Bundeswehra i RKI na pomoc niemieckim metropoliom

W niemieckich metropoliach raptownie rośnie liczba infekcji koronawirusem. Kanclerz Merkel i burmistrzowie jedenastu największych miast uzgodnili dlatego nowe, radykalne obostrzenia.

merkelKanclerz apelowała do społeczeństwa o zrozumienie dla wprowadzanych, radykalnych kroków, takich jak godzina policyjna czy zakaz sprzedaży alkoholu
Źródło zdjęć: © PAP/EPA | PAP/EPA/ALEXANDER BECHER / POOL, ALEXANDER BECHER / POOL
Krzysztof Janoś

Kanclerz Angela Merkel i włodarze jedenastu największych niemieckich miast uzgodnili zaostrzenie kroków podejmowanych dla stłumienia rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2. Najpóźniej od stwierdzenia w ciągu siedmiu dni 35 nowych zakażeń na 100 tys. mieszkańców, Bundeswehra i Instytut Roberta Kocha (RKI) wyślą na prośbę tych miast ekspertów, którzy będą wspierali tamtejsze sztaby kryzysowe.

Jeżeli liczba infekcji przekroczy w ciągu tygodnia 50 na 100 tys. mieszkańców, miasta te wprowadzą nakaz zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych tam, gdzie nie jest możliwe zachowanie niezbędnego dystansu społecznego, ewentualnie zostanie też ogłoszona godzina policyjna i zakaz sprzedaży alkoholu – głosi przyjęty w piątek dokument.

Nowe podatki. Ekspert ocenia, jakie jest ryzyko, że się pojawią

O ile w ciągu dziesięciu dni nadal będzie odnotowywany wzrost zakażeń, „dalsze ograniczenia są nieuniknione”. Przede wszystkim chodzi tu o prywatne imprezy i uroczystości.

Władze metropolii powinny też tak odciążyć urzędy ds. porządku i bezpieczeństwa publicznego, by ich pracownicy mogli kontrolować przestrzeganie obostrzeń. Władze federalne i landowe mają też zastanowić się w najbliższym czasie, w jaki sposób może pomóc w opanowaniu sytuacji policja federalna i krajowa.

W obliczu raptownie rosnącej liczby zakażań koronawirusem w niemieckich metropoliach kanclerz Merkel zwołała w piątek konferencję wideo z udziałem nadburmistrzów i burmistrzów Berlina, Hamburga, Bremy, Monachium, Frankfurtu nad Menem, Kolonii, Duesseldorfu, Dortmundu, Essen, Lipska i Stuttgartu.

Decydujące tygodnie

Rozwój sytuacji w aglomeracjach pokazuje, „czy panujemy nad pandemią, czy wymyka się nam spod kontroli”, powiedziała Merkel po konferencji. „Lato minęło dobrze, ale aktualna sytuacja budzi ogromne obawy”, przyznała kanclerz. Obecne i nadchodzące dni i tygodnie będą decydujące dla sytuacji zimą. Celem musi być utrzymanie liczby zakażonych na takim poziomie, by mogła być wykryta możliwie każda infekcja i ostrzeżona każda osoba, z którą zarażona osoba miała kontakt.

Kanclerz apelowała do społeczeństwa o zrozumienie dla wprowadzanych, radykalnych kroków, takich jak godzina policyjna czy zakaz sprzedaży alkoholu, które znowu szczególnie mocno dotkną branżę gastronomiczną. Priorytetowym celem jest jednak zapobieżenie sytuacji z wiosny br., kiedy życie publiczne zostało niemal całkowicie zamrożone. „Naszym celem jest utrzymanie w takim stopniu, w jakim jest to możliwe normalnego życia, zarówno publicznego, jak i prywatnego”, powiedziała Merkel. Podkreśliła, że „priorytetowe są dla niej dzieci i młodzież, i ich kształcenie”.

Za dwa tygodnie Angela Merkel zaprosiła włodarzy niemieckich miast na następną konferencję, która ma podsumować efekty podjętych dzisiaj kroków zaradczych. Natomiast w nadchodzącą środę przewidziane jest kolejne spotkanie z premierami krajów związkowych.

Przyjęty w piątek ośmiopunktowy plan działania ma pomóc w uniknięciu ponownego zamrożenia życia publicznego, powiedział po konferencji Burkhard Jung, nadburmistrz Lipska i przewodniczący Związku Niemieckich Miast i Gmin. Jak podkreślił: „Koniecznie chcemy zapobiec, by dzieci nie mogły chodzić do szkół i przedszkoli. Chcemy zrobić wszystko, by nie był hamowany rozwój gospodarczy”.

Ponad 4500 przypadków w ciągu jednego dnia

Instytut im Roberta Kocha w Berlinie poinformował przedtem, że liczba nowo zarażonych wzrosła w Niemczech w ciągu jednego dnia do 4516. Najwięcej przypadków odnotowano w Nadrenii Północnej-Westfalii (ponad 1000), Badenii-Wirtembergii i Bawarii (każdorazowo ok. 650).

W Berlinie, który stał się w ostatnich dniach ogniskiem koronawirusa liczba nowych infekcji wzrosła w ciągu ostatniej doby o 443 przypadki (stan z piątku, 09.10.2020, godz. 16:30). Od wybuchu pandemii w niemieckiej stolicy zaraziło się 17 555 osób, a w całych Niemczech było to dotąd 314 660 osób.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Polska wyrzuca 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Polska wyrzuca 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy