobie kark. Dla przykładu CIT w UK jest wyższy od polskiej stawki CIT.... trudno nazwać to jakąkolwiek agresywną optymalizacją. Prywatny dochód nie może być w Polsce obciążony poza samą deklaracją administracyjną (zadeklarowanie w PIT) - dlatego że tak mówi Konwencja UPO. Interpretacje mogą być dowolne, ale prawo nie jest dowolne. Ustawy i konwencje określają stan prawny. A celem zagranicznej spółki może być lepsza rozpoznawalność marki, łatwiejsze prowadzenie księgowości i wszystko co sprzyja prowadzeniu biznesu. Oczywiście to wszystko jest korzyścią inną niż podatkową. Tak jest w UK. Należy też wziąć pod uwagę to, czym jest zagraniczna spółka kontrolowana. Trzeba szereg warunków spełnić, by stać się taką spółką. Ale to już nie są małe sumy lecące za granicę. To nie nie ma sensu przy ogromnych dochodach, lepiej już tworzyć struktury najmniej wątpliwe pod kątem prawnym. Mały biznes jest niestety zmuszony optymalizować, ale też jest ograniczony. Nie każdy może działać za granicą, bo Konwencja UPO definiuje również znamiona zakładu. Nie bójcie się zakładać firm za granicą, ale pamiętajcie, że pośpiech i nieznajomość podstaw prawnych, analiza bez głębszej wnikliwości może zaszkodzić. Przedsiębiorca nadal musi być kimś, kto czyta prawo, nie tylko polskie ale też zagraniczne..
melcam
3 lata temu
Proponuję jeszcze skarbówkom oprócz upadku na głowę połamać sobie kark. Dla przykładu CIT w UK jest wyższy od polskiej stawki CIT.... trudno nazwać to jakąkolwiek agresywną optymalizacją. Prywatny dochód nie może być w Polsce obciążony poza samą deklaracją administracyjną (zadeklarowanie w PIT) - dlatego że tak mówi Konwencja UPO. Interpretacje mogą być dowolne, ale prawo nie jest dowolne. Ustawy i konwencje określają stan prawny. A celem zagranicznej spółki może być lepsza rozpoznawalność marki, łatwiejsze prowadzenie księgowości i wszystko co sprzyja prowadzeniu biznesu. Oczywiście to wszystko jest korzyścią inną niż podatkową. Tak jest w UK. Należy też wziąć pod uwagę to, czym jest zagraniczna spółka kontrolowana. Trzeba szereg warunków spełnić, by stać się taką spółką. Ale to już nie są małe sumy lecące za granicę. To nie nie ma sensu przy ogromnych dochodach, lepiej już tworzyć struktury najmniej wątpliwe pod kątem prawnym. Mały biznes jest niestety zmuszony optymalizować, ale też jest ograniczony. Nie każdy może działać za granicą, bo Konwencja UPO definiuje również znamiona zakładu. Nie bójcie się zakładać firm za granicą, ale pamiętajcie, że pośpiech i nieznajomość podstaw prawnych, analiza bez głębszej wnikliwości może zaszkodzić. Przedsiębiorca nadal musi być kimś, kto czyta prawo, nie tylko polskie ale też zagraniczne..
Henryk
3 lata temu
Brac sie za cwaniakow. Wszyscy jedziemy na jednym wozku. A tu wymyslanie. Czechy...
z14
3 lata temu
Firmy zagraniczne, nie mające nawet siedziby w Polsce to normalna mafia i pajęczyna, zwłaszcza sektor firm pożyczkowych ...
Rob
3 lata temu
.... a motłoch dalej nie rozumie co się dzieje i wydaje mu się, że to działanie w ich interesie. Oj jacy ludzie są ograniczeni, brak słów! Obudzą się z ręką w nocniku - niestety nie tylko oni bo wszyscy latami będziemy odrabiali straty jakie przynoszą już rządy pisu.