Cztery projekty ustaw o kryptoaktywach w Sejmie. Wszystkie trafią do komisji finansów
Sejm we wtorek skierował do dalszych prac w komisji finansów cztery projekty ustaw dotyczące rynku kryptoaktywów.Autorami propozycji są: rząd, prezydent, Polska 2050 oraz Konfederacja.
Pierwsze czytanie czterech projektów ustaw i towarzysząca mu debata zajęły posłom cztery godziny. Komisja finansów ma wrócić do tematu na środowym posiedzeniu, a jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejm ma wysłuchać sprawozdania komisji w tej sprawie.
Po co te ustawy i co łączy projekty?
Wspólnym celem wszystkich czterech propozycji jest uregulowanie rynku kryptoaktywów i zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Zgodnie z omawianymi projektami nadzór nad tym rynkiem ma sprawować Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).
Szymon Jadczak: Polskie państwo nie kiwnęło palcem
Wnioski w Sejmie: odrzucenie i przyspieszenie prac
Podczas wtorkowej debaty złożono wnioski o odrzucenie dwóch projektów: rządowego oraz autorstwa Polski 2050. Nie uzyskały one jednak wymaganej większości.
Wniesiono też o przyspieszenie prac nad projektem prezydenckim i przejście do drugiego czytania. Ten wniosek również nie zyskał poparcia Sejmu.
Najważniejsze różnice między projektami: opłaty i uprawnienia KNF
Projekt prezydencki, rządowy oraz projekt klubu Polski 2050 są w dużej mierze do siebie zbliżone. Różnią się jednak w kluczowych punktach, przede wszystkim w zakresie kosztów i kompetencji nadzoru.
Najważniejsze rozbieżności dotyczą:
- wysokości opłat na rzecz KNF,
- części uprawnień KNF przewidzianych w projektowanych przepisach.
Odrębny charakter ma projekt Konfederacji. Zakłada on, że aby nakładać środki nadzorcze (np. blokować strony internetowe), KNF musiałaby wystąpić o zgodę do sądu okręgowego. To także najkrótsza z propozycji: liczy 14 stron.
Rządowy projekt ustawy to trzecia próba uregulowania rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie propozycje zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując m.in., że była to nadregulacja.
Źródło: PAP