Cieśnina Ormuz. Kluczowy punkt na paliwowej mapie świata
Kontrolowana przez Iran Cieśnina Ormuz, łącząca Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim, to kluczowy punkt na mapie światowego handlu. Po sobotnich atakach USA i Izraela irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do cieśniny; setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.
Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek wieczorem zamknięcie cieśniny Ormuz i zagroziła, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć przez ten szlak. Cieśnina Ormuz łączy Zatokę Perską z Morzem Arabskim. Przechodzi przez nią ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej.
Cieśnina Ormuz. Oto dlaczego jest kluczowa
Cieśnina Ormuz uważana jest za punkt zapalny w transporcie ropy naftowej. W najwęższym miejscu ma zaledwie 33 km. Ze względu na mielizny i konieczność bezpiecznego wymijania się tankowców ruch odbywa się w dwóch pasach o szerokości ok. 3 km każdy, oddzielonych pasem buforowym.
"Superbroń" USA nagrana w Iraku. Tak poradziła sobie z atakiem Iranu
Przez cieśninę przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.
Według danych firmy konsultingowej Kpler w 2025 r. przez cieśninę przepływało ponad 14 mln baryłek ropy dziennie, w tym około trzech czwartych trafiało do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej. Chiny, druga co do wielkości gospodarka świata, pozyskują przez cieśninę połowę importowanej ropy.
Tylko niewielką część ropy przepływającej przez Ormuz można by przekierować. Arabia Saudyjska dysponuje rurociągiem, który biegnie przez kraj od wschodu na zachód, do wybrzeża Morza Czerwonego. Zjednoczone Emiraty Arabskie mają rurociąg, który kończy się w Zatoce Omańskiej, omijając Ormuz. Jednak zdaniem analityków łączna dzienna przepustowość tych połączeń wynosi zaledwie 16-17 proc. średniej przepustowości cieśniny.
Zamknięcie cieśniny. Oto możliwe skutki
Jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie praktycznie zamknięta przez ponad 25 dni, główni producenci ropy z Zatoki Perskiej mogą zostać zmuszeni do wstrzymania wydobycia - ostrzegają analitycy JPMorgan. Konflikt USA i Izraela z Iranem już podbił ceny ropy i wywołał spadki na giełdach Azji - opisuje Bloomberg.
W siedmiu państwach Zatok, w tym w Iraku, Kuwejcie, Katarze, Omanie i samym Iranie, dostępna pojemność magazynowa na lądzie to około 343 mln baryłek. Zdaniem JPMorgan odpowiada to mniej więcej 22 dniom "uwięzionej" produkcji - podaje "Bloomberg".
Dodatkowy bufor mogłoby zapewnić magazynowanie na morzu. W regionie znajduje się około 60 pustych tankowców, które mogłyby pomieścić łącznie około 50 mln baryłek, co wydłużyłoby możliwości operacyjne o kolejne trzy-cztery dni.
Tymczasem prezydent Donald Trump ocenił, że operacja przeciwko Iranowi może potrwać cztery tygodnie.
Ormuz kartą przetargową Iranu
Iran już wcześniej groził zamknięciem cieśniny, ale nigdy dotąd tych gróźb nie zrealizował. Groźby blokady cieśniny pojawiały się m.in. w latach 2008, 2011 i 2018 i stały się skutecznym narzędziem nacisku politycznego, każdorazowo wywołującym destabilizację na rynkach globalnych. Analitycy oceniają, że skuteczne zakłócenie tranzytu przez cieśninę mogłoby oznaczać wzrost ceny ropy naftowej do ponad 100 dol. za baryłkę.
Parlament Iranu podjął decyzję o zablokowaniu Cieśniny Ormuz po amerykańsko-izraelskich nalotach w czerwcu ub.r., choć ostateczna decyzja należała do przywódcy irańskiej teokracji, ajatollaha Alego Chameneia. Jak przypominał w sobotę portal Politico, były przywódca Iraku Saddam Husajn próbował skłonić Teheran do zamknięcia ruchu morskiego podczas wojny irańsko-irackiej w latach 80., ale Iran nadal zezwalał statkom na wpływanie do cieśniny.
W połowie lutego, dwa tygodnie przed amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, na wodach Cieśniny Ormuz miały miejsce wspólne ćwiczenia wojskowe Iranu, Chin i Rosji, co było odpowiedzią na skoncentrowanie w regionie sił morskich i lotnictwa USA. Wspólne manewry morskie Iranu, Rosji i Chin odbywają się regularnie od 2019 roku pod nazwą "Pas Bezpieczeństwa Morskiego". Ostatnia edycja miała miejsce w marcu 2025 roku na wodach Zatoki Omańskiej.