Była upadłość, jest zwrot akcji. Chiński inwestor wchodzi do Niemiec
Po 120 latach działalności Mayer & Cie., światowy lider rynku maszyn dziewiarskich, stanął na krawędzi likwidacji. Po ogłoszeniu upadłości i masowych zwolnieniach pojawił się jednak nieoczekiwany inwestor. Rodzinny biznes przejmuje chiński przedsiębiorca - podaje Bild.
Los Mayer & Cie. wydawał się przesądzony. Po ponad 120 latach działalności niemiecka firma, uznawana za światowego lidera w segmencie maszyn do okrągłego dziania, ogłosiła niewypłacalność - podaje Bild. Pod koniec lutego zwolniono 270 pracowników, a w zakładzie w Albstadt pozostała jedynie niewielka grupa zajmująca się wygaszaniem działalności.
Globalna presja i załamanie sprzedaży
Jak wynika z informacji przekazanych przez firmę, przyczyną upadłości był gwałtowny spadek popytu na globalnym rynku maszyn tekstylnych. W samym poprzednim roku sprzedaż Mayer & Cie. zmniejszyła się o około 50 proc. - informuje Bild. Dodatkowo spółka musiała mierzyć się z rosnącą konkurencją, przede wszystkim ze strony subsydiowanych producentów z Chin.
Ukrainiec przejął, Polak kupił. I wyburza. Tak kończy znana fabryka w Kaliszu
Na sytuację firmy wpływ miały także czynniki makroekonomiczne: amerykańskie cła, wojna handlowa, konflikt w Ukrainie oraz wysoka inflacja na kluczowych rynkach zbytu, takich jak Turcja. Choć technologia rozwijana w Albstadt była poszukiwana na świecie, a większość produkcji trafiała na eksport, presja kosztowa i rynkowa okazała się zbyt duża.
Po złożeniu wniosku o upadłość pod koniec września rozpoczął się międzynarodowy wyścig z czasem o znalezienie inwestora. Przez wiele miesięcy nie przynosił on rezultatów.
Chiński inwestor i nowy start
Przełom nastąpił dopiero teraz. Cały dział maszyn do okrągłego dziania przejmuje chiński przedsiębiorca Xu Hongjie. Transakcja obejmuje również spółki zależne w Vsetín w Czechach oraz w Jintan w Chinach – poinformowała rzeczniczka firmy Claudia Bitzer. Umowa kupna została podpisana w tym tygodniu.
Dotychczasowa Mayer & Cie. GmbH & Co. KG formalnie przestała istnieć wraz z zawarciem transakcji, co oznacza, że byli pracownicy będą musieli zostać zatrudnieni ponownie. Na razie nie podano, ilu z nich wróci do pracy. Nowy właściciel zapowiada jednak stopniowe odbudowywanie sprzedaży przy udziale niewielkiego zespołu oraz rozwój segmentu premium w dłuższym horyzoncie.
Źródło: Bild