Carrefour tnie etaty i zamyka sklepy. Gruchnęła wiadomość o zwolnieniach
Ostatni rok przyniósł na rynku pracy serię wstrząsów, których skala zaskoczyła analityków. Do urzędów wpłynęły zgłoszenia dotyczące likwidacji lub zmiany niemal 100 tysięcy etatów. Kilka dni temu do listy spółek, które ogłosiły grupowe zwolnienia, dołączyła sieć sklepów Carrefour Polska. Z mapy Polski ma zniknąć przynajmniej osiem punktów - informuje "Gazeta Wyborcza".
Rok 2025 zapisał się w statystykach jako okres najtrudniejszy dla pracowników od czasu globalnego kryzysu finansowego z lat 2008-2009. Do urzędów pracy w całym kraju wpłynęły zgłoszenia dotyczące zamiaru likwidacji dokładnie 97,6 tys. etatów.
Jest to wynik blisko trzykrotnie wyższy niż w roku poprzedzającym, co samo w sobie stanowi wyraźny sygnał o zmianie trendu z rynku pracownika na rynek pracodawcy, a w niektórych sektorach - na rynek głębokiej restrukturyzacji.
Nowy rok nie przynosi poprawy. Do listy gigantów, którzy ogłaszają zwolnienia, dołączyła właśnie sieć sklepów Carrefour Polska. Z mapy Polski ma zniknąć przynajmniej osiem punktów, co oznacza, że pracę straci do 250 osób - zarówno w sklepach, jak i w biurach - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Związkowcy twierdzą jednak, że liczba zwolnionych może wzrosnąć nawet do 350.
Powodem cięć etatów są koszty. Firma tłumaczy zwolnienia "niezwykle konkurencyjnym otoczeniem rynkowym". Końcem zeszłego roku odnotowali spadek sprzedaży i zamykają nierentowne placówki. W połowie września ubiegłego roku media podały, że grupa Carrefour otworzyła za pośrednictwem banku JP Morgan tzw. data room w celu sprzedaży swoich 800 sklepów w Polsce oraz 40 centrów handlowych.
Pod koniec listopada ministerstwo rolnictwa wysłało pismo do MAP rekomendujące przejęcie tej sieci w związku z zapowiedzią jej sprzedaży. Grupa Carrefour, komentując rekomendację MRiRW, podała, że rozpoczęła analizę swojego portfela biznesowego. "W związku z trwającym procesem, nie komentujemy plotek rynkowych na ten temat" - dodała.
Rywalizacja o aktywa Carrefoura zapowiada się zażarta - oceniał w listopadzie serwis wiadomoscihandlowe.pl. Wśród potencjalnych kupujących wymieniane są Auchan, Kaufland, Netto, ukraińskie Silpo oraz Żabka, która interesuje się także małymi sklepami spożywczymi w Rumunii. Dodał też, że eksperci spodziewają się podziału transakcji na segmenty, ze względu na różnorodność formatów - od hipermarketów po małe sklepy spożywcze.