Analitycy BNP Paribas podtrzymują w najnowszej prognozie scenariusz stopniowego osłabienia dolara wobec euro w kolejnych miesiącach. Ich zdaniem kurs na parze euro-dolar miałby z obecnego poziomu 1,16 wzrosnąć na koniec przyszłego roku do 1,20.
W ocenie Przemysława Kwietnia, głównego ekonomisty XTB, posiedzenie Fed z ubiegłego tygodnia zmieniło sentyment na rynku walut, ale nie zmieniło układu na rynku walut. "Dolar jest pod umiarkowaną presją, ale to niekoniecznie musi być proces trwały. Mniej jastrzębi Fed, kolejny raz rozgrywane nadzieje na porozumienie z Iranem, interwencja na rynku jena – wszystko to obecnie nie służy amerykańskiej walucie" - skomentował analityk.
Analitycy: złoto znów przebije 5 tys. dol. za uncję
"Realizacji tego scenariusza sprzyjać powinny poprawa koniunktury w Europie oraz ewentualne złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie. Istotnym argumentem pozostaje również pogarszająca się sytuacja fiskalna największych gospodarek. Rosnące zadłużenie i wysokie deficyty państw Zachodu mogą stopniowo podważać zaufanie do tradycyjnych aktywów rezerwowych i skłaniać banki centralne do dalszej dywersyfikacji w kierunku złota" - ocenili eksperci banku BNP Paribas.
WIDEO"Przełom nas jeszcze czeka". Mówi, dlaczego kupił złoto
Jak podkreślają, w dłuższym terminie widzą "istotny potencjał wzrostowy dla złota". "Prognozujemy, że w horyzoncie 12 miesięcy jego cena może przekroczyć 5 tys. dolarów za uncję (18,6 tys. zł)" - przekazali analitycy.
Złoto wciąż pozostaje ważnym narzędziem służącym do dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, szczególnie w okresach podwyższonej niepewności gospodarczej. Jego znaczenie może dodatkowo wzrosnąć wraz z pogarszającą się sytuacją fiskalną wielu państw, których wysokie wydatki na obronność oraz na rozwój infrastruktury coraz częściej mają charakter długoterminowy - napisano w "Alercie rynkowym" banku z 5 sierpnia.
Banki centralne dalej dokupują złoto
Jak zauważają eksperci, po wybuchu konfliktu amerykańsko-irańskiego wyższe ceny ropy naftowej zmusiły część banków centralnych do sprzedaży złota w celu ochrony i stabilizacji swoich walut. "Najbardziej widocznym przykładem była Turcja, która w pierwszej połowie 2026 r. sprzedała około 80 ton złota. (...). Jednocześnie sprzedaży dokonanej przez Turcję nie należy traktować jako trwałej zmiany nastawienia banków centralnych do złota" - zastrzegli.
I dodali, że jedynie marzec był w tym roku miesiącem, w którym odnotowano ujemny bilans netto, natomiast w kolejnych miesiącach aktywność banków centralnych przy zakupach złota ponownie wzrosła. "Najmocniejszy sygnał napłynął z Chin, gdzie oficjalne zakupy Ludowego Banku Chin zwiększyły się w czerwcu do 15 ton, osiągając najwyższy poziom od drugiej połowy 2023 r. Znacznie słabiej wygląda natomiast aktywność inwestorów detalicznych, gdzie napływy do funduszy ETF opartych na złocie wyraźnie osłabły" - ocenili analitycy banku.
Źródło: BM BNP Paribas.