Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. NST
|
aktualizacja

Drożyzna w sanatoriach. Szykuje się "skokowy wzrost opłat"

22
Podziel się:

W przyszłym roku kuracjuszy czeka skokowy wzrost opłat za turnus. Trzytygodniowy pobyt w uzdrowisku może kosztować tysiąc złotych - informuje dziennik "Fakt". Kuracjusz płaci wyłącznie za zakwaterowanie i wyżywienie, a wysokość tych opłat ustala odgórnie minister zdrowia.

Drożyzna w sanatoriach. Szykuje się "skokowy wzrost opłat"
Kuracjusze, którzy mają skierowanie do sanatorium od NFZ, za zabiegi nie płacą (123RF, Wojciech Balsewicz)

Dziennik "Fakt" przypomina, że koszt pobytu zależy od standardu pokoju oraz sezonu. Taniej jest jesienią i zimą, a drożej wiosną i latem. Od maja wzrosły jednak opłaty za pobyt w uzdrowisku. Opłata za 21-dniowy turnus w sezonie wiosenno-letnim wzrósł o ponad 200 zł.

Obecnie za 21-turnus taka opłata wynosi od 222 zł do 858 zł. Najtańsze są pokoje wieloosobowe bez węzła sanitarnego. Najdroższe – wyposażone jedynki - czytamy w gazecie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Zmieni się model konsumpcji podróży". Co nas czeka w transporcie po 2035 r.?

Zmiany w sanatoriach

Jak podaje dziennik, drożyzna dopiero nadejdzie. Narodowy Bank Polski prognozuje, że inflacja wyniesie w tym roku 12 proc. W 2022 r. wzrost cen wyniósł 14,4 proc.

Jeśli resort zdrowia nie zdecyduje się znów zamrozić opłat, podwyżki w przyszłym roku uderzą w kuracjuszy i za zakwaterowanie w sanatorium trzeba będzie zapłacić o 26,4 proc. więcej niż obecnie - informuje "Fakt".

To jednak nie wszystko. Resort zdrowia szykuje się też do rozszerzenia wachlarza możliwości dla kuracjuszy. Od 2024 r. sami wybiorą sanatorium, w którym będą dochodzić do zdrowia – potwierdził to "Faktowi" minister zdrowia Adam Niedzielski.

W czerwcu Główny Urząd Statystyczny podał, że na koniec 2022 r. w Polsce funkcjonowały 254 zakłady lecznictwa uzdrowiskowego, które w ciągu roku przyjęły prawie 820 tys. kuracjuszy, w tym 742 tys. leczonych stacjonarnie. W czasie pandemii COVID-19 leczenie w sanatoriach i uzdrowiskach było zawieszone. Później je wznowiono, początkowo wymagano jednak m.in. negatywnego wyniku testu na koronawirusa.

Dodatkowe opłaty w sanatoriach

Przepisy mówią, że zakład lecznictwa uzdrowiskowego nie może nakładać na kuracjuszy innych opłat poza wymienionymi w rozporządzeniu resortu zdrowia z 2013 r. Uzdrowiska wykorzystują jednak lukę, która pozwala im podjąć uchwałę o dobrowolnej opłacie np. za wypożyczenie żelazka, telewizora czy czajnika i uwzględnić ją w regulaminie placówki.

Za przykład niech posłuży popularne sanatorium MSWiA "Orion" w Ciechocinku, w którym musimy uiścić m.in. opłatę uzdrowiskową (5,20 zł za dzień), opłatę za wypożyczenie telewizora (99 zł za 21-dniowy pobyt), wypożyczenie czajnika (15 zł), wypożyczenie lodówki (40 zł za 1 tydzień) czy wymianę pościeli (20 zł). Dla porównania, Uzdrowisko "Solanki" w Inowrocławiu za wypożyczenie czajnika pobiera 12 zł, za wymianę pościeli 15 zł, a za korzystanie z telewizora w pokoju jednoosobowym 70 zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(22)
Ciunia
3 miesiące temu
Chcieliście nowego Rządu to macie... , to dopiero początek... . Będzie wszystko droższe i 13stek i 14 stek nie będzie . Wszystkim to się czkawką odbije .
Goska
9 miesięcy temu
I tak warto jechać.Odpoczynek + rehabilitacja musi kosztować.Jedzie się raz na trzy lata,można zaoszczędzić na turnus.
Ha ha ha
9 miesięcy temu
Dali 13,14 i inne nastki, to teraz trzeba to odebrac jakos.
Genowefa duża
9 miesięcy temu
To nie komuna, że za darmo jezdzono. W domu za 3 tyg trzeba więcej wydac
Renia
9 miesięcy temu
1000 zł na trzy tygodnie to nie jest dużo
...
Następna strona