Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|
aktualizacja

Duński terminal Baltic Pipe znów opóźniony. Otwarcie przesunięte

193
Podziel się:

Znów opóźnia się otwarcie duńskiego terminalu w Nybro, który ma pompować norweski gaz poprzez Baltic Pipe. Datę przecięcia wstęgi przesunięto tym razem na 1 listopada. Przyczyną tej decyzji są kwestie technologiczne - podaje Reuters.

Duński terminal Baltic Pipe znów opóźniony. Otwarcie przesunięte
Baltic Pipe ma opóźnienie po stronie duńskiej (zdj. ilustracyjne) (Materiały prasowe)

Agencja powołuje się na duńskiego operatora systemu gazowego. Energinet w środę, 19 października, przekazał informację o opóźnieniu otwarcia duńskiego terminalu w Nybro, przez który ma przechodzić norweski gaz pompowany do Polski.

Opóźnienie ma nie mieć wpływu na Polskę

Jak wyjaśniono, powodem są utrzymujące się problemy technologiczne, a otwarcie ma nastąpić w dwóch etapach.

Opóźnienie w Nybro nie będzie miało wpływu na wolumeny gazu [dostarczanego - przyp. red.] do Polski - przekazał Energinet.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Baltic Pipe startuje. "Zapełnienie gazem zapewnione w perspektywie kilku miesięcy"

Pierwsza część terminalu ma zostać uruchomiona 1 listopada. Wtedy instalacja osiągnie połowę swojej przepustowości. Druga część ma zostać otwarta jeszcze w 2022 r., choć nie podano dokładnej daty.

Przypomnijmy, że początkowo planowano, że uruchomienie terminalu w Nybro nastąpi 8 października. Później jednak termin przełożono na 20 października.

Czym jest Baltic Pipe?

Gazociąg Baltic Pipe został oficjalnie otwarty pod koniec września. Planowe przepływy gazu na zasadach komercyjnych rozpoczęły na początku października, wraz z początkiem tzw. roku gazowego.

Jedynym użytkownikiem systemu Baltic Pipe jest na razie PGNiG. Spółka wykupiła większość zdolności przesyłowej gazociągu, która docelowo ma wynieść 10 mln m sześc. rocznie. PGNiG będzie sprowadzać gaz z własnego wydobycia na szelfie norweskim oraz kupiony u innych producentów.

Gazociąg jest wspólną inwestycją operatorów systemów przesyłowych gazu z Polski i Danii - Gaz-Systemu i Energinetu. Gaz-System jest właścicielem i operatorem części zaczynającej się na brzegu duńskiej wyspy Zelandia i biegnącej do Polski po dnie Bałtyku.

Pomysł budowy bałtyckiego gazociągu pojawił się w Polsce wiele lat temu. I długo inwestycja nie miała szczęścia. Pierwsze rozmowy w sprawie norweskiego gazu ruszyły już w 1991 r., rozpoczął je rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego.

Budowa została ukończona w 2022 r., za wyjątkiem dwóch odcinków na terenie Danii, gdzie w 2021 r. na kilka miesięcy wstrzymano prace ze względu na uchylenie pozwoleń środowiskowych. Dlatego przez pierwsze miesiące system ma działać tylko z częściową mocą. Jak oceniał podczas oficjalnego otwarcia prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień, w pierwszych dniach po uruchomieniu gazociągu przepływ gazu powinien być na poziomie 200 tys. m sześc. na godzinę przy przepustowości nominalnej ponad 1 mln m sześc. na godzinę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(193)
wika
3 miesiące temu
Mimo wszystko to wciąż znakomity plan, stajemy się silnym gigantem, oby tak dalej
Piotrek
3 miesiące temu
Najważniejsze, że fuzja dojdzie do skutku, to dla nas ogromna szansa na lepsze jutro, na usamodzielnienie się! :)
Olga
3 miesiące temu
Nie chcą niczego robić na wariackich papierach to musi być bardzo dopracowana inwestycja, takie rzeczy w życiu dość często się zdarzają,
tymek
3 miesiące temu
Dziękuje pgnig za to, że zadbali o Polaków. Dobrze im idzie takie zaangażowanie w nowe inwestycje
lama
3 miesiące temu
Dobrze im to idzie, mimo, że gdzieś ktoś pisze o opóźnieniu. Ja z tego przedsięwzięcia jestem mega zadowolona.
...
Następna strona