Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Aldi w Niemczech demontuje kasy samoobsługowe. Bo ludzie kradną

7
Podziel się:

Sieć Aldi w Niemczech testuje od kilku tygodni kasy samoobsługowe w dużych miastach. W jednym sklepie w Kolonii urządzenia już usuwa. Powód? Zbyt wiele kradzieży – informują media.

Aldi w Niemczech demontuje kasy samoobsługowe. Bo ludzie kradną
Niemcy. Aldi w Kolonii rezygnuje z kas samoobsługowych po miesiącu od ich uruchomienia (Adobe Stock, Adobe Stock)

Aldi-Süd niedawno zapowiedziało zmiany w funkcjonowaniu sklepów. Jedną z nich miało być wprowadzenie kas samoobsługowych w dużych ośrodkach miejskich. Na razie w formie testów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Energetyków dzieci nie kupią. Jest projekt ustawy. Dr Sutkowski: jestem za zakazem

Liczne kradzieże w Aldi

Testy w niektórych miejscach nie przebiegają pomyślnie. Jeden ze sklepów zlokalizowanych w Kolonii już się wycofuje z kas samoobsługowych. Jak informuje gazeta "Express" oraz portal polskiobserwator.de, powodem tego są liczne kradzieże towarów.

Już wcześniej zdarzało się, że klienci podchodzili do kas, pakowali towary i wychodzili z nimi bez opłacenia rachunku. W ostatnim czasie plaga kradzieży jednak się nasiliła.

Anonimowi rozmówcy dziennika obwiniają o kradzieże uczniów pobliskiej szkoły. Ma tego dowodzić fakt, że kradzione jest przede wszystkim pieczywo. Rzeczniczka sieci Aldi nie chciała jednak potwierdzić związku między nasileniem się kradzieży a likwidacją kas w kolońskim punkcie.

Kasy samoobsługowe dały nowe możliwości złodziejom

Kasy samoobsługowe to narastający trend wśród detalistów zmagających się z brakami kadrowymi. Zamiast czekać w kolejkach do kasjerów, klienci mieli sami mieć możliwość nabicia i opłacenia swoich towarów. Ta forma zyskała na popularności w czasie pandemii koronawirusa.

Okazja czyni złodzieja, więc kasy samoobsługowe otworzyły nowe możliwości okradania sieci handlowych. Formy kradzieży są różne: jedni zabierają "zakupy" bez ich opłacania, inni naklejają etykiety tańszych produktów na te droższe lub np., nabijają tańsze owoce czy warzywa zamiast droższych, które rzeczywiście biorą.

W 2021 r. profesorowie Adrian Beck i Matt Hopkins z University of Leicester, którzy prowadzili badania wśród sprzedawców ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i innych krajów europejskich, ustalili, że część klientów ulega pokusie kradzieży produktu, gdyż czuje się przy tym bezkarnie.

Potwierdzają to liczby – w raporcie badaczy przeanalizowano milion odwiedzin sklepów. Z badania wyszło, że blisko 850 tys. produktów nie zostało zeskanowanych. To 4 proc., wszystkich sprzedawanych artykułów. Trzeba jednak podkreślić, że niektórzy "kradną" nieświadomie, gdyż nabijają na kasę nie ten produkt, który chcą kupić. Ale to także jest niezgodne z prawem.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
WP Finanse
KOMENTARZE
(7)
cvxcv
9 miesięcy temu
jakby każdy miał odrąbaną łapę za kradzież to ich liczba spadła by drastycznie
Obserwator
12 miesięcy temu
Jak ma klient obsługiwać się sam to powinien dostać za to wynagrodzone, a przynajmniej dużą zniżkę za zakupy to może byłoby wtedy więcej chętnych do obsługi tych kas
Fdbbn
12 miesięcy temu
O jakich brakach kadrowych mowa ja chętnych jest dużo tylko nie za tę głodowe stawki dziennie przekładać tony towaru
Emeryt
rok temu
I BARDZO DOBRZE!!!! Psi obowiązek sklepu by obsłużył klienta!!!! Najlepiej by było gdyby klient obsługiwał się sam i może jeszcze sprzątał sklep.
Witam
rok temu
Super kapitalizm to zło dobrze że ich okradają.