Bitcoin zalicza najgorszy miesiąc od krachu z 2022 roku. Rynek reaguje na cła Trumpa
Najpopularniejsza kryptowaluta pogłębia spadki i zmierza ku najgorszym miesięcznym wynikom od czasu serii bankructw w branży cyfrowych aktywów sprzed czterech lat. Jak donosi agencja Bloomberg, przecena Bitcoina to efekt szerszego odwrotu inwestorów od ryzykownych aktywów, wywołanego nowymi planami celnymi w USA.
We wtorek rano podczas sesji azjatyckiej kurs bitcoina obniżył się o ponad 2 proc., spadając w okolice 62,8 tys. dolarów. W skali całego lutego strata wynosi już ponad 19 proc., co stawia token na kursie do najgorszego miesiąca od czerwca 2022 roku. Co więcej, jest to piąty spadkowy miesiąc z rzędu – to najdłuższa negatywna seria od 2018 roku.
Cła uderzają w aktywa ryzykowne
Głównym motorem wyprzedaży – która trwa nieprzerwanie od października – jest gwałtowna zmiana nastrojów na rynkach globalnych. Inwestorzy zareagowali nerwowo na zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa dotyczącą podniesienia globalnych ceł do poziomu 15 proc. Decyzja ta, ogłoszona przez Biały Dom po tym, jak Sąd Najwyższy zablokował wcześniejsze plany taryfowe administracji, wywołała obawy o stabilność gospodarczą i skłoniła kapitał do ucieczki w stronę bezpiecznych przystani.
Rachael Lucas, analityczka giełdy BTC Markets cytowana przez Bloomberga, zauważa, że decyzja o cłach wstrząsnęła szerokim rynkiem aktywów, a Bitcoin podążył w tym samym kierunku. Jej zdaniem, mimo popularnej narracji o "cyfrowym złocie", kryptowaluta ta wciąż zachowuje się jak typowe aktywo ryzykowne (risk asset). Gdy na rynkach rośnie strach makroekonomiczny, kapitał rotuje do tradycyjnych bezpiecznych przystani, a Bitcoin – według oceny ekspertki – jeszcze do nich nie należy.
Amerykanie dali Chinom "najlepszy prezent w historii"
Kluczowe poziomy techniczne
Analitycy zwracają uwagę na istotne bariery cenowe, które mogą zadecydować o dalszym losie notowań. Tony Sycamore z IG Australia wskazuje w swojej notatce badawczej, że kurs zbliża się do 200-tygodniowej średniej kroczącej, wynoszącej około 58,5 tys. dolarów. Ekspert ostrzega, że spadek poniżej strefy wsparcia 58–60 tys. dolarów prawdopodobnie otworzyłby drogę do znacznie głębszej przeceny.
Pesymizm na rynku krypto wpisuje się w szerszy obraz giełdowy. Indeks S&P 500 również traci, a inwestorzy obawiają się nie tylko ceł, ale i wpływu sztucznej inteligencji na zyski tradycyjnych firm. Przykładem nerwowości jest gwałtowna przecena akcji IBM – najsilniejsza od ponad dwóch dekad – po doniesieniach o nowym narzędziu AI, które może zagrozić pozycji giganta w sektorze IT. W tym otoczeniu zyskują obligacje skarbowe oraz złoto, którego cena przebiła poziom 5200 dolarów za uncję.
Widmo przeszłości
Obecna sytuacja na rynku cyfrowych aktywów przywołuje wspomnienia z czerwca 2022 roku. Wówczas upadek projektu stablecoina TerraUSD wywołał efekt domina, prowadząc do głośnych bankructw takich podmiotów jak fundusz hedgingowy Three Arrows Capital czy pożyczkodawca BlockFi.
Z kolei obecna seria pięciu spadkowych miesięcy jest najdłuższą od bessy z 2018 roku, która nastąpiła po pęknięciu bańki związanej z ofertami ICO (Initial Coin Offering).