"Chcemy być przy stole". Minister finansów o G20 i polskich ambicjach
- Polska to w tej chwili kraj, który zyskuje na znaczeniu nie tylko w Europie, ale i na świecie. Chcemy być obecni w tych gremiach, gdzie zapadają najważniejsze decyzje gospodarcze. Takim formatem jest z całą pewnością G20 - przekonuje minister finansów w rozmowie z money.pl.
Od wielu miesięcy rząd podkreśla, że Polska dołączyła do 20 najpotężniejszych gospodarek świata. Grupa G20 to forum skupiające najbogatsze kraje świata, które odpowiadają za ok. 85 proc. światowego PKB i ponad 75 proc. handlu, reprezentujące dwie trzecie populacji świata. Choć nie podejmuje ona decyzji wiążących prawnie, to jej deklaracje mają duże znaczenie polityczne.
Jesienią ubiegłego roku po wizycie w Białym Domu prezydent Karol Nawrocki poinformował, że otrzymał "zaproszenie od prezydenta Donalda Trumpa na szczyt Grupy G20. Odbędzie się on w grudniu 2026 roku w Miami na Florydzie. Gospodarzem będą Stany Zjednoczone.
- Nic o nas bez nas - mówi minister finansów i gospodarki w wywiadzie dla money.pl, pytany o nasz kraj w G20.
"Rozmawialiśmy ponad rok temu". Uchyla rąbka tajemnicy ws. żołnierzy USA w Polsce
- Polska to w tej chwili kraj, który zyskuje na znaczeniu nie tylko w Europie, ale i na świecie. Chcemy być obecni w tych gremiach, gdzie zapadają najważniejsze decyzje gospodarcze. Takim formatem jest z całą pewnością G20. I Polska chce być przy tym stole, bo tam dyskutuje się o najważniejszych sprawach światowej gospodarki - podkreśla Andrzej Domański.
- Teraz byłem w Waszyngtonie, na spotkaniu ministrów finansów właśnie tych największych światowych gospodarek odbywała się dyskusja o cenach ropy, gazu, sytuacji na Bliskim Wschodzie - jej wpływie chociażby na ceny nawozów. Przedstawiamy tam nasze stanowisko - podkreśla minister.