Ceny prądu. Bolesne podwyżki uderzą nas z innej strony

Prąd będzie droższy - to już pewne. Jeden minister zapewnia, że podwyżki będą rekompensowane, inni nie chcą o tym słyszeć. Sporo do powiedzenia w tej sprawie będą miały jeszcze organy Unii Europejskiej, o czym rząd nie wspomina. A my i tak zapłacimy więcej w rachunkach za żywność, produkty przemysłowe i usługi, bo podwyżek dla firm nikt nie kontroluje.

URE przyjął nową taryfę Tauronu
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com
Konrad Bagiński

Wzrosną, ale o ile? Tego na razie do końca nie wiadomo, bo Urząd Regulacji Energetyki, który miał dziś wydać decyzję dotyczącą poziomu wzrostu cen, przyjął nową taryfę tylko jednego sprzedawcy – Tauronu. PGE, Energa i Enea mają dwa tygodnie na zaproponowanie nowych, niższych cen, albo będą zmuszone do zamrożenia swoich cenników na kolejny rok.

Tauron Sprzedaż, PGE, Energa i Enea to tzw. sprzedawcy z urzędu. Każda z firm tytułujących się tym mianem jest w pewnym sensie kontynuatorem dawnego monopolisty na danym obszarze. Taki sprzedawca jest z automatu przydzielany odbiorcom, którzy nie skorzystali z opcji zmiany operatora na innego.

Na razie URE przyjął nową taryfę Tauronu. Według obliczeń Urzędu miesięczny rachunek wzrośnie średnio o 9 złotych, co odpowiada 12 procentom. Wynika z tego, że przeciętna faktura za prąd będzie opiewała na 75 złotych miesięcznie.

Co z pozostałymi sprzedawcami?

Ich nowe taryfy zostały odrzucone przez URE, bo podwyżki zostały uznane za zbyt duże.

– Nie mogłem przychylić się do wniosków przedsiębiorstw, które pomimo kilku rund negocjacji nie zdecydowały się przystać na poziom taryf akceptowalny z punktu widzenia nadrzędnych celów regulacji – wyjaśnia Rafał Gawin, Prezes URE.

– Przekazane przez sprzedawców informacje oraz porównanie warunków funkcjonowania rynku energii elektrycznej w roku 2019 z przewidywaniami na rok 2020, nie uzasadniają, w naszej ocenie, oczekiwanego przez przedsiębiorstwa wzrostu przychodu – dodaje.

W 2019 roku mieliśmy do czynienia z tzw. ustawowym zamrożeniem cen na poziomie z czerwca 2018 roku. W konsekwencji w powszechnym mniemaniu ceny nie wzrosły. Dotyczy to jednak wyłącznie ich nominalnego poziomu w rozliczeniach z odbiorcami, a nie rynkowych stawek.

- To, że odbiorcy końcowi na swoich rachunkach za energię elektryczną nie widzieli większych kosztów energii to zasługa "zamrożenia cen", które zostało wprowadzone przez ustawodawcę jako rozwiązanie wyjątkowe - tłumaczy Gawin.

- Jednak nie oznacza to, że koszty realnie ponoszone przez przedsiębiorstwa energetyczne pozostały na niezmienionym poziomie w 2019 roku. Wprost przeciwnie, ustawowe wprowadzenie systemu rekompensat było spowodowane tym, że ceny energii rosły, a rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych (sprzedawców) miały pokryć różnicę pomiędzy rzeczywistymi wyższymi kosztami a niezmienionymi cenami dla odbiorców końcowych - dodaje.

Co dalej z cenami?

Władze zarzekają się, że ceny nie wzrosną. Jacek Sasin wprost deklaruje, że rząd zajmie się rekompensatami dla gospodarstw domowych. Tylko czy ten plan się powiedzie?

- Z rządu od dawna wychodzą sprzeczne sygnały na ten temat. Minister Emilewicz mówiła przecież, że nie widzi szansy na rekompensaty, minister Sasin twierdzi coś innego. Widać, że rząd nie jest w tej kwestii zgodny. To pierwsza przeszkoda. Drugą, poważniejszą, może być Unia Europejska, która na takie rekompensaty musiałaby się zgodzić – mówi nam osoba blisko związana z rynkiem energii.

Przypomina, że na obowiązujący obecnie system z rekompensatami zgodę musiały wyrazić organy UE – bo jest on traktowany jako pomoc publiczna dla firm energetycznych.

Kolejną sprawą wpływającą na podwyżki jest fakt, iż cena regulowana obowiązuje jedynie w przypadku gospodarstw domowych. URE nie ma zaś wpływu na ceny prądu dla firm, które stanowią 75 proc. odbiorców energii elektrycznej w Polsce. Rynek gospodarstw to jedynie 25 procent. Trudno się spodziewać, byśmy nie zobaczyli efektów podwyżek prądu dla firm w cenach, jakie płacimy za produkty i usługi.

– Dziś z odnawialnych źródeł energii możemy produkować energię o wiele tańszą, niż w konwencjonalnych elektrowniach – i to przy coraz mniejszych subsydiach rządu – mówi Aneta Wieczerzak-Krusińska z Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Przypomina, że już w ubiegłym roku inwestorzy, startując w aukcjach OZE deklarowali produkcję energii z farm wiatrowych na lądzie na poziomie poniżej 200 zł/MWh. W tamtym czasie cena rynkowa oscylowała wokół 300 zł/MWh.

- Wiatr, który jest obecnie najtańszą formą pozyskania energii, jest więc w stanie skutecznie obniżać hurtowe ceny prądu. Rozwiązaniem dla przedsiębiorców są także bezpośrednie umowy pomiędzy producentami zielonej energii a jej bezpośrednimi odbiorcami np. zakładami przemysłowymi – dodaje Aneta Wieczerzak-Krusińska.

Kiedy w 2004 roku wchodziliśmy do Unii, było wiadomo, że mamy pewne warunki do spełnienia, w tym dotyczące produkcji i konsumpcji energii. Mieliśmy na to sporo czasu. Dziś z odnawialnych źródeł energii możemy produkować energię o wiele tańszą niż w konwencjonalnych elektrowniach.

Rząd mówiący o tym, że polska energetyka startowała z zupełnie innego poziomu, ma rację. Ale jednocześnie nie wykorzystaliśmy czasu i koncyliacyjnego podejścia UE do tematu produkcji czystej energii. Możemy na tym wiele stracić – bo unijne fundusze na energetyczną transformację mogą nas po prostu za karę ominąć - przynajmniej częściowo. Mowa o miliardach euro, które prędzej czy później i tak będziemy musieli wydać na unowocześnienie produkcji prądu w Polsce.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 19.01.2026