WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

Ceny paliw w Polsce idą w górę. Eksperci: są dwie przyczyny

Benzyny poniżej 6 złotych za litr nie zobaczymy raczej na stacjach paliw w najbliższym czasie. Drugi tydzień nowego roku upływa pod znakiem postępujących podwyżek. Analitycy oceniają, że wpływ na to ma nieznaczny wzrost cen baryłki ropy oraz osłabienie złotego względem dolara.

Ceny paliw podskoczyły w drugim tygodniu stycznia 2025 r.Ceny paliw podskoczyły w drugim tygodniu stycznia 2025 r.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | rozentuzjazmowany
Bartłomiej Chudy

W drugim tygodniu stycznia 2025 roku paliwa drożeją w całej Polsce. Bezołowiowa "95" kosztuje obecnie średnio 6,07 zł za litr (podwyżka o 8 gr w ciągu tygodnia), a olej napędowy podskoczył o 10 groszy do 6,19 zł za litr - wynika z danych serwisu e-petrol.pl. W ocenie analityków tego serwisu oraz ekspertów BM Reflex są dwie główne przyczyny tego stanu rzeczy.

Ceny paliw w górę. Eksperci wyjaśniają, dlaczego

"Ceny ropy naftowej Brent rozpoczynają nowy rok na poziomie 75 -76 dolarów za baryłkę, co przy jednoczesnym osłabieniu złotego wobec dolara już powoduje wzrost cen na krajowym rynku hurtowym" - przekazała Urszula Cieślak z BM Reflex. Zaznaczyła, że wsparciem dla cen jest "niższy niż oczekiwano spadek zapasów ropy naftowej w USA w ostatnim tygodniu grudnia" oraz prawdopodobny wyższy popyt na ropę w związku z niższymi temperaturami w USA i Europie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Multimilionowy biznes na ”pudełkach". To polski fenomen. Paweł Wróbel - Nice to Fit You.

Podkreślmy przy tym, że gdy cena baryłki ropy oscylowała w październiku ubiegłego roku w okolicy 75 dolarów, to bezołowiowa "95" kosztowała poniżej 6 zł za litr.

E-petrol.pl podaje, że do najtańszych regionów Polski w tym tygodniu należą: Dolny Śląsk - jedyne województwo, w których średnia cena Pb95 nie przekroczyła poziomu 6 zł za litr i wynosi 5,98 zł, Warmia i Mazury, gdzie za litr oleju napędowego płaci się 6,12 zł, oraz województwo świętokrzyskie z ceną 3,14 zł za litr LPG. Mazowsze pozostaje regionem z najdroższą benzyną 95-oktanową oraz dieslem - odpowiednio 6,18 i 6,30 zł/l. Tankowanie LPG jest aktualnie najdroższe w województwie opolskim, gdzie jego litr kosztuje 3,34 zł.

Podwyżki cen paliw są skutkiem sytuacji na rynkach międzynarodowych. Mieliśmy skok ceny za baryłkę ropy Brent z 72 do 76, w pewnym momencie nawet 78 dolarów. Względem złotówki wzmocnił się też dolar, co musiało przełożyć się na ceny paliw w Polsce w styczniu - komentuje dla money.pl Grzegorz Maziak, redaktor naczelny e-petrol.pl. I dodaje, że przyczyniła się do tego również - choć w mniejszym stopniu - tegoroczna podwyżka opłaty paliwowej, o czym zadecydował minister infrastruktury.

BM Reflex zaznacza, że rynek obawia się również powrotu wojny handlowej USA-Chiny wraz z początkiem kadencji nowej administracji prezydenta Trumpa. Z drugiej strony oczekuje się bardziej przychylnego spojrzenia w kierunku paliw kopalnych.

Autogaz podrożeje znacznie bardziej?

Jak dodaje Grzegorz Maziak, średnie ceny w skali kraju powinny stabilizować się w najbliższym czasie, niemniej ostatnie stacje z cenami poniżej 6 zł za litr nieuchronnie będą musiały podnieść ceny. Do prognoz nie wlicza jednak autogazu. Przypomnijmy, że od 20 grudnia w Polsce obowiązuje pełne embargo na gaz LPG z Rosji. Polska, choć stopniowo ograniczała dostawy z tego kierunku po rozpoczęciu przez Kreml krwawej wojny w Ukrainie, do tego czasu wciąż sprowadzała tani gaz ze wschodu.

Odcięcie od dostaw z kraju Władimira Putina wymusi na Polsce, ale i innych państwach UE, dywersyfikację. Eksperci przewidują, że ceny za gaz LPG nabywany z nowych kierunków wzrosną w ciągu roku do 30 groszy na litrze, a w skrajnych momentach może to być nawet 70 groszy więcej za litr.

Analitycy e-petrol.pl informowali na początku tego roku, że Międzynarodowa Agencja Energetyczna w swojej aktualnej prognozie spodziewa się, że w 2025 roku globalna podaż ropy przekroczy popyt.

"Może to nastąpić, nawet jeśli cięcia OPEC+ pozostaną w mocy, a przyczyną tego stanu ma być rosnąca produkcja ze Stanów Zjednoczonych i innych niezrzeszonych producentów, która przewyższa słaby popyt. Wiele znaczyło tutaj będzie podejście administracji prezydenta Trumpa do branży wydobywczej, a także działania w stosunku do innych eksporterów, m.in. Iranu czy Wenezueli obłożonych sankcjami" - raportowali eksperci.

"Świadomość wagi tej cezury ma Iran, czego dowodem są najnowsze statystki, według których eksport ropy naftowej z tego kraju gwałtownie wzrósł po spowolnieniu w pierwszej połowie grudnia 2024 r., a na początku tego roku Iran osiągnął poziom najwyższy od sześciu lat. Minister ds. ropy naftowej Mohsen Paknedżad zadeklarował, że Iran jest gotowy stawić czoła możliwym dodatkowym sankcjom na eksport ropy naftowej, które mogą nastąpić po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa" - dodali.

Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu