Co dalej z mrożeniem cen energii? Minister zabiera głos

- Wierzę, że w ostatnim kwartale 2025 roku ceny energii elektrycznej spadną i dalsze mrożenie nie będzie potrzebne - powiedziała w poniedziałek minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że w połowie roku nastąpi przegląd taryf.

prąd; energia; rachunek; licznik; licznik prądu; energetyka; energia; energetykaMinister klimatu liczy, że w pod koniec roku mrożenie cen prądu nie będzie potrzebne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ARVD73
Malwina Gadawa

W poniedziałek minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oceniła w radiu Tok FM, że ceny energii powinny być zamrożone przez cały rok. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, cena maksymalna energii dla gospodarstw domowych na poziomie 500 zł/MWh będzie obowiązywała do końca września 2025 r. Do czerwca br. ma zostać utrzymana zerowa stawka tzw. opłaty mocowej dla gospodarstw domowych.

Ceny prądu. Minister zabiera głos

Szefowa resortu klimatu i środowiska podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami, że "plan na ten rok jest jasny, od początku taki sam".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Jak filozof stworzył giganta branży motoryzacyjnej? Krzysztof Oleksowicz w Biznes Klasie

- Chcemy w połowie roku zrobić przegląd taryf. Spółki złożą wnioski taryfowe uwzgledniające zmiany na rynku hurtowym cen energii i potem - na tej podstawie - rząd podejmie decyzję, czy dalsze mrożenie (cen energii elektrycznej - przyp. red.) będzie potrzebne, czy ceny które będziemy mieli w taryfach będą już na poziomie 500 zł bądź niżej i mrożenie nie będzie potrzebne - dodała.

Hennig-Kloska poinformowała, że informacje ze spółek energetycznych wskazują na to, że być może w czwartym kwartale 2025 roku nie trzeba będzie mrozić cen energii.

- Poczekajmy na wnioski taryfowe spółek, przeliczymy je, ale wierzę, że w ostatnim kwartale tego roku zejdziemy z taryfami do poziomu ceny maksymalnej i dalsze mrożenie cen energii nie będzie potrzebne - dodała.

Zwróciła ponadto uwagę, że w ub.r. hurtowe ceny energii elektrycznej spadły o ponad 100 zł za MWh.

Dopytywana, czy resort pozostawia sobie jakąś furtkę, w przypadku gdyby ceny energii nie spadły pod koniec roku, minister przyznała, że "mamy pewne oszczędności na programie (mrożenia cen - przyp. red.) więc będzie to też umożliwiało jakąś interwencję w ostatnim kwartale gdyby takowa była potrzebna".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie