Ceny paliw rosną, a co z dostępnością? Niemcy ostrzegają
Niemcy ostrzegają przed możliwymi problemami z dostępnością paliw w związku z wojną z Iranem. Jak wskazuje ministra gospodarki Katherina Reiche, obecnie ceny rosną, ale niedoborów jeszcze nie ma. Jeśli konflikt się przedłuży, mogą one pojawić się już w kwietniu lub maju - opisuje "Detusche Welle".
Niemcy ostrzegają przed możliwymi zakłóceniami na rynku paliw w związku z trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Ministra gospodarki Katherina Reiche wskazuje, że choć obecnie nie ma problemów z dostępnością surowców, sytuacja może się szybko zmienić.
Podczas konferencji energetycznej CERAWeek w Houston Reiche podkreśliła, że na rynku widoczny jest gwałtowny wzrost cen paliw, w szczególności benzyny, oleju napędowego i paliwa lotniczego.
Jak zaznaczyła, na razie nie występują niedobory, jednak w przypadku przedłużenia konfliktu z Iranem mogą one pojawić się już w najbliższych miesiącach.
Jeśli konflikt się nie zakończy, niedobory mogą mieć miejsce już w kwietniu lub maju – wskazała.
Sukces Polski bez promocji. Ekspertka: to problem
Scenariusz zależny od Ormuz
Niemieckie ministerstwo gospodarki doprecyzowało, że wypowiedź dotyczy tzw. "najgorszego scenariusza". Chodzi o sytuację, w której działania wojenne będą się utrzymywać, a Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta przez dłuższy czas.
To właśnie ten szlak ma kluczowe znaczenie dla globalnych dostaw ropy. W normalnych warunkach przepływa nim znacząca część światowego eksportu surowców energetycznych.
Resort podkreśla jednak, że obecnie łańcuchy dostaw funkcjonują prawidłowo. Niemcy importują ropę m.in. z Kazachstanu i Norwegii, co pozwala utrzymać stabilność rynku.
– Nie widzimy żadnych faktycznych niedoborów w Niemczech – zaznaczyło ministerstwo.
Ceny rosną, rynek napięty
Mimo braku fizycznych niedoborów, sytuacja na rynku paliw pozostaje napięta. Wzrost cen jest efektem niepewności związanej z konfliktem oraz ograniczeniami w transporcie surowców.
W ostatnim czasie pojawiły się jednak pierwsze sygnały lekkiego uspokojenia sytuacji na rynku, choć nie zmienia to ogólnego obrazu podwyższonego ryzyka.
Eksperci wskazują, że kluczowe znaczenie będzie mieć dalszy rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie oraz ewentualne odblokowanie Cieśniny Ormuz. To właśnie od tych czynników zależy stabilność dostaw paliw w Europie w kolejnych miesiącach.
Źródło: Deutsche Welle