Notowania

Brexit wraca na języki. May zapowiada rezygnację, funt traci

Koniec brytyjskiej premier Theresy May wydaje się nieunikniony. W czerwcu kolejne głosowanie nad umową ws. brexitu, jeśli nie uda się jej przeforsować - May zapowiada, że odejdzie. Funt traci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Bliski koniec Theresy May. Brytyjska premier szykuje wybory na następcę

Brytyjska premier znalazła się pod naciskiem liderów swojej partii. Konserwatyści mają dość jej rządów i impasu związanego z brexitem. W czwartek brytyjska premier spotkała się na 10 Downing Street z jednym z ważniejszych członków jej ugrupowania - Grahamem Brady’m.

Rozmowa nie należała do najnliszych, dotyczyła najbliższej przyszłości May i utrzymania przez nią stanowiska premiera Wielkiej Brytanii. Na początku czerwca Izba Gmin ponownie zajmie się umową wypracowaną pomiędzy Brukselą a Londynem, która ma określić warunki rozwodu Zjednoczonego Królestwa z Unią Europejską.

May po ostatnie próbie przeforsowania umowy ma ustąpić ze stanowiska. Czysto teoretycznie brytyjska premier do końca roku nie musi się martwić o stołek, dzięki temu, że obroniła stanowisko po uzyskaniu wotum zaufania. Jednak członkowie Partii Konserwatywnej wyraźnie tracą cierpliwość i chcą zmiany premiera.

Jak podaje BBC, May ma ponownie spotkać się z Brady’m - niezależnie od wyników głosowania nad brexitową umową w Izbie Gmin - i przedsawić harmonogram wyborów jej następcy.

Obejrzyj: Saryusz-Wolski o Tusku: "Jest winien brexitu"

Naciski na May to nie tylko efekt brexitu. Konserwatyści chcą, by jeszcze tego lata opuściła 10 Downing Street ze względu na słaby wynik ich partii w ostatnich wyborach lokalnych w Anglii. W partii mówi się też, że jest to "niewyobrażalne", by brytyjska premier utrzymała stanowisko, jeśli brexitowa umowa zostanie odrzucona po raz czwarty.

Najmocniej ręce zaciera już Boris Johnson, były minister spraw zagranicznych i były burmistrz Londynu, który od dawna ma chrapkę na fotel premiera Wielkiej Brytanii. Johnson jest zagorzałym zwolennikiem jak najszybszego opuszczenia Unii Europejskiej, nawet kosztem zerwania negocjacji z Brukselą.

Waluta reaguje

Notowania funta szterlinga w relacji do dolara amerykańskiego na rynku Forex osuwają się nieustannie od dziesięciu sesji giełdowych. Zamieszanie z brexitem, jak widać, nie sprzyja brytyjskiej walucie. Obecnie jeden funt kosztuje ok. 1,27 dolara. W stosunku do złotego - za brytyjskiego funta trzeba zapłacić 4,90 zł.

Wydarzenia z brytyjskiej sceny politycznej nie oszczędzają funta szterlinga. To najdłuższy, nieprzerwany ciąg osłabiania się funta wobec pozostałych walut od 2000 roku. A nic nie wskazuje na solidne odbicie brytyjskiej waluty.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
17-05-2019

pieswolski nie bredż winę za brexit ponosi cameron i sami angole

17-05-2019

Kot prezesaBrytyjczycy, wasz czas na decyzję minął. Zdecydujcie i spróbujcie zachować resztki honoru.

17-05-2019

kikiWolski, komu opowiadasz te banialuki? Takie teksty to wyłącznie dla ciemnego luda, więc raczej wal do radia maryja.

Rozwiń komentarze (39)